Wpada Amerykanin do polskiego...

Wpada Amerykanin do polskiego baru i krzyczy na ca艂e gard艂o:
- Ja s艂ysza艂em, 偶e wy Polacy jeste艣cie strasznymi pijakami. Dam 1000 dolar贸w, je艣li jeden z was wypije na raz litr w贸dki.
W barze cisza, nikt si臋 nie zg艂asza, jeden facet nawet wybieg艂 z baru.
- No co? Nie ma nikogo ch臋tnego?
Nagle wpada ten sam kole艣, kt贸ry wybieg艂 z baru i m贸wi:
- Ty, amerykaniec, zak艂ad dalej wa偶ny?
- Tak.
- Barman dawaj litra w贸dki - m贸wi Polak.
Polak wzi膮艂 butelk臋, przechyli艂 i wypi艂 ca艂膮. Amerykaniec z niedowierzaniem da艂 mu 1000 dolar贸w i m贸wi:
- No, jeste艣 twardy jak stal. Ale powiedz gdzie by艂e艣 jak wybieg艂e艣 z baru?
- By艂em w barze naprzeciwko zobaczy膰, czy mi si臋 uda.

Chuck Norris nie umrze....

Chuck Norris nie umrze. On kopnie w kalendarz. Z p贸艂obrotu.

Ch艂opak odprowadza dziewczyn臋...

Ch艂opak odprowadza dziewczyn臋 do domu. Ona go pyta:
- Gdzie nast臋pnym razem si臋 zobaczymy?
- Pod zegarem, rano.
- Pod jakim zegarem?
- U ciebie nad 艂贸偶kiem.

Przed obliczem Pana Boga...

Przed obliczem Pana Boga staje Donald Tusk. Pan B贸g m贸wi:
鈥 Powiedz Donaldzie, gdzie chcesz p贸j艣膰, do nieba czy do piek艂a?
Donald, troch臋 przestraszony, pyta: 鈥 Panie Bo偶e, a czy mog臋 zobaczy膰 jak jest tu i tu?
鈥 Pewnie. Dok膮d najpierw chcesz zajrze膰? 鈥 zgadza si臋 Pan B贸g.
鈥 Do piek艂a 鈥 odpowiada Donald.
鈥 Piotrze, zaprowad藕 鈥 rozkazuje Pan B贸g 艢wi臋temu Piotrowi.

Piotr puka do wr贸t piek艂a. Drzwi si臋 otwieraj膮, a tam ta艅ce, hulanka, swawola, nowe 鈥瀘rliki鈥 otwieraj膮, 艣piewy. Hulaj dusza!
鈥 No to teraz chcia艂bym zobaczy膰 jak w niebie 鈥 m贸wi Donald.
Puk, puk, otwiera anio艂. A w niebie pie艣ni religijne, modlitwy, r贸偶aniec. Pan B贸g znowu pyta: 鈥 Donaldzie, to co wybierasz?
鈥 Chcia艂bym do piek艂a 鈥 decyduje Donald. Znowu otwieraj膮 si臋 drzwi piek艂a. A tu diabe艂 na wid艂y, hyc i do kot艂a z Donaldem. Donald krzyczy przera偶ony: 鈥 Panie Bo偶e, przecie偶 nie tak to wygl膮da艂o! A Pan B贸g m贸wi: 鈥 Donaldzie, tego PR-u to nauczy艂em si臋 od ciebie.

Lata 80. Po przegranym...

Lata 80. Po przegranym meczu reprezentacji Polski z Luksemburgiem 0:3, polscy pi艂karze boj膮 si臋 opuszcza膰 swoje domy. Obawa przed gniewem kibic贸w jest olbrzymia. Zdenerwowany Boniek rozmawia przez telefon z Szarmachem:
- Andrzej, co mam zrobi膰? 呕ona kaza艂a mi zrobi膰 zakupy, a ja boj臋 si臋 wyj艣膰 z doimu.
- Przebierz si臋 za kogo艣.
Boniek przebra艂 si臋 za zakonnic臋 i poszed艂 na zakupy. W pewenej chwili w sklepie s艂yszy za sob膮:
- Siostro Boniek! Siostro Boniek!
Przera偶ony Boniek ucieka w drugi koniec sklepu, ale tu te偶 s艂yszy:
- Siostro Boniek! Siostro Boniek!
Boniek zn贸w nogi za pas, chowa si臋 za rega艂ami sklepowymi, a tu znowu:
- Siostro Boniek! Siostro Boniek!
Boniek nie wytrzymuje, odwraca si臋...
- Siostro Boniek! To ja, siostra 呕muda...
(Szarmach, Boniek, 呕muda - pi艂karze 贸wczesnej polskiej reprezentacji)

Pewna gazeta og艂osi艂a...

Pewna gazeta og艂osi艂a konkurs z nast臋puj膮cym pytaniem dla pan贸w:
"Siedzisz w eleganckiej restauracji z bardzo pi臋kna kobieta.
Masz pilna potrzeb臋 wyj艣cia do toalety (na "sikundk臋"), w jaki
spos贸b powiesz o tym towarzyszce w najbardziej kulturalny spos贸b?"
Wygra艂a odpowiedz:
"Bardzo pani膮 przepraszam, ale musz臋 wyj艣膰 na chwile, by
pom贸c przyjacielowi, z kt贸rym zapoznam Pani膮 nieco p贸藕niej"

Kumpel do kumpla:...

Kumpel do kumpla:
- Zauwa偶y艂e艣, 偶e alkohol posiada niesamowit膮 moc zdalnego oddzia艂ywania na organizm? Kupujesz flaszk臋, nie wypijasz ani grama, a i tak ci si臋 humor poprawia.

- Jak mo偶esz pokazywa膰...

- Jak mo偶esz pokazywa膰 takie filmy dziecku?!
- To na sen.
- Na sen? Taki horror?! Tyle trup贸w?!
- No. W艂azi g贸wniarz ze strachu pod ko艂dr臋 i tam zasypia.

Umar艂 producent broni...

Umar艂 producent broni i poszed艂 do nieba:
-Witaj dobry cz艂owieku, czy zrobi艂e艣 w swoim 偶yciu co艣 z艂ego?- pyta B贸g
Na co cz艂owiek odpowiada:
-Bro艅 Bo偶e!