#it
emu
psy
syn

W publicznej toalecie...

W publicznej toalecie kabinki oddzielone s─ů tylko cie┼äk─ů ┼Ťciank─ů, od do┼éu i g├│ry szeroki prze┼Ťwit. W sumie wszystko s┼éycha─ç, co si─Ö dzieje obok. W jednej z kabin s┼éycha─ç rozpaczliwe:
- Aaaaaaaaaaaeeeeeeeeeeee!
W drugiej r├│wnie┼╝ rozlega si─Ö dono┼Ťne:
- Eeee, eeee, eeee, eeee, eeee...
Zn├│w z pierwszej:
- Aaaaaaeeeeeeeeeeeeeeeee!
Drga kabina odpowiada:
- Eeee, eeee, eeee, eeee....
W pierwszej:
- Aeeeeee... Plum!
Z drugiej:
- O, gratuluj─Ö!
Pierwsza:
- Nie ma czego, to tylko okulary.

Po II wojnie ┼Ťwiatowej...

Po II wojnie ┼Ťwiatowej Stalin og┼éosi┼é rozpocz─Öcie budowy komunizmu w ZSRR. W jednym z ko┼échoz├│w Uzbekistanu zwo┼éano zebranie partyjne po┼Ťwi─Öcone komunizmowi jednak nikt nie wiedzia┼é co znaczy s┼éowo komunizm. Wybrano wi─Öc delegata kt├│ry po d┼éugiej podr├│┼╝y dotar┼é przed oblicze Stalina i pyta co znaczy to s┼éowo. Stalin chwil─Ö my┼Ťli w ko┼äcu przywo┼éuje delegata do okna.
- Widzicie towarzyszu t─Ö ci─Ö┼╝ar├│wk─Ö?
- Widz─Ö.
- Jak b─Ödzie komunizm to b─Öd─ů tu sta┼éy tysi─ůce takich ci─Ö┼╝ar├│wek!
Delegat wraca do ko┼échozu. Wszyscy pytaj─ů go co to jest ten komunizm. Delegat podchodzi do okna i m├│wi:
- Widzicie tego ┼╝ebraka?
- Widzimy.
- Jak b─Ödzie komunizm to tu b─Öd─ů tysi─ůce takich ┼╝ebrak├│w...

- Dlaczego pijesz tak...

- Dlaczego pijesz tak du┼╝o wody?
- Bo w┼éa┼Ťnie zjad┼éem jab┼éko.
- A co to ma do rzeczy?
- Zapomniałem je umyć!

Spotkali si─Ö dwoje fan├│w...

Spotkali się dwoje fanów piłki nożnej:
- Ile b─Ödzie bramek?
- Dwie, bramki zawsze s─ů dwie.

Wracałem sobie z imprezy,...

Wraca┼éem sobie z imprezy, noc p├│┼║na. Doganiam powoli jak─ů┼Ť dziewczyn─Ö. Ona przyspiesza. Ja te┼╝. Ona zacz─Ö┼éa biec. Ja te┼╝. Ona przyspieszy┼éa. Ja te┼╝. Ona zacz─Ö┼éa krzycze─ç. Ja te┼╝.
Do tej pory nie wiem, przed czym uciekali┼Ťmy.

Kobieta, kt├│rej m─ů┼╝ zgin─ů┼é...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Autobusem jedzie chłopak...

Autobusem jedzie ch┼éopak i czyta ksi─ů┼╝k─Ö. Na przystanku wsiada elegancka pani. Ch┼éopiec ust─Öpuje jej miejsca. Pani siada i zagaduje:
- Pewnie jeste┼Ť ch┼éopcze z Krakowa.
- Jak pani na to wpadła?
- Ust─ůpi┼ée┼Ť mi miejsca.
- A pani to pewnie rodowita warszawianka?
- Rzeczywi┼Ťcie! Jak na to wpad┼ée┼Ť?
- Nawet "dziękuję" pani nie powiedziała.

- Dlaczego jeste┼Ť taki...

- Dlaczego jeste┼Ť taki przygn─Öbiony, Stefan?
- A bo pok┼é├│ci┼éem si─Ö z te┼Ťciow─ů i przysi─Ög┼éa mi, ┼╝e przez miesi─ůc si─Ö do mnie nie odezwie.
- No to co w tym z┼éego? Powiniene┼Ť to uczci─ç i ┼Ťwi─Ötowa─ç!
- Nie, nie, nie... To by┼éo cztery tygodnie temu i dzi┼Ť jest ostatni dzie┼ä...

┼╗yciowa rada:...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.