psy
hit
fut
emu
syn
#it

W II-iej klasie pani...

W II-iej klasie pani zada艂a dzieciom napisanie wypracowania, kt贸re b臋dzie
zawiera膰 s艂owa "zapewne" i "gdy偶". Jedna dziewczynka napisa艂a:
- "Zapewne jutro b臋d膮 go艣cie, gdy偶 mama ugotowa艂a du偶o zupy".
Druga:
-"Zapewne jutro b臋dzie 艂adna pogoda, gdy偶 w nocy by艂o du偶o gwiazd".
Teraz kolej na Jasia:
- "Idzie droga stara Marysiakowa i niesie pod pacha New York Times"a"...
- A gdzie "zapewne i gdy偶?" pyta nauczycielka.
"Zapewne idzie sra膰, gdy偶 nie zna angielskiego..." - doko艅czy艂 Jasio

Ksi膮dz m贸wi do Jasia: ...

Ksi膮dz m贸wi do Jasia:
- Jasiu powiedz dziesi臋膰 przykaza艅
Jasio na to:
- Dziesi臋膰 przykaza艅.

Idzie Jasio z ojcem przez...

Idzie Jasio z ojcem przez miasto, w pewnym momencie zauwa偶aj膮 dom z czerwona latarnia. Jasio pyta:
- tato, a co to za domek z czerwona latarenka?
Ojciec zmieszany, po chwili odpowiada:
- noo... wiesz synku, tutaj przychodz膮 m臋偶czy藕ni, 偶eby dozna膰 prawdziwej rozkoszy.
Po powrocie do domu Jasio pyta ojca, czy da mu na kino 10z艂. Ojciec si臋 dziwi, no, ale w sumie syn nie chce B贸g wie, jakiej sumy, wiec Jasio bierze pieni膮dze i idzie... do domu z czerwona latarenka. Widzi lubie偶nie ubrana pani膮 stoj膮c膮 przy ladzie, no wiec zagaduje:
- dzie艅 dobry, jako prawdziwy m臋偶czyzna chcia艂bym zazna膰 tutaj prawdziwej rozkoszy!
Kobieta sobie my艣li - co tu robi膰? No przecie偶 nie zrobi臋 mu tego, co reszcie klient贸w... Idzie na zaplecze, przynosi chleb, mas艂o i du偶y s艂oik d偶emu. Smaruje 3 kromki mas艂em i bardzo grubo d偶emem.
Po powrocie do domu Jasio idzie do ojca, ten zdziwiony, no, bo kt贸ry film trwa tylko godzin臋?
- Jasiu, czy ty, aby na pewno by艂e艣 w kinie?
- Nie tato, by艂em w domu z czerwona latarenka.
Ojciec w szoku, z g艂owa pe艂na my艣li samob贸jczych pyta:
- no, ale... Synu... Co ty tam robi艂e艣?
- Tato, powiem ci tak - dw贸m da艂em rade, ale trzecia to juz tyko wyliza艂em.

Jest ma艂偶e艅stwo Ma艂gosia...

Jest ma艂偶e艅stwo Ma艂gosia i Ja艣. Zawsze jak szli spa膰 to Ma艂gosia ca艂owa艂a Jasia w policzek i tak szli spa膰. Pewnej nocy Ja艣 si臋 budzi, a tu zamiast jego 偶ony le偶y stary dziad w prze艣cieradle. Ja艣 zdenerwowany:
- Panie kto Ty jeste艣? Gdzie moja 偶ona wynocha z mego wyra.
- Janie ja jestem 艣w. Piotr umar艂e艣.
- Ale jak to, ja jestem m艂ody, nie mam dzieci jeszcze... we藕 jako艣 z Panem Bogiem za艂atw, 偶ebym m贸g艂 wr贸ci膰. Piotr wykona艂 telefon i m贸wi:
- Mo偶esz wr贸ci膰 ale b臋dziesz albo psem albo kur膮. Ja艣 my艣li, my艣li - pies to lipa hycel resztki ze sto艂u nie nie... M贸wi:
- Chce by膰 kur膮. BACH! Ja艣 sta艂 si臋 kur膮... idzie przez farm臋 i spotyka koguta
- Ty nowa do pukana b臋dziesz dzisiaj. Ja艣 se my艣li mog艂em by膰 psem bym jajka se zachowa艂. Nagle go co艣 w ty艂ku rusza. Polecia艂 do kurnika znalaz艂 szefow膮 na najwi臋kszej grz臋dzie i si臋 pyta:
- Ty co艣 mnie w ty艂ku rusza - napnij zwieracze zniesiesz jajko... Bach jedno, drugie, pi膮te, dziesi膮te. Nagle s艂yszy i czuje, 偶e kto艣 go bije po twarzy:
- Jasiek, Jasiek.
- Co? Co?
- Wstawaj, ca艂e 艂贸偶ko zasra艂e艣!

