WPADKA POLICJANTA...

WPADKA POLICJANTA

Tak mi si臋 przypomnia艂a historia znajomego policjanta.

Sta艂 sobie policjant od rana na skrzy偶owaniu, z艂y, bo zimno, nudno i nogi bol膮. Gwizdn膮艂, obr贸ci艂 si臋 i macha babie za kierownic膮, 偶eby jecha艂a. Baba stoi. Macha dalej, baba nic. W ko艅cu z艂y powiedzia艂 cicho w przestrze艅:
- No jed藕, ty g艂upia k***o!
Baba jak na zawo艂anie pojecha艂a. Za chwil臋 przychodzi do niego na piechot臋 i wr臋cza mu karteczk臋. A na karteczce napisane:
- Jestem osob膮 g艂uchoniem膮, czytam z ruchu warg. Dlaczego nazwa艂 mnie pan g艂upi膮 k***膮?

艢WIETNE REFERENCJE...

艢WIETNE REFERENCJE

Stoj臋 sobie w jednym z US we Wroc艂awiu i czekam na przes艂uchanie. Przez otwarte drzwi pokoju s艂ysz臋 jak pani poirytowana rzuca s艂uchawk膮 i m贸wi:
- Znowu dzwoni艂 ten idiota co si臋 pyta艂 ostatnio czy to cyrk. Teraz m贸wi艂, 偶e dzwoni w sprawie pracy. Twierdzi艂, 偶e ma 艣wietne referencje bo dotychczas pracowa艂 w agencji towarzyskiej, a z takim burdelem jak w US tylko alfons sobie poradzi.

Do policjanta podchodzi...

Do policjanta podchodzi ma艂a dziewczynka i podaje mu pa艂k臋:
- Przepraszam, to pana pa艂ka?
- Nie moja. Policjant 艂apie si臋 za bok - ja swoj膮 zgubi艂em...

Czterech kumpli postanowi艂o...

Czterech kumpli postanowi艂o si臋 zabawi膰, wi臋c spalili troch臋 trawki i postanowili poje藕dzi膰 maluchem po mie艣cie. Je偶d偶膮 tak po mie艣cie, w ko艅cu wpadli na rondo i kr臋c膮 si臋 na nim w k贸艂ko 偶eby faza by艂a lepsza. No ale troch臋 si臋 to im znudzi艂o wiec dla odmiany zacz臋li je藕dzi膰 po tym rondzie do ty艂u. W pewnym momencie 艂up, waln臋li w drugi samoch贸d.
Przera偶eni siedz膮 dalej w samochodzie i nie wychodz膮. Zaraz zjawi艂a si臋 policja (tak to jest, jak s膮 potrzebni to ich nie ma a tu chwila moment i ju偶 byli), blisko mia艂a bo na nast臋pnym skrzy偶owaniu jest komisariat.
Ch艂opaki dalej przera偶eni siedz膮 w tym aucie i nie wychodz膮, w ko艅cu podchodzi do nich policjant i m贸wi: "Spokojnie ch艂opaki, nie b贸jcie si臋, kole艣 ma 2 promile i jeszcze m贸wi, 偶e jechali艣cie do ty艂u."

W nocy pijak trzyma si臋...

W nocy pijak trzyma si臋 latarni. Podchodzi do niego patrol i policjanci pytaj膮:
- Co tu obywatel robi?
- Odpowiem, jak mi powiecie, czy jest nutka "zy".
My艣l膮... my艣l膮... wreszcie m贸wi膮:
- Nie ma!
- A jest! Czytajcie! - m贸wi pijak pokazuj膮c tabliczk臋 na latarni: "do" - "re" - "mi" - "zy"!

FACHOWA EKSPERTYZA...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

We wi臋zieniu rzecz si臋...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Znacie przys艂owie "dobrymi...

Znacie przys艂owie "dobrymi ch臋ciami jest piek艂o wybrukowane"? W "ogonie" przegubowca sta艂em ja, jaka艣 m艂odsza kobieta i siedzia艂o kilka os贸b. By艂em zaczytany po uszy, wyj膮tkowa cisza (najnowszy model autobusu) i wtedy w艂a艣nie nieszcz臋snej pannie wyrwa艂 si臋 g艂o艣ny b膮k. Biedna poczerwienia艂a jak burak, ma艂o nie sp艂on臋艂a ze wstydu, ludzie udaj膮, 偶e nic si臋 nie sta艂o... tylko ja (mea culpa, mea maxima culpa!) zanim pomy艣la艂em, co robi臋, zza ksi膮偶ki odruchowo powiedzia艂em: "Na zdrowie"... YAFUD

Sobota, id臋 przez miasto....

