psy
fut
lek
emu
syn
hit
#it

Wchodzi narkoman do piek艂a...

Wchodzi narkoman do piek艂a i widzi pole marihuany.
Zrywa wszystko.
Nagle s艂yszy g艂os diab艂a:
- Tam masz narwane.
Narkoman rozgarnia i suszy.
Na to diabe艂:
- Tam masz wysuszone.
Narkoman idzie i kr臋ci blanty.
Za chwil臋 s艂yszy diab艂a:
- Tam masz blanty gotowe.
Narkoman bierze najwi臋kszego blanta i m贸wi:
- Masz ognia?
- Jakbym mia艂 ognia to tu by艂by raj!

Komentarze

:) :)

Siostra Maria Katarzyna...

Siostra Maria Katarzyna mieszka艂a w klasztorze niedaleko sklepu monopolowego Jacka. Pewnego dnia wesz艂a do sklepu i powiedzia艂a:
- Jacek, daj mi 膰wiartk臋 brandy.
- Siostro Mario Katarzyno! - wykrzykn膮艂 Jacek - Nigdy bym tego nie zrobi艂! Nigdy nie sprzeda艂em alkoholu zakonnicy!
- Jacku - powiedzia艂a siostra - To dla matki prze艂o偶onej - zni偶y艂a g艂os - Ma zatwardzenie, no wiesz...
Jacek sprzeda艂 wi臋c jej brandy. P贸藕niej zamkn膮艂 sklep i poszed艂 do domu. Kiedy mija艂 klasztor i zobaczy艂 siostr臋 Mari臋 Katarzyn臋. 艢piewa艂a i ta艅czy艂a na chodniku, wirowa艂a, macha艂a r臋kami jak ptak. Zbli偶a艂 si臋 t艂um, wi臋c Jacek przepchn膮艂 ja dalej i krzykn膮艂:
- Siostro Mario Katarzyno! Na lito艣膰 bosk膮! Powiedzia艂a mi siostra, 偶e to na zatwardzenie siostry prze艂o偶onej!
Niezbita z tropu siostra Maria Katarzyna odpowiedzia艂a:
- Bo tak jest, m贸j m艂odzie艅cze, tak jest! Kiedy mnie zobaczy, to si臋 zesra!

M艂ody kleryk pojecha艂...

M艂ody kleryk pojecha艂 do seminarium i spotyka tam biskupa.
Po przywitaniu biskup m贸wi:
- Widzisz, mamy tu wszystko czego mo偶esz sobie za偶yczy膰. Tam mamy basen, mo偶esz tu przyj艣膰 i p艂ywa膰 kiedy chcesz, tylko nie w czwartek. Tam jest si艂ownia, mo偶esz tam i艣膰 i 膰wiczy膰 zawsze tylko nie w czwartek. Sauna jest po艂o偶ona tu偶 przed nami, mo偶esz tam i艣膰 kiedy chcesz tylko nie w czwartek. A tam m贸j drogi kleryku, jest dupa, kt贸r膮 mo偶esz sobie puka膰 codziennie pr贸cz czwartku!
Kleryk spogl膮da... rzeczywi艣cie za rogiem wystaje dupa.
- Ale biskupie, wszystko fajnie tylko o co chodzi z tym czwartkiem, dlaczego nie mog臋 nigdzie i艣膰 w ten czwartek?
- No widzisz, bo w czwartek to Twoja dupa b臋dzie tam wystawa膰!

W pewnej niewielkiej...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Ksi膮dz rozmawia z mamu艣k膮,...

Ksi膮dz rozmawia z mamu艣k膮, my z ojcem siedzimy cicho. Nagle ksi膮dz zwraca si臋 do mnie:
- A Ty kiedy dasz mi zarobi膰?
- No raczej nigdy - rzek艂em
- Cooo, nie ma odpowiedniej dziewczyny?
- No dziewczyna odpowiednia jest, ale nie wiedzia艂em, 偶e ksi臋dzu o 艣lub chodzi!
- A Ty my艣lale艣, 偶e o co?
- MY艢LA艁EM, 呕E O KOPERT臉!

Jan Pawe艂 II umar艂, poszed艂...

