W ksi臋garni:...

W ksi臋garni:
- Poprosz臋 co艣 do czytania.
- Co艣 lekkiego?
- Niekoniecznie, mam samoch贸d przed sklepem.

Dlaczego facet nie rumieni...

Dlaczego facet nie rumieni si臋 na widok fajnej laski?

Nie starcza mu krwi.

Na lotnisku w USA celnik...

Na lotnisku w USA celnik m贸wi do Araba:
- Ju偶 pan wraca do domu? Tak szybko?
- Co艣 mi nie wypali艂o...

Przychodzi trzech wampir贸w...

Przychodzi trzech wampir贸w do baru.
Jeden z nich m贸wi: Poprosz臋 szklank臋 krwi.
Drugi prosi to samo.
Trzeci m贸wi: Poprosz臋 szklank臋 wrz膮tku.
Na to koledzy pytaj膮 sie: Czemu poprosi艂e艣 wrz膮tek?
na to wampir wyjmuje podpask臋 z kieszeni i m贸wi: Ja wole ekspresow膮.

- S艂uchaj, mam n贸偶 na...

- S艂uchaj, mam n贸偶 na gardle, m贸g艂by艣 mi po偶yczy膰 pi臋膰 st贸w?
- Hm.. a kiedy oddasz?
- Tego ju偶 za wiele! Jeszcze nie wiem, czy mi po偶yczysz, a ty ju偶 pytasz kiedy ci oddam!

Ja to bym chcia艂a wyj艣膰...

Ja to bym chcia艂a wyj艣膰 za archeologa. -dlaczego???
- im bardziej sie starzejesz tym bardziej cie kocha!

M艂oda, 艂adnie ubrana,...

M艂oda, 艂adnie ubrana, seksowna laska w futrze wsiada do taks贸wki. Po chwili taryfiarz zagaduje:
- A pani to jak zarabia na takie 偶ycie?
- Praktykuj臋 mi艂o艣膰 francusk膮.
- He, he, czyli robi pani lask臋 generalnie?
- Nie, praktykuj臋 mi艂o艣膰 francusk膮.
- Jak by nie by艂o, to jest to samo: robi pani lask臋.
Kobieta nie wytrzymuje:
- S艂uchaj pan, ile pan na miesi膮c wyci膮gasz?
- No, tak tysi膮c, p贸艂tora tysi膮ca z艂otych.
- A ja, k...a, 8.000 - 10.000 euro. Wi臋c jak ju偶 widzisz, to ja praktykuj臋 mi艂o艣膰 francusk膮, a ty robisz lask臋!

- Szeregowy Kowalski,...

- Szeregowy Kowalski, do czego s艂u偶y polska armia?
- Polska armia s艂u偶y do mszy, obywatelu poruczniku!

* * *

Rozmowa ojca z synkiem:...

Rozmowa ojca z synkiem:
- Co dzi艣 robili艣cie w szkole?
- R贸偶nie, na przyk艂ad na matematyce szukali艣my wsp贸lnego mianownika.
- Co艣 takiego? Jak chodzi艂em do szko艂y te偶 to robili艣my. 呕e te偶 nikt go do tej pory nie znalaz艂...

Samolot. Pasa偶erowie...

Samolot. Pasa偶erowie bawi膮 si臋,
pij膮 drinki, 艣piewaj膮, ta艅cz膮.
Pilot samolotu wo艂a do siebie stewardese:
- Prosz臋 uspokoi膰 pasa偶er贸w,
poniewa偶 samolot si臋 pali!
- Dobrze prosz臋 pana ju偶 id臋.
Stewaredesa do pasa偶er贸w:
- Prosz臋 pa艅stwa! Prosz臋 zasi膮艣膰 w fotelach,
zapi膮膰 pasy, poniewa偶 samolot si臋 pali i bedziemy l膮dowa膰 awaryjnie.
Nikt jednak nie s艂ucha stewardesy. Zawiedziona idzie do pilota i m贸wi:
- Panie pilocie, oni mnie wcale nie s艂uchaj膮. Nadal si臋 bawi膮 i 艣piewaj膮!
- To mo偶e niech pani przeka偶e im t臋 informacj臋 艣piewaj膮co?
Stewardesa idzie i 艣piewa:
- Samolot si臋 pali!
A wszyscy pasa偶erowie:
- Sialalalala!