W臋dkarz postanowil wybrac...

W臋dkarz postanowil wybrac si臋 na ryby wczesnie rano. Wychodzi z 艂贸偶ka (偶ona jesszcze 艣pi) i wyje偶d偶a samochodem.
Na dworzy bylo szaro, brzydko i padal deszcz. W臋dkarz postanowil obejrzec w telewizorze prognoze pogody i tak zrobil...
W prognozie pogody zapowiadali brzydk膮 ca艂odniow膮 pogod臋. Postanowi艂 nie jecha膰 na ryby. Wszedl do sypialni, rozebra艂 si臋 i z powrotem do 艂贸偶ka. 呕ona obudzila si臋 i z zamkni臋tymi oczami spytala:
-To ty kochanie?
-Tak.
-Jak jest na dworzu?
-Brzydka pogoda i strasznie deszcz pada.
-No...taka brzydka pogoda...A ten kretyn na rybach...

W klinice po艂o偶niczej...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Wielki, ogromny, wielopi臋trowy...

Wielki, ogromny, wielopi臋trowy supermarket, w kt贸rym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawc臋, daj膮c mu jeden dzie艅 okresu pr贸bnego 偶eby go przetestowa膰.
Po zamkni臋ciu wzywa szef nowego sprzedawc臋 do biura:
- No to ile dzi艣 zrobi艂 pan transakcji? - pyta sprzedawc臋.
- Jedn膮, szefie.
- Co? Jedn膮?! Nasi sprzedawcy maj膮 艣rednio od sze艣膰dziesi臋ciu do siedemdziesi臋ciu transakcji w ci膮gu dnia! Co pan robi艂 przez ca艂y dzie艅? A w艂a艣ciwie to ile pan utargowa艂?
- Trzysta osiemdziesi膮t tysi臋cy dolar贸w.
Szefa zatka艂o.
- Trzy... sta osiem... dziesi膮t tysi臋cy? Na Boga, co pan sprzeda艂?!
- No, na pocz膮tku sprzeda艂em ma艂y haczyk na ryby...
- Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesi膮t tysi臋cy?
- Potem przekona艂em klienta 偶eby wzi膮艂 jeszcze 艣redni i du偶y haczyk. Nast臋pnie przekona艂em go, 偶e powinien wzi膮膰 jeszcze 偶y艂k臋. Sprzeda艂em mu trzy rodzaje: cienk膮, 艣redni膮 i grub膮. Wdali艣my si臋 w rozmow臋. Spyta艂em gdzie b臋dzie 艂owi膰. Powiedzia艂, 偶e na Missouri, dwadzie艣cia mil na p贸艂noc. W zwi膮zku z tym sprzeda艂em mu jeszcze porz膮dn膮 wiatr贸wk臋, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, poniewa偶 tam mocno wieje. Przekona艂em go, 偶e na brzegu ryby nie bior膮, no i tak poszli艣my wybra膰 艂贸d藕 motorow膮. Spyta艂em go jakie ma auto i wydusi艂em z niego, 偶e do艣膰 ma艂e aby odwie藕膰 艂贸d藕, w zwi膮zku z czym sprzeda艂em mu przyczep臋.
- I wszystko to sprzeda艂 pan cz艂owiekowi, kt贸ry przyszed艂 sobie kupi膰 jeden, jedyny haczyk na ryby?!
- Nieee. On przyszed艂 z zamiarem kupienia podpasek dla swojej 偶ony. Zaproponowa艂em mu, 偶e skoro w weekend nici z seksu to mo偶e pojecha艂by przynajmniej na ryby...

Rozmawia dw贸ch koleg贸w....

Rozmawia dw贸ch koleg贸w.
Nagle jeden m贸wi:
- Ma艂偶e艅stwo jest jak wojna.
- Ale na wojnie nie 艣pi si臋 z wrogiem

Po ma艂偶e艅skiej k艂贸tni...

Po ma艂偶e艅skiej k艂贸tni m膮偶 k艂ad膮c si臋 do 艂贸偶ka m贸wi do 偶ony:
- Dobranoc matko o艣miorga wrzeszcz膮cych bachor贸w.
Na to 偶ona nie pozostaj膮c d艂u偶na odpowiada:
- Dobranoc ojcze jednego.

Moryc si臋 o偶eni艂. Podczas...

Moryc si臋 o偶eni艂. Podczas nocy po艣lubnej nagle da艂o si臋 s艂ysze膰 z sypialni:
- Maamaaa!! Julcia tak szeroko rozk艂ada nogi, 偶e ja nie mam gdzie si臋 po艂o偶y膰!

- Jaka jest r贸偶nica mi臋dzy...

- Jaka jest r贸偶nica mi臋dzy narzecze艅stwem a ma艂偶e艅stwem?
- Jak mi臋dzy polowaniem a 艣winiobiciem.

M艂ode ma艂偶e艅stwo zaraz...

M艂ode ma艂偶e艅stwo zaraz po 艣lubie wyruszy艂o w podr贸偶 po艣lubn膮. Po powrocie
ojciec m艂odego pyta:
- Synu opowiadaj jak tam by艂o.
Syn odpowiada:
- Tato przer膮bane. To ju偶 chyba koniec.
Ojciec zdziwiony:
Jak to koniec?! Co si臋 sta艂o?!
- No widzisz ojciec to by艂o tak. Jak to m艂oda para w pierwsz膮 noc mieli艣my
sex no i jak by艂o ju偶 po wszystkim to ja tak z przyzwyczajenia po艂o偶y艂em
dwie st贸wy na stoliku.
- No to rzeczywi艣cie synu jest przer膮bane.
- Ale to jeszcze nie wszystko. Ona mi pi臋膰 dych wyda艂a.

Rozmawia dw贸ch kumpli:...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Wiecz贸r w parku ch艂opak...

Wiecz贸r w parku ch艂opak czule szepcze dziewczynie do ucha:
- Kochana wypowiedz te s艂owa, kt贸re po艂膮cz膮 nas na wieki.
- Jestem w ci膮偶y!!!