Jan Pawe艂 II umar艂, poszed艂 do nieba i przyjmuje go 艣w. Piotr:
- Ty, Janie Pawle II, za twoje zas艂ugi dla ludzko艣ci i Ko艣cio艂a dostaniesz Ferrari i najlepsza chat臋 w niebiosach!
J.P.II zadowolony jedzie sobie po Niebieskiej Autostradzie, wyprzedza wszystkich zadowolony z siebie, a tu nagle wyprzedza go jad膮ce wiele szybciej pi臋kne, czerwone Lamborghini, w kt贸rym siedzia艂 za kierownic膮 m艂ody, straszliwie zapuszczony facet z d艂ugimi w艂osami. J.P.II zawraca z piskiem opon, wraca do 艣w. Piotra i m贸wi:
- Ja tu 艣w. Piotrze poczyni艂em takie zas艂ugi dla ludzko艣ci i naszej matki Ko艣cio艂a, a tu mnie jaki艣 punk w cholernym Lamborghini na Niebieskiej Autostradzie wyprzedza!!! Zr贸b z tym co艣!!!
艣w. Piotr z zadum膮 w g艂osie:
- Ci臋偶ka sprawa, syn Szefa.

Jasio jest wielkim tch贸rzem,...

Jasio jest wielkim tch贸rzem, ale za艂o偶y艂 si臋 z kolegami, 偶e o p贸艂nocy p贸jdzie na cmentarz i wbije tam krzy偶.
O p贸艂nocy Ja艣 idzie na cmentarz i wbija krzy偶.
Ju偶 chcia艂 odej艣膰, ale poczu艂, 偶e co艣 go trzyma z ty艂u, dosta艂 zawa艂u serca i zmar艂 na miejscu.
Gdy badano okoliczno艣ci 艣mierci, okaza艂o si臋 偶e Ja艣 przybi艂 krzy偶 do p艂aszcza i w ziemi臋...

Pani pyta Jasia:...

Pani pyta Jasia:
- Jasiu jak wygl膮da Matka Boska?
Jasio my艣li, my艣li i w ko艅cu m贸wi:
- Przypomnia艂em sobie! Jest taka pi臋kna zgrabna.
- A dlaczego tak uwa偶asz?
- Bo jak wczoraj przechodzi艂em ko艂o plebani to wychodzi艂a taka od ksi臋dza, a ksi膮dz krzycza艂:
- O Matko Boska, 偶eby Ci臋 tylko nikt nie zobaczy艂.

Ksi膮dz po kol臋dzie puka...

Ksi膮dz po kol臋dzie puka do drzwi, otwiera mu rozbawiony facet.
- Ooo, ksi膮dz Stanis艂aw, zapraszam do 艣rodka!
Z ty艂u s艂ycha膰 g艂o艣ne 艣miechy i ksi膮dz zauwa偶a panienk臋 z zawi膮zanymi oczami wk艂adaj膮c膮 r臋k臋 w majtki facetom stoj膮cym w k贸艂ku i zgaduj膮c膮 ich imiona. Ksi膮dz zgorszony m贸wi:
- Nie, ja tu jestem po kol臋dzie i do takiej imprezy nie pasuj臋!
- Co ksi膮dz pie***** - m贸wi facet - ona ju偶 trzy razy zawo艂a艂a: "Wiem! Ksi膮dz Stanis艂aw, zgad艂am?"

Niedaleko ma艂ej parafii,...

Niedaleko ma艂ej parafii, zbudowanej przy drodze, stoj膮 rabin i ksi膮dz.
Pisz膮 na tablicy wielkimi literami:
"KONIEC JEST BLISKI, ZAWR脫膯 NIM B臉DZIE ZA P脫殴NO!"
W chwili, gdy pisz膮 ostatni膮 liter臋, zatrzymuje si臋 samoch贸d.
Wychodzi kierowca i krzyczy:
- Zostawcie nas w spokoju. Wy religijni fanatycy!
Wsiada z powrotem do samochodu. Odje偶d偶a.
Po chwili s艂ycha膰 wielki huk i trzask...
Duchowni patrz膮 na siebie i ksi膮dz m贸wi:
- Eeee... mo偶e po prostu napisa膰 "Most jest zniszczony!". Co?