emu
psy
syn

WPADKA POLICJANTA...

WPADKA POLICJANTA

Tak mi się przypomniała historia znajomego policjanta.

Sta┼é sobie policjant od rana na skrzy┼╝owaniu, z┼éy, bo zimno, nudno i nogi bol─ů. Gwizdn─ů┼é, obr├│ci┼é si─Ö i macha babie za kierownic─ů, ┼╝eby jecha┼éa. Baba stoi. Macha dalej, baba nic. W ko┼äcu z┼éy powiedzia┼é cicho w przestrze┼ä:
- No jedź, ty głupia k***o!
Baba jak na zawołanie pojechała. Za chwilę przychodzi do niego na piechotę i wręcza mu karteczkę. A na karteczce napisane:
- Jestem osob─ů g┼éuchoniem─ů, czytam z ruchu warg. Dlaczego nazwa┼é mnie pan g┼éupi─ů k***─ů?

Polska reprezentacja...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

NIE ID┼╣ W STRON─ś ┼ÜWIAT┼üA!...

NIE ID┼╣ W STRON─ś ┼ÜWIAT┼üA!

Czasem co┼Ť takiego cz┼éeka najdzie, ┼╝e co┼Ť dobrego by chcia┼é zrobi─ç wi─Öc umy┼Ťlili┼Ťmy sobie ┼╝e mo┼╝e krew oddamy.
Fatyga z naszej strony w sumie niedu┼╝a a kto┼Ť skorzysta wi─Öc czemu nie..
Zapakowali┼Ťmy si─Ö w car of the year anno domini 1410 Fiata Grande Seicento i pojechali┼Ťmy...
Po wype┼énieniu niezb─Ödnych ┼Ťwistk├│w otrzymali┼Ťmy po pi─Ö─ç czekolad mlecznych i po jednej gorzkiej...
Le┼╝─ůc na kozetce i staraj─ůc si─Ö nie patrze─ç na kiwaj─ůcy si─Ö woreczek do kt├│rego sp┼éywa┼éa moja krew leniwie wpatrywa┼éem si─Ö w ekran telewizora zawieszonego pod sufitem..Lecia┼éa "Moda na sukces" odcinek 10356 ...Specjalnie to puszczaj─ů ┼╝eby si─Ö ci┼Ťnienie podnios┼éo czy co┼Ť?No i generalnie czu┼éem si─Ö jak serek Danone "Oddaj─Ö tobie co kryj─Ö w sobie"
Chwil─Ö p├│┼║niej wprowadzono kumpla po┼éo┼╝ono na kozetce obok. Chyba babki nie zd─ů┼╝y┼éy nawet ig┼éy wbi─ç gdy ten przewr├│ci┼é ┼Ťlepiami i zemdla┼é... No i zacz─Ö┼éo si─Ö pranie po pysku, n├│┼╝ki w g├│r─Ö, nie id┼║ w stron─Ö ┼Ťwiat┼éa i og├│lne krzyki i huki...
Sprany na kwa┼Ťne jab┼éko kumpel zaraz si─Ö ockn─ů┼é i przem├│wi┼é
- I co? Ju┼╝? Ju┼╝?
- Ta ju┼╝... Ju┼╝ to id┼║ pan wszystkie czekolady odda─ç...
Woreczek powoli si─Ö nape┼énia┼é,wcze┼Ťniej chcia┼éem powiedzie─ç ┼╝eby prze┼é─ůczy┼éy t─Ö "Mod─Ö" na co┼Ť innego ale w sumie nie chcia┼éem dosta─ç po ryju...

Wróciłem do domu totalnie...

Wr├│ci┼éem do domu totalnie zalany i napad┼é mnie wilczy g┼é├│d. Szczytem moich mo┼╝liwo┼Ťci w takim stanie by┼éa kanapka z mas┼éem. Wzi─ů┼éem dwa spore k─Ösy i poszed┼éem spa─ç. Z samego rana, matka wywlok┼éa mnie z ┼é├│┼╝ka do kuchni... i kaza┼éa mi si─Ö t┼éumaczy─ç z na w p├│┼é zjedzonej g─ůbki posmarowanej mas┼éem. YAFUD

W warsztacie samochodowym...

W warsztacie samochodowym klient siedzi w fotelu i czyta gazet─Ö, a na kanale stoi samoch├│d. Przychodzi mechanik i zabiera si─Ö za auto. Po chwili m├│wi do klienta:
- Przyda┼éoby si─Ö wymieni─ç ┼Ťwiece.
- To wymieniaj pan, tylko szybko.
No to mechanik czuje, że złapał frajera i nawija dalej:
- Pasek rozrz─ůdu te┼╝ do wymiany. Klocki i tarcze te┼╝. I p┼éyn hamulcowy, i w ch┼éodnicy, i wycieraczki...
- Wymieniaj pan, tylko szybciej, bo nie mam czasu.
Mechanik skończył, odstawił samochód i mówi:
- No, gotowe.
Na to klient pokazuj─ůc na samoch├│d stoj─ůcy przed warsztatem:
- No to bierz si─Ö pan teraz za m├│j.

Leży pijak na ławce w...

Leży pijak na ławce w parku, podchodzi do niego policjantka i mówi:
- Do poloneza prosz─Ö obywatelu.
A pijak na to zachrypniętym głosem:
- Z kur**mi nie tańczę.

ALTERNATYWA...

ALTERNATYWA

Podchodzi do mnie pacjent w pracy i pyta si─Ö, ile kosztuje pewien film. Generalnie by┼éa to nowo┼Ť─ç, wi─Öc par─Ö dych wa┼╝y┼éa (co┼Ť ko┼éo siedmiu). Kolo my┼Ťli, my┼Ťli, i bez ┼╝enady pyta:
- A przegra mi pan to?

Pierwsza kobieta na ksi─Ö┼╝ycu:...

Pierwsza kobieta na ksi─Ö┼╝ycu:
- Houston, mamy problem!
- Co?
- Nic, nie wa┼╝ne.
- Co się stało?
- Nic...
- No m├│w.
- Nie.

KOCHANY M─ś┼╗CZYZNA...

KOCHANY M─ś┼╗CZYZNA

Moja Romantyczka zn├│w mnie podbudowa┼éa. Ogl─ůdamy sobie film, z gatunku ÔÇ×zabili go i uciek┼éÔÇŁ, gdzie trup si─Ö ┼Ťciele g─Östo. Na przemy┼Ťlenia mnie wzi─Ö┼éo. Zapyta┼éem Moj─ů, czy jakbym tak zgin─ů┼é, to czy wdow─ů by zosta┼éa, czy p┼éaka┼éaby? Z bananem na twarzy odpowiedzia┼éa:
- Wdow─ů? Gdzie tam, znowu singlem bym by┼éa...
Innym razem co┼Ť o weselu by┼éo, ┼╝e jakie┼Ť si─Ö szykuje nied┼éugo. Moja oznajmi┼éa mi, ┼╝e si─Ö nie ochajta, ┼╝e m─Ö┼╝a nie potrzebuje. Zapyta┼éem wprost:
- Jak to? A ja?
Moja - A Ty to masz gwarancje do 2012 roku, potem recykling.

Świętowałem ostatnio...

Świętowałem ostatnio swoje 18 urodziny w gronie rodzinnym. Od dziadka dostałem gigantyczny podręcznik matematyczny. Dziadek kupił również prezent dla mojej 16 letniej siostry, żeby nie była zazdrosna - nowego iPada. YAFUD