#it
emu
psy
syn

W autobusie starsza pani...

W autobusie starsza pani ust─Öpuje miejsca skinowi i wzdycha:
- Biedne dziecko. Nie do┼Ť─ç, ┼╝e w butach ortopedycznych to jeszcze po chemioterapii.

Mama do Jasia:...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

siedzi Jezus z Ojcem...

siedzi Jezus z Ojcem i ogladaja TV , nagle dzwoni dzwonek , Jezus wstaje otwiera, patrzy ...a tam Allah.
Odwraca sie do ojca i pyta:
- Stary ?? zamawiales Kebab ??

Spotyka sie dw├│ch gosci...

Spotyka sie dw├│ch gosci w barze. Nie widzieli sie pare lat. Siedli przy ladzie i pija piwka. Po paru przychodzi czas na zwierzenia:
-Słuchaj stary. Widze ze Ty nie masz poblemu z podrywaniem dziewczyn, ja to nawet jak jakas ma sie spodoba to nie wiem co mam do niej powiedziec.
-A widzisz ta blondyne co wchodzi do kibla?
-No widz─Ö.
-Fajna?
-No Zaje****a.
-To podejdz pod kibel, jak wyjdzie powiedz "cze┼Ť─ç", a potem piewsze co Ci przyjdzie do glowy i rozmowa jakos si─Ö skleji.
tak tez zrobil. Wychodzi blondyna, a go┼Ť─ç ja zatrzymuje:
-Cze┼Ť─ç.
-No hej - odpowiada blondyna.
-Sra┼éa┼Ť?

Ilu potrzeba murzyn├│w...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Z┼éapa┼é murzyn z┼éot─ů rybk─Ö...

Z┼éapa┼é murzyn z┼éot─ů rybk─Ö i ma ┼╝yczenie:
- Chc─Ö by─ç kwiatkiem,
- A rybka na to: nie ma czarnych kwiatk├│w,
- Murzyn: spełniaj życzenie bo cię usmażę.
Zaszumiało, zagrzmiało, murzyn został bez fiutka.

- Co┼Ť ty zrobi┼éa?!
- Czarny bez...

Przy wsp├│lnym obiedzie...

Przy wsp├│lnym obiedzie rozmawiaj─ů katolik, protestant, muzu┼émanin i ┼╝yd.
Katolik:
- Jestem tak bogaty, ┼╝e zamierzam kupi─ç CitiBank.
Protestant:
- Ja jestem bardzo bogaty i kupi─Ö sobie General Motors.
... Muzułmanin:
- Ja jestem bajecznie bogatym ksi─Öciem... Kupi─Ö Microsoft
Zapad┼éa cisza, wszyscy czekaj─ů co odpowie ┼╝yd. Ten spokojnie zamiesza┼é kaw─Ö, obliza┼é ┼éy┼╝eczk─Ö i od┼éo┼╝y┼é j─ů na spodek. Nast─Öpnie popatrzy┼é na pozosta┼éych biesiadnik├│w i m├│wi:
- A ja nie sprzedaj─Ö.

Obama: No i zobacz! Jednak...

Obama: No i zobacz! Jednak wybrali mnie prezydentem!
Sekretarz stanu: Należało się panu, Panie prezydencie!
Obama: Tyle pracy przede mn─ů... Tyle pracy... Ale w sobot─Ö sobie odpoczn─Ö...
Sekretarz stanu: Sobota to dla Pana, Panie Prezydencie dzień roboczy...
Obama: Hmmm... Ale niedziela?
Sekretarz stanu: Też dzień roboczy, panie prezydencie...
Obama: No c├│┼╝... Ale chocia┼╝ w ┼Ťwi─Öta sobie wypoczn─Ö!
Sekretarz Stanu: W ┼Ťwi─Öta te┼╝ Pan musi pracowa─ç, Panie prezydencie!
Obama: Dlaczego?
Sekretarz stanu: Murzynom nie przys┼éuguj─ů ┼╝adne dni wolne od pracy, Panie Prezydencie...

Co na raz ┼Ťmierdzi dup─ů,...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.