Pani pyta si臋 Jasia w...

Pani pyta si臋 Jasia w szkole:
- Kiedy odrabiasz lekcje?
- Po obiedzie.
- To dlaczego dzi艣 masz nieodrobione?
- Bo jestem na diecie.

Przychodzi syn ze szko艂y:...

Przychodzi syn ze szko艂y:
- Tato, pani od matematyki chce si臋 z tob膮 spotka膰.
- A co si臋 sta艂o?
- Ona mnie pyta ile jest 7 razy 9. Odpowiadam, 偶e 63. Ona mnie pyta ile jest 9 razy 7. Odpowiedzia艂em: do ch*ja, co za r贸偶nica?
- Rzeczywi艣cie, co za r贸偶nica... Dobrze, zajd臋 do niej.
Nast臋pnego dnia syn znowu wraca ze szko艂y:
- Tato, by艂e艣 ju偶 w szkole?
- Jeszcze nie.
- Jak p贸jdziesz, zajrzyj jeszcze do WF-isty.
- Po co?
- W trakcie gimnastyki kaza艂 mi podnie艣膰 lew膮 r臋k臋. Podnios艂em. Potem praw膮. Podnios艂em. Potem poprosi艂 podnie艣膰 lew膮 nog臋. Podnios艂em. A teraz - m贸wi - podnie艣 i praw膮 nog臋. Ja mu na to: co, mam na ch*ju stan膮膰?
- No tak, rzeczywi艣cie... Dobrze, zajd臋 i do niego.
Kolejnego dnia syn znowu wraca ze szko艂y:
- Tato, by艂e艣 ju偶 w szkole?
- Jeszcze nie.
- To ju偶 nie chod藕. Wyrzucili mnie.
- Co ty m贸wisz? Dlaczego?
- Wezwali mnie do dyrektora, wchodz臋 do gabinetu, a tam siedzi nauczycielka matematyki, WF-ista i pani od polskiego...
- Pani od polskiego? Na ch** tam ona przysz艂a?
- W艂a艣nie tak zapyta艂em...

Jasiu chce pop艂ywa膰 i...

Jasiu chce pop艂ywa膰 i pyta ratownika o zgod臋:
- Czy mog臋 pop艂ywa膰 w tym basenie?
- Musisz mi najpierw pokaza膰 jak p艂ywasz.
Jasiu zaczyna. Robi fiko艂ki, p艂ywa, nurkuje. Wreszcie ratownik pyta:
- Gdzie ty nauczy艂e艣 si臋 tak p艂ywa膰?
- Tata wyrzuca艂 mnie na 艣rodek jeziora.
- To pewnie trudno by艂o dop艂yn膮膰 do brzegu?
- Nie - m贸wi Jasiu. Najtrudniej by艂o wydosta膰 si臋 z worka.

Pani m贸wi: Jasiu wymie艅...

Pani m贸wi: Jasiu wymie艅 zdanie z ptakiem.
Jasiu: Tata przyszed艂 do domu nawalony jak szpak.
Pani: Teraz z dwoma ptakami.
Jasiu: Tata przyszed艂 nawalony jak szpak i wywin膮艂 or艂a.
Pani: A jak wymienisz z pi臋cioma dostaniesz sz贸stk臋.
Jasiu: Tata przyszed艂 do domu nawalony jak szpak, wywin膮艂 or艂a po czym wylecia艂y mu dwa gile, pu艣ci艂 pawia i poszed艂 dalej nawala膰 na s臋pa.

Id膮 sobie Ja艣 i Ma艂gosia....

Id膮 sobie Ja艣 i Ma艂gosia. Jasiu m贸wi:
- Mo偶e p贸jdziemy na skr贸ty przez las?
A Ma艂gosia:
- Eee, dzisiaj mi si臋 spieszy...

Ja艣 podgl膮da k膮pi膮c膮...

Ja艣 podgl膮da k膮pi膮c膮 si臋 mam臋. Mama wyk膮pa艂a si臋, nabalsamowa艂a, stoi naga przed lustrem, klepie si臋 po piersiach i m贸wi:
- Ojj ch艂opa, ch艂opa...
Ja艣 patrzy, a wieczorem do mamy przychodzi ch艂op.
Robi wi臋c to samo co mama, a gdy nabalsamowa艂 si臋 ju偶 stoi przed lustrem, te偶 si臋 klepie i m贸wi:
- Rowerek, rowerek.