Do biura przychodzi pijany pracownik. - Gdzie byłeś? - pyta go wściekły szef. - Na lunchu - odpowiada pracownik, używając fachowej nomenklatury. - To dlaczego śmierdzisz wódą? - A czym mam śmierdzieć? Lunchem?!
Żona zmusiła Kowalskiego do przysięgi:
-Tu klękaj i przysięgaj, że już więcej pić nie będziesz.
-Klęczy Kowalski i przysięga:
-Już więcej pić nie będę, ale mniej też nie...