#it
emu
psy
syn

W instrukcji obsługi...

W instrukcji obs┼éugi pralki automatycznej (whilrpool): "Nie wk┼éada─ç dzieci do ┼Ťrodka b─Öbna."

Komentarze

Przy dzisiejszym społeczeństwie zaskoczony byłbym gdyby nie było takiego zapisu.

Para w łóżku: ...

Para w łóżku:
- To Twoje piersi, czy g─Ösia skorka?
- A Ty si─Ö kocha┼ée┼Ť, czy trz─ůs┼ée┼Ť z zimna?

Siedzi sobie kolo w pubie....

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

W s─ůdzie trwa rozprawa...

W s─ůdzie trwa rozprawa rozwodowa, a dok┼éadniej sprawa o przyznanie opieki nad dzieckiem. Matka (jeszcze ┼╝ona, ju┼╝ nie kochanka) wsta┼éa i jasno da┼éa do zrozumienia s─Ödziemu, ┼╝e dzieci nale┼╝─ů si─Ö jej. To ona je urodzi┼éa, wi─Öc to s─ů jej dzieci.
Sędzia zwrócił się do męża, co on ma do powiedzenia. Maż przez chwilę milczał, po czym powoli podniósł się z krzesła i rzekł:
- Panie sędzio, kiedy wkładam złotówkę do automatu ze słodyczami i wypada z niego batonik, to czy batonik należy do mnie, czy do automatu?

Po zjedzonym obiedzie...

Po zjedzonym obiedzie w restauracji małżeństwo wsiadło do samochodu i odjechało.
Po 30 kilometrach ┼╝ona m├│wi do m─Ö┼╝a:
- Zawracamy, zostawiłam torebkę.
M─ů┼╝ wyzywa j─ů od najgorszych i zawr├│cili.
Na parkingu ┼╝ona wysiada z samochodu i idzie po torebk─Ö a za ni─ů wo┼éa m─ů┼╝:
- To przy okazji we┼║ moj─ů czapk─Ö.

Urodziny killera. Zebrali...

Urodziny killera. Zebrali si─Ö koledzy z bran┼╝y, siedz─ů, pij─ů, jedz─ů ciasteczka, wymieniaj─ů do┼Ťwiadczenia zawodowe. Przysz┼éa pora wr─Öczania prezent├│w. Wstaje najlepszy kumpel solenizanta i powiada:
- Mowa moja b─Ödzie kr├│tka, super z ciebie go┼Ť─ç, my┼Ťmy si─Ö z kolegami z┼éo┼╝yli - i podaje solenizantowi pi─Ökny sk├│rzany futera┼é.
Solenizant otwiera, w ┼Ťrodku najnowszy krzyk mody w dziedzinie karabin├│w snajperskich - z lazernym celownikiem, cynglem-sznellerem, ┼éadowark─ů i wygrawerowan─ů dedykacj─ů.
- Nooo, chłopaki! - wzruszył się solenizant.
- Poczekaj, to jeszcze nie wszystko - musisz go wypr├│bowa─ç - tu wr─Öczaj─ů mu kontrakt na kropni─Öcie klienta za milion zielonych.
- Takiego prezentu jak żyję nie dostałem - rozczula się solenizant.
- Poczekaj, to jeszcze nie wszystko!
Prowadz─ů go do ogrodu, a tam do drzewa przywi─ůzany facet z workiem na g┼éowie.
- To jest ten klient, co go masz kropn─ů─ç!
Killer rozklejony zupe┼énie, ┼ézy wzruszenia mu si─Ö do oczu cisn─ů, tymczasem jeden z go┼Ťci podchodzi do klienta z workiem na g┼éowie, ┼Ťci─ůga worek, a facio dr┼╝─ůcym g┼éosem zaczyna ┼Ťpiewa─ç:
"Happy birthday to you, happy birthday to you!...."

- Halina, p┼éaska jeste┼Ť,...

- Halina, p┼éaska jeste┼Ť, jak deska!
- I co z tego, że mam małe cycki? Za to rozmiar buta 44!

"Pora┼╝ka daje mo┼╝liwo┼Ť─ç...

"Pora┼╝ka daje mo┼╝liwo┼Ť─ç rozpocz─Öcia na nowo w spos├│b lepiej przemy┼Ťlany"
H. Ford

Klient w ksi─Ögarni pyta...

Klient w ksi─Ögarni pyta sprzedawc─Ö:
- My┼Ťlicie, ┼╝e to si─Ö sprzeda, skoro tytu┼é m├│wi wszystko - powiedzia┼é, pokazuj─ůc na ok┼éadk─Ö krymina┼éu pod tytu┼éem "Fryzjer - morderca".
Sprzedawca, otwieraj─ůc ksi─ů┼╝k─Ö, czyta wst─Öp:
''Na ┼Ťwiatowym zje┼║dzie zjawi┼éo si─Ö ponad dwa tysi─ůce fryzjer├│w ze wszystkich kraj├│w...''

Ludzie m├│wi─ů, ┼╝e bez...

Ludzie m├│wi─ů, ┼╝e bez mi┼éo┼Ťci nie da si─Ö ┼╝y─ç. Osobi┼Ťcie uwa┼╝am, ┼╝e tlen jest wa┼╝niejszy.