#it
emu
psy
syn

W─Ödkarz postanowil wybrac...

W─Ödkarz postanowil wybrac si─Ö na ryby wczesnie rano. Wychodzi z ┼é├│┼╝ka (┼╝ona jesszcze ┼Ťpi) i wyje┼╝d┼╝a samochodem.
Na dworzy bylo szaro, brzydko i padal deszcz. W─Ödkarz postanowil obejrzec w telewizorze prognoze pogody i tak zrobil...
W prognozie pogody zapowiadali brzydk─ů ca┼éodniow─ů pogod─Ö. Postanowi┼é nie jecha─ç na ryby. Wszedl do sypialni, rozebra┼é si─Ö i z powrotem do ┼é├│┼╝ka. ┼╗ona obudzila si─Ö i z zamkni─Ötymi oczami spytala:
-To ty kochanie?
-Tak.
-Jak jest na dworzu?
-Brzydka pogoda i strasznie deszcz pada.
-No...taka brzydka pogoda...A ten kretyn na rybach...

Po dwudziestu latach...

Po dwudziestu latach małżeństwa para leży w łóżku i nagle żona czuje, że
m─ů┼╝ zaczyna j─ů pie┼Ťci─ç, co ju┼╝ si─Ö bardzo dawno nie zdarza┼éo.
Prawie jak łaskotki jego palce zaczęły od jej szyi, biegły w dół delikatnie wzdłuż kręgosłupa do bioder.
Potem pie┼Ťci┼é jej ramiona i szyj─Ö, dotyka┼é jej piersi, by zatrzyma─ç si─Ö powy┼╝ej podbrzusza.
Potem kontynuowa┼é, umieszczaj─ůc sw─ů d┼éo┼ä po wewn─Ötrznej stronie jej lewego ramienia, zn├│w pie┼Ťci┼é lew─ů stron─Ö jej biustu i obsuwa┼é d┼éo┼ä wzd┼éu┼╝ jej po┼Ťladk├│w, uda i nog─Ö, a┼╝ po kostk─Ö.
Kontynuowa┼é po wewn─Ötrznej stronie lewej nogi unosz─ůc pieszczoty a┼╝ do najwy┼╝szego punktu uda.
Och...
W ten sam spos├│b delikatnymi ruchami d┼éoni pie┼Ťci┼é jej praw─ů stron─Ö i gdy
żona czuła się już rozpalona do ostatnich granic...
Nagle przesta┼é, przekr─Öci┼é si─Ö na plecy i zacz─ů┼é ogl─ůda─ç telewizj─Ö.
┼╗ona ledwie ┼éapi─ůc oddech powiedzia┼éa s┼éodkim szeptem:
- To by┼éo cudowne, dlaczego przesta┼ée┼Ť?
- Znalazłem w końcu pilota - odpowiedział

M─ů┼╝ pojecha┼é na wczasy. ...

M─ů┼╝ pojecha┼é na wczasy.
┼╗ona w domu, on si─Ö bawi.
Mijaj─ů trzy dni, a┼╝ tu telegram:
- Sprzedaj radio, przy┼Ťlij mi dwa miliony.
Żona zrobiła co jej kazał.
Mijaj─ů dwa dni, a tu telegram:
- Sprzedaj TV, przy┼Ťlij mi 10 milion├│w.
Cóż było robić - sprzedała, wysłała.
Tydzień później telegram:
- Sprzedaj meble, przy┼Ťlij mi 15 milion├│w.
Sprzeda┼éa i to, wys┼éa┼éa i my┼Ťli - jak on si─Ö ma dobrze bawi─ç, to ja te┼╝.
M─ů┼╝ wraca, a ona jedzie na swoje wczasy.
Po paru dniach telegram:
- Przesyłam 3 miliony, kup radio.

Umiera m─ů┼╝. Par─Ö miesi─Öcy...

Umiera m─ů┼╝. Par─Ö miesi─Öcy p├│┼║niej umiera ┼╝ona. Trafia do raju. Kiedy tylko zobaczy┼éa m─Ö┼╝a, od razu pobieg┼éa do niego, wo┼éaj─ůc:
- Kochanie, jak si─Ö ciesz─Ö, ┼╝e ci─Ö znowu widz─Ö!
- O nie, ni ch*ja! By┼éo jasno powiedziane: ''dop├│ki ┼Ťmier─ç was nie roz┼é─ůczy''!

- Jak się skończyła Twoja...

- Jak si─Ö sko┼äczy┼éa Twoja k┼é├│tnia z ┼╝on─ů?
- Przyszła do mnie na kolanach!
- I co powiedziała?
- Szybko wyłaź spod łóżka Ty tchórzu!

Wraca chłop do domu z...

Wraca ch┼éop do domu z delegacji, wita si─Ö, wr─Öcza prezenty. W ko┼äcu zasiada przed mich─ů i telewizorem. Patrzy dooko┼éa i wo┼éa do
pi─Öcioletniej c├│reczki:
- Dziubasku, czy widzia┼éa┼Ť gdzie┼Ť pilota?
- Pilota? Nie widzia┼éam... Ale by┼é listonosz, hydraulik i kilka razy s─ůsiad z naprzeciwka...

┼╗ona do m─Ö┼╝a: ...

┼╗ona do m─Ö┼╝a:
- Czy Ty czasem po cichu nie dorabiasz, sprz─ůtaj─ůc?
- Ale co Ty bredzisz?
- Znowu widziano Ci─Ö z jak─ů┼Ť szmat─ů!!!

20 rocznica ┼Ťlubu, ma┼é┼╝onkowie...

20 rocznica ┼Ťlubu, ma┼é┼╝onkowie siedz─ů przy stole, spo┼╝ywaj─ů w milczeniu uroczysty obiad. ┼╗ona nagle si─Ö odzywa:
- Wiesz co, kochanie? Jak pomy┼Ťl─Ö, ┼╝e to ju┼╝ 25 lat, to mi si─Ö ciep┼éo robi pod sercem.
- Nie truj, to tylko biust wpadł ci do zupy.

Pan młody wchodzi do...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

┼╗ona si─Ö pyta m─Ö┼╝a:...

┼╗ona si─Ö pyta m─Ö┼╝a:
- Kochanie, smakuje Ci obiad, kt├│ry dzi┼Ť ugotowa┼éam?
- Dlaczego Ty zawsze d─ů┼╝ysz do k┼é├│tni?!