#it
emu
psy
syn

W pewnej restauracji...

W pewnej restauracji widniało takie ogłoszenie:
- Je┼Ťli przegra┼ée┼Ť du┼╝o pieni─Ödzy na wy┼Ťcigach to masz okazj─Ö si─Ö
zem┼Ťci─ç. Przyjd┼║ do nas na befsztyk z koniny!

Stefania, od kiedy pami─Öta,...

Stefania, od kiedy pami─Öta, zawsze by┼éa romantyczk─ů.
Marzy┼éa, o ksi─Öciu z bajki, kt├│ry przyjedzie pod jej dom i wejdzie po drabinie na balkon, ┼╝eby pod os┼éon─ů nocy j─ů porwa─ç.
W miarę upływu czasu, jej sny, szczególnie po libacjach alkoholowych,
były coraz bardziej kolorowe.
A┼╝ pewnej nocy, zjawi┼é si─Ö, tak jak sobie wymarzy┼éa, wszed┼é szybko po drabinie i chwyci┼é j─ů w ramiona.
Wynosz─ůc j─ů zamroczon─ů, fachowym okiem oceni┼é, ┼╝e mieszkanie zaj─Ö┼éo si─Ö od niedopalonego papierosa w ┼é├│┼╝ku.

- Halina, p┼éaska jeste┼Ť,...

- Halina, p┼éaska jeste┼Ť, jak deska!
- I co z tego, że mam małe cycki? Za to rozmiar buta 44!

W mieszkaniu Nowak├│w...

W mieszkaniu Nowak├│w dzwoni telefon:
- Tata w domu?
- Wstyd powiedzie─ç, ale taty nie ma w domu.
- Dlaczego wstyd ?
- Bo nie lubię kłamać.

Do jednego bezrobotnego...

Do jednego bezrobotnego aktora dzwoni kolega:
- S┼éuchaj, jest robota - od razu o tobie pomy┼Ťla┼éem!
- Bez dwóch zdań Jestem w trudnej sytuacji, do grobowej deski będę
wdzi─Öczny. A co to za rola?
- Wiesz, niezbyt du┼╝a, jedno zdanie...
- Jedno zadnie? Nie ma problemu. Wiesz, kasy brak.. A jakie zdanie?
- "Ja słyszę armat huk!"
- "Ja słyszę armat huk!"? Zgadzam się. To gdzie?
- W ┼Ťrod─Ö podejdziesz do Ma┼éego [Teatru], zapytasz si─Ö tam jakiego┼Ť
re┼╝ysera.
- Znakomicie!
W ┼Ťrod─Ö aktor przyszed┼é do "Ma┼éego", odnajduje re┼╝ysera, a ten do aktora:
Niech Pan powie to zdanie
- "Ja słyszę armat huk!"
- ┼Üwietnie - m├│wi re┼╝yser. Ma Pan t─Ö rol─Ö. Prosz─Ö przyj┼Ť─ç w sobot─Ö o 7
wieczorem na spektakl.
- Rozumiem - odpowiedział aktor
Jasna rzecz, z powodu takiego obrotu sprawy, aktor jako┼Ť to musia┼é
uczci─ç..
W ko┼äcu dochodzi do siebie i w sobot─Ö gdzie┼Ť ok. 6.30 biegnie na z┼éamanie
karku do teatru, ca┼é─ů drog─Ö powtarzaj─ůc: "Ja s┼éysz─Ö armat huk!"
Zatrzymuje go portier: - A Pan gdzie? Bez biletu?!
- To ja krzycz─Ö "Ja s┼éysz─Ö armat huk!" - obja┼Ťnia.
- Aaa! Pan "Ja słyszę armat huk" - uspokaja się portier. Niech Pan idzie.
Za kulisy te┼╝ go nie chc─ů wpu┼Ťci─ç...
- "Ja słyszę armat huk" - krzyczy aktor
- Pan "Ja słyszę armat huk"? Spóźnia się Pan! Biegiem do
charakteryzacji! - krzyczy kto┼Ť.
Charakteryzatorka: - Kim Pan jest?
- To ja krzyczę "Ja słyszę armat huk"
- Pan "Ja słyszę armat huk"? Spóźnia się Pan! Niech Pan siada, ja raz..
Ucharakteryzowany aktor podbiega do sceny. Wyłapuje go reżyser.
- Pan "Ja słyszę armat huk"?
- To ja, "Ja słyszę armat huk"?
- Nie za p├│┼║no?! Pr─Ödko na scen─Ö!
Aktor wychodzi.. a za jego plecami rozlega si─Ö og┼éuszaj─ůcy wybuch. Aktor
wzdraga si─Ö i krzyczy:
- Co was tam, CAŁKIEM POpie**olIŁO?!

Starsza wiekiem Zydowka...

Starsza wiekiem Zydowka leci samolotem z Amsterdamu do Nowego Jorku. Obok niej siedzi mezczyzna.
- Bardzo przepraszam pana, czy jest Pan Zydem ?
- Nie , prosze pani, nie jestem Zydem.
Po dziesieciu minutach - znowu:
- Pan jest Zydem?
- Nie. Nie jestem.
Za chwile zn├│w:
- Jednak jest pan Zydem ?
Znierpliwiony wreszcie odpowiada:
- Tak. Jestem Zydem !
A ona na to :
- A to dziwne - a pan wcale na Zyda nie wyglada...

"Żona" po hiszpańsku...

"Żona" po hiszpańsku to "esposa"
"Kajdanki" po hiszpańsku to "esposas"
Szacuneczek Hiszpanio! Szacuneczek!

Dzwonek telefonu:...

Dzwonek telefonu:
- Dzień dobry, można prosić Jurka?
- Jurka nie ma, opu┼Ťci┼é ten ┼Ťwiat.
- Zmarł?!
- Nie, zasiadł do internetu...