psy
#it
hit
fut
lek
syn
emu

W Niemieckim wojsku ko艅czy艂o...

W Niemieckim wojsku ko艅czy艂o si臋 przeszkolenie grupy Ersatzkommando der Waffen-SS. Ostatniego dnia instruktor zwraca si臋 do kursant贸w:
-Panowie oficerowie. Znakomicie wykonali艣cie wszystkie zadania i testy. Zgodnie jednak z tradycj膮 naszej armii musicie zda膰 jeszcze ko艅cowy test. Musicie zabi膰 dw贸ch 呕yd贸w i kota.
-A za co kota?
-Gratuluj臋 panowie oficerowie! Test zdany!

Do sklepu papierniczego...

Do sklepu papierniczego przychodzi brudny, nie颅chlujnie ubrany klient:
- Czy s膮 portrety Lenina? - pyta sprzedawc臋.
- S膮.
- A portrety Stalina?
- Tak偶e s膮.
- To poprosz臋 po 10 sztuk.
Po paru dniach ten sam klient wraca do sklepu pa颅pierniczego. Wygl膮da ju偶 nieco schludniej.
- Prosz臋 20 portret贸w Lenina i 20 portret贸w Sta颅lina.
Min臋艂o znowu kilka dni i sytuacja si臋 powtarza. Tyle 偶e tym razem klient ubrany jest w elegancki garnitur i prosi 50 portret贸w i Lenina, i Stalina. Kie颅dy nast臋pnym razem ten sam cz艂owiek podjecha艂 pod sklep w艂asnym samochodem i poprosi艂 o 100 portre颅t贸w jednego i drugiego wodza Zwi膮zku Radzieckie颅go, sprzedawca nie wytrzyma艂 i pyta:
- Panie, o co chodzi z tymi portretami? I jak pan dorobi艂 si臋 samochodu? Jeszcze niedawno nie mia艂 pan w czym chodzi膰鈥
- Otworzy艂em strzelnic臋 za miastem.

艁膭CZNO艢膯 W WOJSKU...

艁膭CZNO艢膯 W WOJSKU

Jak by艂em w wojsku, na unitarce, w drugim plutonie by艂 taki kole艣, co si臋 nazywa艂 Szczepan Pompka.
By艂 ju偶 wiecz贸r. Wszyscy le偶eli na wozach. Z dy偶urki pedefa dobiega nagle d藕wi臋k telefonu. Nasta艂a cisza, gdy nagle kapral zawo艂a艂 na ca艂e gard艂o:
- Pompka do telefonu!
A z jakiej艣 sali pad艂o:
- Co to k***a jest pompka do telefonu?

czasy drugiej wojny 艣wiatowej,...

czasy drugiej wojny 艣wiatowej,z dziennika polskiego 偶o艂nierza:

1.poniedzia艂ek-niemcy wygonili nas z lasu,

2.wtorek-przeprowadzili艣my atak i wygonili艣my niemc贸w z lasu,

3.艣roda-niestety dzisiaj niemcy nas wygonili z lasu,

4.czwartek-podczas ataku na niemc贸w w lesie,le艣niczy si臋 wkurz艂 i nas wszystkich przegoni艂.

5.pi膮tek-my i podobno niemcy te偶,nadal leczymy rany... poj****y le艣niczy!!!:)

Dow贸dca podczas zbi贸rki...

Dow贸dca podczas zbi贸rki postanowi艂 sprawdzi膰 jak uk艂ada si臋 偶ycie seksualne jego 偶o艂nierzy. Podchodzi do pierwszego rekruta:
- Z kim mieli艣cie ostatnio stosunek?
- Melduj臋 pos艂usznie, 偶e z wiewi贸r膮.
- Zboczeniec! A wy?
- Te偶 z wiewi贸r膮.
- Zbocze艅cy! Jak mo偶na tak haniebnie m臋czy膰 zwierz臋ta! - zwraca si臋 do stoj膮cego pod koniec szeregu 偶o艂nierza - Wy pewnie te偶 ostatnio mieli艣cie stosunek z wiewi贸r膮?
- Melduj臋 pos艂usznie, 偶e nie.
- Oto jest wzorowy 偶o艂nierz, wz贸r dla was! Powiedzcie, jak si臋 nazywacie?
- Wiewi贸ra.

Okre艣lenie charakteru...

Okre艣lenie charakteru narodowego:
- jeden W艂och: patriota; dw贸ch W艂och贸w: demonstracja; trzech W艂och贸w: defetyzm;
- jeden Francuz: dowcip; dw贸ch Francuz贸w: mi艂o艣膰; trzech Francuz贸w: rewolucja;
- jeden Niemiec: poeta; dw贸ch Niemc贸w: organizacja; trzech Niemc贸w: wojna.

Armia Polska postanowi艂a...

