emu
psy
syn

W wiejskim o┼Ťrodku zdrowia:...

W wiejskim o┼Ťrodku zdrowia:
- Panie doktorze, niech pan co poradzi. Mam ju┼╝ siedmioro dzieci, a m─ů┼╝ to si─Ö w og├│le nie zastanowi...
- Niech pani kupi m─Ö┼╝owi prezerwatywy.
Po kilku miesi─ůcach ta sama kobieta jest u lekarza.
- ┼╣le mi pan doradzi┼é. Zn├│w jestem w ci─ů┼╝y!
- A kupiła pani te prezerwatywy?
- Mnie tam nie stać na takie wydatki. Sama mu zrobiłam. Na drutach...

- Jest pan ┼╝onaty ?...

- Jest pan ┼╝onaty ?
- Po┼Ťrednio.
- Co to znaczy?
- Mój brat jest żonaty. Wyjechał do Irlandii i teraz w zastępstwie jego żona na mnie krzyczy...

Nowy ksi─ůdz by┼é spi─Öty,...

Nowy ksi─ůdz by┼é spi─Öty, bo mia┼é prowadzi─ç swoj─ů pierwsz─ů msz─Ö w parafii. Postanowi┼é doda─ç do ┼Ťwi─Ötej wody kilka kropelek w├│dki, ┼╝eby si─Ö rozlu┼║ni─ç. l tak si─Ö sta┼éo. Czu┼é si─Ö wspaniale. Gdy po mszy wr├│ci┼é do pokoju znalaz┼é list:
"Drogi Bracie, następnym razem dodaj kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do wódki. A teraz słuchaj i zapamiętaj:
- Msza trwa godzinę, a nie dwie połówki po 45 minut.
- Jest 10 przykazań, a nie 12.
- Jest 12 apostołów, a nie 10.
- Krzy┼╝ trzeba nazwa─ç po imieniu, a nie to "du┼╝e T".
- Na krzy┼╝u jest Jezus, a nie Che Guevara.
- Jezusa ukrzy┼╝owali, a nie zaj**ali i to ┼╗ydzi, a nie Indianie.
- Nie wolno na Judasza m├│wi─ç "ten sk**wysyn".
- Ci co zgrzeszyli id─ů do piek┼éa, a nie w pizdu.
- Inicjatywa, aby ludzie klaskali by┼éa imponuj─ůca, ale ta┼äczy─ç makaren─Ö i robi─ç poci─ůg to przesada.
- Op┼éatki s─ů dla wiernych, a nie jako deser do wina.
- Poza tym Maria Magdalena by┼éa jawnogrzesznic─ů, a nie k**w─ů.
- Kain nie ci─ůgn─ů┼é kabla, tylko zabi┼é Abla.
- Na pocz─ůtku m├│wi si─Ö "Niech b─Ödzie pochwalony", a nie "k***a ma─ç".
- A na koniec mówi się "Bóg zapłać", a nie "ciao".
- Po zakończeniu kazania schodzi się z ambony po schodach, a nie zjeżdża po poręczy.
- Ten obok w "czerwonej sukni", to nie był transwestyta. To byłem ja, Biskup.
Amen!"

Komentator sportowy komentuje...

Komentator sportowy komentuje zawody w piciu narodowego trunku. I zaczyna:
- Dzie┼ä dobry pa┼ästwu! Dzi┼Ť odb─Öd─ů si─Ö zawody w piciu narodowego trunku.
- Pierwszy do stanowiska podchodzi Francuz. Będzie pił wino kieliszkami. I zaczyna 1 kieliszek, 2, 3, 4, 5 kieliszek.
- Złamał się francuz przy 5 kieliszku!
- Teraz do stanowiska podchodzi Polak! Będzie pił wódkę szklankami!
Zaczyna: 1 szklanka, 2, 3, 4, 5, 6, 7 szklanka i złamał się... Złamał się Polak po 7 szklance wódki!
- Teraz do stanowiska podchodzi faworyt dzisiejszych zawodów - Rosjanin. Będzie pił spirytus czerpakiem z wiadra!
Zaczyna 1 czerpak 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 czerpak i złamał się! Złamał się czerpak! Zawodnik rosyjski pije z wiadra!

Na zebraniu koła pszczelarzy...

Na zebraniu ko┼éa pszczelarzy jeden z hodowc├│w g┼éo┼Ťno si─Ö przechwala:
- Moje pszczo┼éy s─ů wielkie jak ┼Ťwinie!
- Jak ┼Ťwinie? - pyta z niedowierzaniem przewodnicz─ůcy. - To jak one w┼éa┼╝─ů do ula?
- Kwicz─ů, ale kurna w┼éa┼╝─ů!

Le┼╝─ů dwa ciastka w piekarniku...

Le┼╝─ů dwa ciastka w piekarniku
Pierwsze ciastko m├│wi :
- O stary, ale tu gor─ůco,
na co drugie odpowiada :
- o k***a, gadaj─ůce ciastko

Podchodzi pedofil do...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Facet skar┼╝y si─Ö koledze:...

Facet skar┼╝y si─Ö koledze:
- Ja to mam ┼╝on─Ö, niechlujn─ů, ba┼éaganiar─Ö, jaka pyskata. Nigdy nie sprz─ůta. Budz─Ö si─Ö, a tu brud, ba┼éagan, nawet wysika─ç si─Ö nie mo┼╝na bo naczynia nieumyte le┼╝─ů w zlewie.

USA. W biurze FBI dzwoni...

USA. W biurze FBI dzwoni telefon.
- Dzie┼ä dobry, nazywam si─Ö John. Chcia┼ébym z┼éo┼╝y─ç donos na mojego s─ůsiada, Toma. W drewnie, kt├│re le┼╝y obok jego kominka, s─ů ukryte narkotyki.
Po godzinie agenci FBI przyjechali do Toma z nakazem rewizji. Przeszukali skrupulatnie ca┼ée mieszkanie, rozci─Öli na ma┼ée cz─Ö┼Ťci ka┼╝de polano drewna znajduj─ůce si─Ö obok kominka, jednak nie znale┼║li ani ┼Ťladu narkotyk├│w. Wieczorem do Toma telefonuje John.
- Cze┼Ť─ç, by┼éo u ciebie FBI?
- Było.
- Por─ůbali ci drewno na opa┼é?
- Tak.
- Dobra, jutro ty donosisz na mnie. Kto┼Ť musi skopa─ç ogr├│dek.