#it
emu
psy
syn

Wchodzi facet do kibla...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Spadaj─ůcy jak kamie┼ä...

Spadaj─ůcy jak kamie┼ä spadochroniarz krzyczy do mijanego w powietrzu kolegi:
- M├│j si─Ö nie otworzy┼é! Szcz─Ö┼Ťcie, ┼╝e to tylko ─çwiczenia!

Barman miał już zamykać...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Facet zeznaje w s─ůdzie:...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Ścieżka rowerowa. Jedzie...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Pułkownik do majora:...

Pułkownik do majora:
- Jutro o 9.00 nast─ůpi za─çmienie S┼éo┼äca, co nie zdarza si─Ö ka┼╝dego dnia. Niech wszyscy ┼╝o┼énierze wyjd─ů na plac ─çwicze┼ä, b─Öd─Ö im udziela┼é wyja┼Ťnie┼ä. W razie deszczu, poniewa┼╝ i tak nic nie b─Ödzie wida─ç, prosz─Ö zebra─ç ludzi w sali gimnastycznej.
Major do kapitana:
- Na rozkaz pu┼ékownika jutro o godzinie 9.00 odb─Ödzie si─Ö uroczyste za─çmienie S┼éo┼äca. Je┼Ťli zajdzie konieczno┼Ť─ç deszczu, pan pu┼ékownik wyda w sali gimnastycznej oddzielny rozkaz, co nie zdarza si─Ö ka┼╝dego dnia.
Kapitan do porucznika:
- Na rozkaz pu┼ékownika jutro o 9.00 nast─ůpi za─çmienie S┼éo┼äca. W razie deszczu za─çmienie odb─Ödzie si─Ö w sali gimnastycznej, co nie zdarza si─Ö ka┼╝dego dnia.
Porucznik do sier┼╝anta:
- Jutro o 9.00 pułkownik zaćmi Słońce w sali gimnastycznej, co nie zdarza się każdego dnia.
Sier┼╝ant do kaprala:
- Jutro o 9.00 nast─ůpi za─çmienie pu┼ékownika z powodu S┼éo┼äca. Je┼╝eli na sali gimnastycznej b─Ödzie pada┼é deszcz, co nie zdarza si─Ö ka┼╝dego dnia, zebra─ç wszystkich na placu ─çwicze┼ä.
Dwaj szeregowi pomi─Ödzy sob─ů:
- Zdaje się, że jutro będzie padał deszcz. Słońce zaćmi pułkownika na sali gimnastycznej. Nie wiadomo dlaczego nie zdarza się to każdego dnia...

W wi─Özieniu siedz─ů razem:...

W wi─Özieniu siedz─ů razem: szczerbaty i ┼Ťlepy. Nagle szczerbaty m├│wi do ┼Ťlepego: Patrz si─Ö czy nikt nie idzie a ja przegryz─Ö kraty!

Zdarzyło się pewnego...

Zdarzy┼éo si─Ö pewnego razu, ┼╝e Unia Europejska posiad┼éa z┼éomowisko w samym ┼Ťrodku pustyni. Unia orzek┼éa, ┼╝e kto┼Ť mo┼╝e dokona─ç kradzie┼╝y ze z┼éomowiska, zatem stworzy┼éa stanowisko nocnego str├│┼╝a i zatrudni┼éa do tej pracy cz┼éowieka. Nast─Öpnie Unia powiedzia┼éa:
- Jak str├│┼╝ nocny mo┼╝e wykonywa─ç swoj─ů prac─Ö, kiedy nie dosta┼é instrukcji?
Stworzyła zatem Unia Dział Planowania i zatrudniła dwoje ludzi - jednego do pisania instrukcji, drugiego do odmierzania czasu pracy. Następnie Unia Europejska rzekła:
- Sk─ůd mog─Ö wiedzie─ç, czy nocny str├│┼╝ wykonuj─Ö sw─ů prac─Ö prawid┼éowo?
Zatem Unia stworzyła dział Kontroli Pracy i zatrudniła dwoje ludzi, jednego do zbadania problemu, a drugiego do pisania raportów. Następnie Unia powiedziała:
- W jaki┼Ť spos├│b nale┼╝y tym wszystkim ludziom p┼éaci─ç.
Unia stworzyła więc stanowisko referenta do spraw obliczania czasu pracy i księgowego, po czym zatrudniła na te stanowiska dwoje ludzi. I rzekła Unia:
- Kto będzie odpowiadał za tych ludzi?
I Unia stworzyła Dział Administracji i zatrudniła w nim troje ludzi - kierownika administracyjnego, jego zastępcę i sekretarkę. I Unia oznajmiła:
- Przez rok przekroczyłam budżet o 18 tysięcy, muszę zatem dokonać cięć w budżecie.
I zwolniła Unia z pracy nocnego stróża.

W nocy z 5 na 6 grudnia...

W nocy z 5 na 6 grudnia policja złapała złodzieja z workiem skradzionych rzeczy. Po przyprowadzeniu go na posterunek, policjant zaczyna przesłuchanie:
- A zatem twierdzi pan, ┼╝e jest ┼Ťw. Miko┼éajem?