Armia Polska postanowi艂a stworzy膰 w czasie wojny partyzantk臋 w kraju.
Zg艂osi艂o si臋 paru kamikadze.
Na przeszkoleniu genera艂 t艂umaczy im, co maja robi膰:
- Wsadzimy was do samolotu, polecicie nad kraj, 3 minuty od granicy
wyskoczycie ze spadochronem. Poci膮gniecie za praw膮 r膮czk臋. Je艣li
spadochron zawiedzie, to za lew膮. Wyl膮dujecie ko艂o rzeki, tam w
krzakach b臋dzie rower, pod siode艂kiem pistolet i mapa. Tak dotrzecie
do oddzia艂u.
Stefan by艂 odwa偶nym ch艂opem, zg艂osi艂 si臋 jak na prawdziwego patriot臋
przysta艂o.
Leci samolotem, skoczy艂 3 minuty od granicy jak pan genera艂 przykaza艂.
Spadaj膮c chwyta za prawa r膮czk臋 - nic - za lewa - d**a zbita, dalej nic.
Skonsternowany mruczy pod nosem:
- Q*.*a, jak i tego roweru w krzakach nie b臋dzie, to ja pier*.*l臋 taka
partyzantk臋!

Jednostka wojskowa 7219...

Jednostka wojskowa 7219 gdzies na rubiezach powiatu chelmskiego. Magazyn amunicji godzina 7:36. Do stojacego na warcie zolnierzyny podchodzi kapral:
- Co, k***a, na warcie, k***a, stoisz?
- Tak od trzeciej w nocy - odpowiada kociak
- Sniadanie, urwal jadles? Niee?? To pamietaj dzisiaj, k***a, ma byc wizytacja z Warszawy i jakby cie, k***a, pytali to jadles. Rozumie, k***a?
- Tak jest.
Godzina 15:28 Do naszego wartownika podchodzi sierzant:
- Co synku na warcie stoisz? Sniadanie wyfasowales? Tak. To dobrze a obiad? Nieee??? To pamietaj ze jakby cie o obiad zapytal jakis oficer to masz powiedziec, ze jadles.
Godzina 19:45. Przechodzacy zastepca dowodcy jednostki - major Kabura zagaduje dobrotliwie:
- Co, sluzba? Ale tak to juz jest w wojsku. A jeszcze dzisiaj ta wizytacja ze sztabu i sie z komendantem po calych koszarach wlocza i o wszystko pytaja... A ty co, sniadanie, obiad zjadles?
- Tak jest panie majorze.
- A kolacje?
- Nie.
- To posluchaj jakby ktos ze sztabu sie ciebie o to zapytal to masz powiedziec, ze jadles.
Godzina 22:16
- Co na warcie stoisz zolnierzu? - pyta czterogwiazdkowy general przechodzacy w asyscie kilku oficerow
- Tak jest panie generale - prezy sie w postawie zasadniczej wojak - Nawpie**alalem sie jak swinia i przyszedlem troche na warcie postac.

Przychodzi do knajpy...

Przychodzi do knajpy facet i m贸wi do kelnera:
- Setka i zak膮ska.
Kelner przynosi, go艣膰 wypija, przek膮sza i m贸wi do kelnera:
- Chcia艂bym zap艂aci膰.
Kelner na to:
- Nic pan nie p艂aci, na koszt firmy.
Na nast臋pny dzie艅 przyszed艂 i zam贸wi艂 dwie setki i zak膮sk臋. Chcia艂 zap艂aci膰 ale kelner zn贸w odpowiedzia艂, 偶e to na koszt firmy. Go艣膰 wi臋c wybra艂 si臋 w niedziele z ca艂膮 rodzin膮 do tej restauracji. Zjedli wykwintny obiad, po obiedzie dzieci zjad艂y deser, ma艂偶onka wypi艂a wino a on zam贸wi艂 p贸艂 litra. Kiedy przysz艂o do p艂acenia, kelner odm贸wi艂 przyj臋cia zap艂aty twierdz膮c 偶e to na koszt firmy. Go艣膰 nie wytrzyma艂 i pyta si臋 kelnera:
- Panie starszy pij臋 i jem tutaj ju偶 trzeci dzie艅 i jeszcze za nic nie zap艂aci艂em, mo偶e pan mi to wyja艣ni膰?
- To jest bardzo proste. Odpowiada kelner. Widzi pan, pod tamt膮 palm膮 tego pana i t膮 pani膮?
- Tak widz臋.
- No widzi pan, to jest moja 偶ona, a ten pan to m贸j szef, on pieprzy moj膮 偶on臋 a ja jego interes.

Na studium wojskowym...

Na studium wojskowym Politechniki Warszawskiej by艂 major Aksamit. Pewnego dnia jaki艣 dowcipni艣 napisa艂 na tablicy w czasie przerwy z艂ot膮 my艣l: Major Aksamit ma w dupie dynamit. Po dzwonku do sali wszed艂 wspomniany major, przeczyta艂 co by艂o napisane na tablicy, zrobi艂 si臋 czerwony i pobieg艂 po kierownika (dow贸dc臋) studium wojskowego. W tym czasie studenci wytarli tablic臋. Major przybieg艂 do sali, aby zaczeka膰 na kierownika i oniemia艂 po raz drugi. Tablica by艂a czysta! Niewiele my艣l膮c wzi膮艂 kred臋 i w艂asnor臋cznie napisa艂 wspomnian膮 wy偶ej sentencj臋. W chwil臋 potem przyszed艂 dow贸dca, popatrzy艂 na tablic臋 i gro藕nie zapyta艂:
- Kto to napisa艂?!
- Pan major - odpowiedzieli studenci.