#it
emu
psy
syn

W Finlandii trawaj─ů targi...

W Finlandii trawaj─ů targi sprz─Ötu do wyr─Öb├│w lasu, Kanadyjska firma oferuje pi┼éy ┼éa┼äcuchowe kt├│rymi przecietny drwal dziennie ┼Ťcina 80 drzew. Ruscy na dzie┼ädobry kupili 200 sztuk dla swoich drwali na Syberii. Pierwszy dzie┼ä ruscy drawale ┼Ťcinaj─ů dziennie 300 dzrzew, drugi 250, trzeci 200, czwarty 150, pi─ůty 100, sz├│sty 50. Stwierdzono ┼╝e pi┼éy si─Ö popsu┼éy i zg┼éoszono awari─Ö do Kanady, z Kanady przyjecha┼é serwisant i m├│wi:

"Dajcie mi jedn─ů z tych popsutych pi┼é."

Dali:

"No zobaczmy tu jest łańcuch, tu prowadnica, tu silnik..."

A Ruscy drwale:

"SILNIK! TO TO MA SILNIK?"

Autostrada biegnie nagi...

Autostrada biegnie nagi policjant. Zatrzymuje go znajomy i pyta:
- Co Cię napadło?
- Mnie? Nic. Mam służbę, aż tu nagle dzwoni dyżurny oficer z komendy i powiada:
- Gołoledź na A-4.
- No to lec─Ö.

Noc─ů idzie dziewczynka...

Noc─ů idzie dziewczynka ok.8 lat przez park. Chce zapali─ç papierosa,
napotyka grup─Ö m─Ö┼╝czyzn i pyta: -macie fajk─Ö?
-mamy ale ,musisz nam wszystkim obci─ůgn─ů─ç laske
(jest ciemno wi─Öc nie widzi ich twarzy)
Obci─ůgn─Ö┼éa lask─Ö wi─Öc dostaje papierosa. Ale nie ma zapalniczki.
-a macie ogień?
-mamy , ogień dostaniesz za darmo.
M─Ö┼╝czyzna odpala zapa┼ék─Ö i o┼Ťwietla twarz dziewczyny.
-Ola!!!
-tata!!!
-ty palisz!!!!

Anglik, Francuz i Polak...

Anglik, Francuz i Polak zostali schwytani przez Niemc├│w i wtr─ůceni do wi─Özienia. Jednak stra┼╝nik by┼é mi┼éy dla nich i powiedzia┼é:
-Zamkn─Ö was do izolatek na 5 lat, ale dam wam wszystko co tylko chcecie zanim was zamkn─Ö.
Anglik mowi:
-Chce 5-letni zapas piwa!
Życzenie zostalo spełnione i Anglik został zamknięty na 5 lat z piwem.
Francuz m├│wi:
-Chc─Ö 5-letni zapas brandy!
I zamkn─Öli Francuza z brandy na 5 lat.
Polak m├│wi:
-Chc─Ö 5-letni zapas cygar!
I spe┼éni┼é zyczenie Polaka, zamykaj─ůc go z cygarami!
5 lat p├│┼║niej Niemcy przychodz─ů uwolnic wi─Ö┼║ni├│w. Najpierw uwalniaj─ů Anglika kt├│ry wytacza si─Ö kompletnie pijany. Nast─Öpnie przychodz─ů do Francuza, kt├│ry te┼╝ jest zalany w trupa. Na koniec uwalniaj─ů Polaka, kt├│ry wychodzi i pyta;
---Ma kto┼Ť ku..a zapa┼éki?

Pewien lump, znany z...

Pewien lump, znany z wrodzonego wstr─Ötu do wody, siedzi przy stole i moczy cierpliwie jeden palec w szklance z wod─ů. Widzi to jego przyjaciel i pyta z ciekawo┼Ťci─ů:
- Co ty robisz?
- Nic. Lekarz zaleci┼é mi k─ůpiele, wi─Öc si─Ö po trochu przyzwyczajam!

Arabscy terrory┼Ťci uprowadzili...

Arabscy terrory┼Ťci uprowadzili ma┼éy samolot, w kt├│rym lecieli Amerykanin i Rosjanin. Przyw├│dca terroryst├│w o imieniu Abdul pyta Amerykanina:
- Jakie jest twoje ostatnie ┼╝yczenie?
- Chcia┼ébym zje┼Ť─ç hot-doga i napi─ç si─Ö Coca-coli.
Amerykanin dostał? to, co chciał.
- A jakie jest twoje ┼╝yczenie? - Abdul pyta Rosjanina.
- Kopnij mnie z całej siły w d... .
Abdul kopn─ů┼é? Rosjanina, ten b┼éyskawicznie uwolni┼é r─Öce z wi─Öz├│w, wyci─ůgn─ů┼é z kieszeni nagana i zabi┼é wszystkich terroryst├│w.
Zdziwiony Amerykanin pyta:
- Dlaczego nie zrobi┼ée┼Ť tego wcze┼Ťniej?
- Ruskie nie agresory!

Marynarz opowiada w knajpie...

Marynarz opowiada w knajpie wra┼╝enia z ostatniego rejsu:
- Wyp┼éyn─Öli┼Ťmy, k***a, z portu. Sztorm, k***a, jak diabli! Ale nasz kapitan, k***a, to dzielny ch┼éop! Wkr├│tce zawin─Öli┼Ťmy, k***a, do portu, to ja, k***a, my┼Ťl─Ö: trzeba si─Ö, k***a, napi─ç i zabawi─ç. Id─Ö, k***a, do knajpy, siadam, k***a, przy barze, a tu, k***a, przysiada si─Ö do mnie ta... no... kobieta lekkich obyczaj├│w.

Na granicy do zdenerwowanego...

Na granicy do zdenerwowanego faceta podchodzi celnik i pyta:
- co┼Ť pan taki roztrz─Ösiony?
- Zgubiłem papierosy.
- Niech pan tak nie rozpacza, nad papierosami nie warto rozpacza─ç.
A w┼éa┼Ť─çiwie ile ich by┼éo??
- DWA TIRY Z PRZYCZEP─ä

Przeprowadzono badania...

Przeprowadzono badania kto w jaki spos├│b podrywa dziewcz─Öta:
Amerykanin pokazuje fotografi─Ö i m├│wi:
- Proszę spojrzeć, jaka pani podobna do mojej matki, gdy była młoda!
Anglik:
- Mo┼╝e p├│jdziemy na drinka?
Czech:
- Czy zna pani piwiarni─Ö Babecka w Pradze?
Polak:
- Chod┼║my na spacer do lasu!

Warto pomarzy─ç......

Warto pomarzy─ç...

Marian,masz jakie┼Ť marzenia?.
- Tak
- Jakie?.
- Marz─Ö,by przesta─ç pi─ç.
- To przestan.
- Ale jak potem żyć bez marzeń?.