Wchodzi go艣ciu do autobusu...

Wchodzi go艣ciu do autobusu i m贸wi:
- Przesun膮膰 si臋 ja z broni膮.
Wszyscy przesuwaj膮 si臋 pod szyby.
A go艣膰 m贸wi:
- Bronia wchod藕!

Do baru, rze藕niczej speluny...

Do baru, rze藕niczej speluny wchodzi ma艂y wystraszony cz艂owieczek i nie艣mia艂o pyta:
- Panowie, bardzo przepraszam, czyj to rottweiler jest uwi膮zany na zewn膮trz?
Podnosi si臋 olbrzymi, zaro艣ni臋ty dresiarz i rzuca:
- M贸j, bo co k***a?
Na to przestraszony cz艂owieczek:
- Bardzo mi przykro, ale m贸j ratlerek go zabi艂.
- A jak to niby mia艂 zrobi膰?!!
- Stan膮艂 mu w gardle.

Prezes do nowo zatrudnionej...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Na przej艣ciu granicznym...

Na przej艣ciu granicznym w Hrebennem zaje偶d偶a czarny Mercedes 600.
Wysiada m艂ody facet w czarnym garniturze i otwiera baga偶nik. Podchodzi do niego celnik i zaczyna klasyczne pytania:
- Narkotyki?, bro艅?, dewizy?
- Oczywi艣cie - odpowiada kierowca i otwiera walizki.
Celnik z niedowierzaniem patrzy na zawarto艣膰 waliz.
Pierwsza wype艂niona po wierzch foliowymi torebeczkami z bia艂ym proszkiem, druga pe艂na ka艂ach贸w, w trzeciej r贸wno pouk艂adane paczki 100 dolarowych banknot贸w.
- To wszystko pana?
- Nie - odpowiada m艂ody cz艂owiek - to jest Pana, moje jest w tamtym tirze.

- Babciu! Kto to jest...

- Babciu! Kto to jest kochanek?
- Rany boskie! Krzyczy babcia biegn膮c otworzy膰 szaf臋...

Lata 80-te. Budowa bloku....

Lata 80-te. Budowa bloku.
Przychodzi majster rano na budow臋 i widzi ca艂膮 swoj膮 brygad臋 tak膮 zniech臋con膮. Wi臋c m贸wi:
- Komu si臋 nie chce robi膰, niech wyst膮pi.
No i wyst臋puj膮 prawie wszyscy, zosta艂 tylko jeden robotnik. Majster rzuca mu si臋 na szyj臋 i m贸wi:
- Synu, jestem z ciebie taki dumny, jeste艣 moj膮 podpor膮!!! - a on na to:
- Panie majster, mi si臋 nawet wyst膮pi膰 nie chcia艂o...

USA. W przedziale kolejowym...

USA. W przedziale kolejowym siedzi 呕yd, a naprzeciwko niego siedzi m艂ody Jankes. M艂odzieniec zaczyna popisywa膰 si臋 oryginaln膮 umiej臋tno艣ci膮: opluwa dok艂adnie 艣cian臋 wok贸艂 g艂owy 呕yda, po czym wstaje i przedstawia si臋:
- John Clark, mistrz 艣wiata w pluciu.
呕yd, nie namy艣laj膮c si臋 d艂ugo, pluje Jankesowi w twarz, po czym r贸wnie偶 wstaje i przedstawia si臋:
- Szloma Jekeles, amator.

Pewien wiejski ch艂opak...

Pewien wiejski ch艂opak by艂 tak ma艂om贸wny, 偶e jego dziewczyna po pi臋ciu latach zalot贸w, dosz艂a do wniosku, 偶e nigdy Jej si臋 nie o艣wiadczy i 偶e b臋dzie musia艂a wzi膮膰 inicjatyw臋 w swoje r臋ce.
Pewnego dnia, kiedy siedzieli sami w ogrodzie powiedzia艂a do Niego:
- John, pobierzemy si臋? Pobierzemy si臋 John?
- Tak.
Znowu d艂uga cisza, w ko艅cu dziewczyna powiedzia艂a:
- Powiedz co艣 John, dlaczego nic nie m贸wisz?
- Obawiam si臋, 偶e i tak za du偶o powiedzia艂em.

KIEDY CZASEM CZUJESZ...

KIEDY CZASEM CZUJESZ SI臉 SAMOTNIE I BEZ U呕YTECZNIE PAMI臉TAJ 呕E KIEDY艢 BY艁E艢 NAJSZYBSZYM I NAJBARDZIEJ FARCIASTYM PLEMNIKIEM W GRUPIE !!!