Wchodzi go艣ciu do autobusu...

Wchodzi go艣ciu do autobusu i m贸wi:
- Przesun膮膰 si臋 ja z broni膮.
Wszyscy przesuwaj膮 si臋 pod szyby.
A go艣膰 m贸wi:
- Bronia wchod藕!

Przyjecha艂 do Sydney...

Przyjecha艂 do Sydney bogaty Teksa艅czyk. Wsiad艂 do taks贸wki i kaza艂 si臋 obwozi膰 po mie艣cie. Co zobaczy, to komentuje. Przeje偶dzali obok wie偶owca:
- U nas w Dallas s膮 takie wysokie wie偶owce, 偶e wystaj膮 ponad chmury.
Przeje偶ali przez most:
- A u nas to s膮 takie mosty, 偶e trzeba p贸艂 dnia by przejecha膰 z jednego ko艅ca na drugi.
I tak dalej. Taks贸wkarz by艂 coraz bardziej zirytowany ale nic nie m贸g艂 powiedzie膰. Zdarzy艂o si臋 w ko艅cu, 偶e w trakcie podr贸偶y wyjechali poza miasto. W pewnym momencie na drog臋, tu偶 przed samoch贸d wyskoczy艂 kangur. Kierowca ostro zahamowa艂 i wycedzi艂 przez z臋by ale tak by go pasa偶er us艂ysza艂:
- Pieprzone pasikoniki!

Id膮 sobie dwa o艂贸wki...

Id膮 sobie dwa o艂贸wki i kredka. Pytanie: Z kt贸rym o艂贸wkiem kredka zasz艂a w ci膮偶e? Odpowiedz: Z tym bez gumki!

Podchodzi brzd膮c do policjanta...

Podchodzi brzd膮c do policjanta. Ma艂y ma w r臋ku pa艂k臋:
- Przepraszam pana... Znalaz艂em pa艂k臋, czy to przypadkiem nie pana?
Policjant odburkuje:
- Nie, ja moj膮 zgubi艂em.

Po powrocie do domu facet...

Po powrocie do domu facet zagl膮da do lod贸wki.Widzi w niej go艂ego m臋偶czyzn臋.
- A wi臋 to prawda,co gadaj膮 o tobie s膮siedzi! - m贸wi z wyrzutem do ukochanej. - Pod moj膮 nieobecno艣膰 przyjmujesz w domu obcego m臋偶czyzn臋.
- Tak,to prawda...Ale sam widzisz,偶e przyjmuj臋 go bardzo ch艂odno...

Kowalska posz艂a do lekarza...

Kowalska posz艂a do lekarza a ten postawi艂 diagnoz臋 - nowotw贸r. Wr贸ci艂a do domu i opowiada m臋偶owi, 偶e ma nowotw贸r. Pods艂ucha艂a ich przyg艂uchawa s膮siadka i posz艂a do doktora:
- Panie doktorze, ja te偶 chc臋 nowy otw贸r.
Lekarz popuka艂 si臋 w czo艂o.
A ona na to:
- Nie, nie tu, bo mi stary jajami oczy powybija.

Cz艂owiek uczy si臋 podpatruj膮c...

Cz艂owiek uczy si臋 podpatruj膮c zwierz臋ta. Thai-chi wymy艣li艂 mnich obserwuj膮cy walk臋 czapli ze 偶mij膮. Jog臋 z kolei wymy艣li艂 inny mnich, gdy zobaczy艂 psa li偶膮cego sobie jajka.

Zapracowany tatu艣 wraca...

Zapracowany tatu艣 wraca p贸藕n膮 por膮 samochodem z pracy. Spieszy si臋 do domu, gdy nagle przypomina sobie, 偶e jego c贸reczka ma w艂a艣nie urodziny. Skr臋ca wi臋c szybko do najbli偶szego sklepu z zabawkami. Podchodzi do sprzedawcy i pyta o jak膮艣 艂adn膮 lalk臋.
- Mamy "Barbie na wakacjach" za 19,99, "Barbie idzie na bal" za 19,99, "Barbie zostaje projektantk膮 mody" za 19,99 oraz "Barbie si臋 rozwodzi" za 399 dolar贸w.
Lekko zdezorientowany ojciec pyta:
- Dlaczego ta ostatnia lalka jest taka droga?
- Bo Barbie, kt贸ra si臋 rozwodzi, idzie razem z domem Kena, meblami Kena, samochodem Kena i jachtem Kena.

- Panie kelner, co to...

- Panie kelner, co to za 偶yj膮tka ruszaj膮 si臋 w mojej sa艂atce?
- Nie s艂ysza艂 pan nigdy o witaminach?

Na granicy do zdenerwowanego...

Na granicy do zdenerwowanego faceta podchodzi celnik i pyta:
- co艣 pan taki roztrz臋siony?
- Zgubi艂em papierosy.
- Niech pan tak nie rozpacza, nad papierosami nie warto rozpacza膰.
A w艂a艣膰iwie ile ich by艂o??
- DWA TIRY Z PRZYCZEP膭