#it
emu
psy
syn

┼╗ona spotyka 8 marca...

┼╗ona spotyka 8 marca m─Ö┼╝a z kwiatami na ulicy:
- To dla mnie?
- Nie...
- To dla kogo?!
- Dla sekretarki.
- Co?! Dla niej masz kwiaty, a dla mnie ch**a!
- Chcesz si─Ö zamieni─ç?

Jak ze zmywarki zrobi─ç...

Jak ze zmywarki zrobi─ç p┼éug ┼Ťnie┼╝ny?
Dać żonie łopatę...

Dwaj panowie rozmawiaj─ů...

Dwaj panowie rozmawiaj─ů przy kieliszku.
ÔÇô Ech, ┼╝ycie jest ci─Ö┼╝kie... ÔÇô wzdycha jeden z nich. ÔÇô Mia┼éem wszystko o czym cz┼éowiek mo┼╝e marzy─ç: cichy dom, pieni─ůdze, dziewczyn─Ö...
ÔÇô I co si─Ö sta┼éo?!
ÔÇô ┼╗ona wr├│ci┼éa z wczas├│w tydzie┼ä wcze┼Ťniej...

Na ulicy całuje się facet...

Na ulicy ca┼éuje si─Ö facet z babka. Podchodzi do nich go┼Ť─ç i tak przez
rami─Ö zagl─ůda. Raz zagl─ůda, obchodzi w k├│┼éko i znowu zagl─ůda i tak d┼éu┼╝szy czas.
W ko┼äcu facet zdenerwowa┼é si─Ö i m├│wi do go┼Ťcia:
ÔÇô Panie co pan, zboczeniec jaki┼Ť?
ÔÇô Nie, ale ┼╝ona ma klucze.

List ┼Ťwie┼╝o upieczonego...

List ┼Ťwie┼╝o upieczonego ┼╝onkosia:

"Szanowny Panie!
Jest mi rzecz─ů wiadom─ů, i┼╝ Pana oraz moj─ů ma┼é┼╝onk─Ö ┼é─ůczy┼éy za jej czas├│w panie┼äskich bliskie i za┼╝y┼ée stosunki, niekoniecznie czysto kole┼╝e┼äskiej natury. Z tej przyczyny jestem zmuszony prosi─ç Pana o d┼╝entelme┼äskie s┼éowo honoru, i┼╝ znajomo┼Ť─ç ta nie b─Ödzie kontynuowana w chwili obecnej, gdy jest Ona moj─ů szcz─Ö┼Ťliw─ů ma┼é┼╝onk─ů..."

Odpowied┼║:

"Szanowny Panie!
Pa┼äsk─ů obieg├│wk─Ö zwracam podpisan─ů..."

Trzech facet├│w jest w...

Trzech facet├│w jest w szpitalu i opowiadaj─ů jak si─Ö tam znale┼║li. M├│wi pierwszy:
- Przychodz─Ö z pracy, patrz─Ö a ┼╝ona go┼éa le┼╝y w ┼é├│┼╝ku. To ja cap lod├│wk─Ö i za okno. Ale by┼éa tak ci─Ö┼╝ka, ┼╝e naderwa┼éem sobie ┼Ťci─Ögna.
M├│wi drugi:
- Opalam si─Ö spokojnie na balkonie a tu jaki┼Ť dure┼ä rzuca na mnie lod├│wk─Ö.
M├│wi trzeci:
- Siedz─Ö sobie spokojnie w lod├│wce...

Spotyka si─Ö dw├│ch facet├│w. ...

Spotyka si─Ö dw├│ch facet├│w.
Jeden ma podbite oko.
Drugi pyta go:
- Co si─Ö sta┼éo? Kto ci─Ö tak urz─ůdzi┼é?
- A wiesz, głupia historia, żona przywaliła mi mrożonym kurczakiem.
- Jak to mro┼╝onym kurczakiem?
- No schylała się do lodówki po kurczaka, a ja wtedy za jej pupcię, tego no i przywaliła.
- A ona nie lubi od tyłu?
- Lubi, ale nie w markecie.

- S┼éysza┼éam, ┼╝e rozwiod┼éa┼Ť...

- S┼éysza┼éam, ┼╝e rozwiod┼éa┼Ť si─Ö z m─Ö┼╝em?
- Tak, mieli┼Ťmy ci─ůg┼ée nieporozumienia na tle religijnym.
- O co chodziło?
- Uważał, że jest Bogiem.

Jedzie polskie małżeństwo...

Jedzie polskie ma┼é┼╝e┼ästwo angielskim poci─ůgiem. Na przeciwko siedzi zas┼éoni─Öty gazet─ů zaczytany Anglik. M─ů┼╝ nagle si─Öga po kanapk─Ö, bo zg┼éodnia┼é, ale tr─ůca go ┼╝ona i m├│wi:
- To niekulturalnie tak. Mo┼╝e zapytaj go, czy chce te┼╝ kanapk─Ö.
M─ů┼╝ zapuka┼é w kolano Anglika. Ten wychyla si─Ö zza gazety:
- A sandwich? - pyta ma┼╝.
- No, thanks - m├│wi Anglik.
M─ů┼╝ zjad┼é kanapk─Ö, chce popi─ç herbat─ů, ale ┼╝ona znowu m├│wi do niego:
- S┼éuchaj, jest pi─ůta. Oni maja teraz czas na herbat─Ö, mo┼╝e go pocz─Östujemy?
Dobra. M─ů┼╝ znowu zaczepia Anglika:
- A cup of tea?
- No thanks - odmawia Anglik.
┼╗ona jednak kombinuje dalej:
- Ja wiem. My si─Ö nie przedstawili┼Ťmy, to bardzo niekulturalne.
M─ů┼╝ westchn─ů┼é, ale zn├│w zaczepia Anglika. Ten wychyla si─Ö zza gazety... M─ů┼╝ zaczyna przedstawia─ç ┼╝on─Ö:
- My wife...
- No thanks - przerywa mu Anglik.

Dzwoni go┼Ť─ç do pracy:...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.