#it
emu
psy
syn

Wchodzi go┼Ťciu do autobusu...

Wchodzi go┼Ťciu do autobusu i m├│wi:
- Przesun─ů─ç si─Ö ja z broni─ů.
Wszyscy przesuwaj─ů si─Ö pod szyby.
A go┼Ť─ç m├│wi:
- Bronia wchod┼║!

- Jasiu!! - woła rano mama...

- Jasiu!! - woła rano mama
- Taaakk?
- Ty wczoraj dawa┼ée┼Ť je┼Ť─ç kotu ?
- Tak , ja
-Ty dawa┼ée┼Ť, ty go zakop!

Żydowi zmarła żona. Poszedł...

┼╗ydowi zmar┼éa ┼╝ona. Poszed┼é do biura og┼éosze┼ä aby zamie┼Ťci─ç nekrolg w gazecie. Pyta ile kosztuje og┼éoszenie, dostaje odpowiedz:
- do pięciu wyrazów jest za darmo, powyżej pięciu trzeba płacić.
Pani pyta jaki ma by─ç tekst.
┼╗yd odpowiada:
- zmarła Izylda Goldman
Pani m├│wi:
- ma pan jeszcze dwa wyrazy
┼╗yd my┼Ťli ci─Ö┼╝ko i po chwili dodaje:
- sprzedam opla

Dlaczego ┼Ťciany nie tocz─ů...

Dlaczego ┼Ťciany nie tocz─ů ze sob─ů wojen?
.
.
.
.
.
Bo mi─Ödzy nimi jest pok├│j.

Analitycy Pentagonu twierdz─ů,...

Analitycy Pentagonu twierdz─ů, ┼╝e wojna nie potrwa zbyt d┼éugo, jednak┼╝e pod warunkiem, ┼╝e wojska Irackie nie b─Öd─ů wtr─ůca─ç si─Ö w jej przebieg.

Przychodzi czarnosk├│ra...

Przychodzi czarnosk├│ra gwiazda rapu do sklepu obuwniczego, kt├│ry realizuje najdziwniejsze zam├│wienia. Maj─ů renom─Ö sklepu, kt├│ry jest w stanie ka┼╝d─ů zachciank─Ö spe┼éni─ç. Podchodzi do najlepiej ubranego sprzedawcy i zagaja:
- Prosz─Ö pana, szukam czego┼Ť naprawd─Ö wyj─ůtkowego. Chc─Ö buty jakich nigdy nikt nie mia┼é, cena w og├│le nie gra roli...
Sprzedawca pomy┼Ťla┼é i zaczyna:
- Mog─Ö panu zaproponowa─ç te przepi─Ökne buty ze sk├│ry czarnej kobry, ta odmiana w─Ö┼╝a jest w┼éa┼Ťciwie na wygini─Öciu, wi─Öc cena nie b─Ödzie ma┼éa... 1500$
- No niby ┼éadne, nawet mi si─Ö podobaj─ů, ale za ma┼éo odjechane, mo┼╝e co┼Ť lepszego, cena nie gra roli...
- Mo┼╝emy zaproponowa─ç panu te... (si─Öga na wy┼╝sz─ů p├│┼ék─Ö i wyci─ůga buty ze z┼éot─ů podeszwa, wyszywane diamentami. Sznur├│wki tak┼╝e poz┼éacane, co┼Ť niesamowitego).
- Przepi─Ökne, ile?
- 5000$
- Jednak potrzebuj─Ö czego┼Ť bardziej odjechanego, moi koledzy maj─ů podobne, ja potrzebuj─Ö ich przebi─ç.
Sprzedawca zas─Öpi┼é si─Ö ca┼éy, my┼Ťli, my┼Ťli i zaczyna bardzo po cichu...
- Jest jedna para but├│w, absolutny unikat. Jedyna taka na ┼Ťwiecie, bardzo droga bo i z kontrowersyjnego materia┼éu - wyjmuje do┼Ť─ç pospolicie wygl─ůdaj─ůce jasne buty - to buty z ludzkiej sk├│ry, rozumie pan powag─Ö i to, ┼╝e cena nie b─Ödzie ma┼éa...
Raper u┼Ťmiechn─ů┼é si─Ö jedynie, takich to na pewno nikt nie b─Ödzie mia┼é, oczy mu si─Ö za┼Ťwieci┼éy i pyta:
- Ile?
- 150 000$ i nie negocjujemy...
Raper pomy┼Ťla┼é d┼éu┼╝sz─ů chwil─Ö...
- No co┼Ť niesamowitego, ale za 150 000$? Nie macie ta┼äszych?
- Mamy czarne, za 5,99$

Dlaczego tort nie mo┼╝e...

Dlaczego tort nie może mieć małych torcików?
-Bo ma roztrzepane jaja.

Idzie kobieta przez park...

Idzie kobieta przez park patrzy, a tu pijak leje. Oburzona m├│wi:
- Ale bydl─Ö!
- Niech pani si─Ö nie martwi, zaraz go schowam.