Sobota, id臋 przez miasto. Nagle zobaczy艂em ca艂kiem niez艂膮 dziewczyn臋 w okularach jad膮c膮 na rowerze. Patrzy si臋 na mnie, a ja na ni膮. Na "Cze艣膰 ma艂a" odpowiedzia艂a "Cze艣膰 Kacper" - po g艂osie pozna艂em, 偶e by艂a to moja nauczycielka biologii. YAFUD

Pewnego dnia moja 偶ona...

Pewnego dnia moja 偶ona wr贸ci艂a z pracy ca艂a rozz艂oszczona. Spyta艂em si臋 jej wi臋c, co si臋 sta艂o. Okaza艂o si臋, ze kiedy jecha艂a z powrotem do domu, w pewnej ma艂ej miejscowo艣ci po drodze, jaki艣 kole艣 na 艣wiat艂ach krzykn膮艂 do niej: "Ty g艂upia babo, jedziesz na flaku!". Oburzy艂a si臋 strasznie i odparowa艂a: "Nie jestem g艂upi膮 bab膮!" i pojecha艂a dalej. Do domu stamt膮d jest oko艂o 5km. Z opony zosta艂y tylko brzegi. YAFUD

Prosz臋 pani, czy wy艣wiadczy艂ab...

Prosz臋 pani, czy wy艣wiadczy艂aby mi pani us艂ug臋 seksualn膮 za 10 milion贸w dolar贸w?
- Ale偶 oczywi艣cie!
- A za 10 z艂otych?
- Panie, za kogo pan mnie uwa偶a?
- To ju偶 ustalili艣my, teraz negocjujemy cen臋.

Ust膮pi艂am dzi艣 staruszce...

Ust膮pi艂am dzi艣 staruszce miejsca w przepe艂nionym poci膮gu. Ta zrobi艂a mi przy wszystkich awantur臋, 偶e za d艂ugo musia艂a czeka膰. YAFUD

ZIMOWA OPOWIE艢膯:...

ZIMOWA OPOWIE艢膯:
2 sierpnia
Przeprowadzili艣my si臋 do naszego nowego domu w Beskidach. Bo偶e jak tu pi臋knie. Drzewa wok贸艂 wygl膮daj膮 tak majestatycznie. Wprost nie mog臋 si臋 doczeka膰, kiedy pokryj膮 si臋 艣niegiem.

4 pa藕dziernika
Beskidy s膮 najpi臋kniejszym miejscem na ziemi!!! Wszystkie li艣cie zmieni艂y kolory na tonacje pomara艅czowe i czerwone. Pojecha艂em na przeja偶d偶k臋 po okolicy i zobaczy艂em kilka jeleni. Jakie wspania艂e i okaza艂e, Jestem pewien, 偶e to najpi臋kniejsze zwierz臋ta na 艣wiecie. Tutaj jest jak w raju. Bo偶e !!! Jak mi si臋 tu podoba.

11 listopada
Ostatniej nocy wreszcie spad艂 艣nieg. Obudzi艂em si臋, a za oknem wszystko by艂o przykryte bia艂膮, cudown膮 ko艂derk膮. Wspania艂y widok. Jak z poczt贸wki bo偶onarodzeniowej. Wyszli艣my ca艂膮 rodzin膮 na zewn膮trz. Odgarn臋li艣my 艣nieg ze schod贸w i od艣nie偶yli艣my drog臋 dojazdow膮 do naszego pi臋knego domku. P贸藕niej zrobili艣my sobie 艣wietn膮 zabaw臋 - bitw臋 艣nie偶n膮 (oczywi艣cie ja wygra艂em). Wtedy nadjecha艂 p艂ug 艣nie偶ny i zasypa艂 to co wcze艣niej od艣nie偶yli艣my, wi臋c znowu musieli艣my od艣nie偶膰 drog臋 dojazdow膮. Super sport. Kocham Beskidy.

12 grudnia
Zesz艂ej nocy znowu spad艂 艣nieg. Od艣nie偶y艂em drog臋, a p艂ug 艣nie偶ny znowu powt贸rzy艂 dowcip z zasypaniem drogi dojazdowej. Po porostu kocham to miejsce.

19 grudnia
Kolejny 艣nieg spad艂 zesz艂ej nocy. Ze wzgl臋du na nieprzejezdn膮 drog臋 dojazdow膮 nie mog艂em pojecha膰 do pracy. Jestem kompletnie wyko艅czony ci膮g艂ym o艣nie偶aniem. Na dodatek bez przerwy je藕dzi ten pieprzony p艂ug.

22 grudnia
Zesz艂ej nocy napada艂o jeszcze wi臋cej tych bia艂ych g贸wien. Ca艂e 艂apy mam
w p臋cherzach od 艂opaty. Jestem pewien, 偶e p艂ug 艣nie偶ny czeka ju偶 za rogiem 偶eby wyjecha膰 jak tylko sko艅cz臋 od艣nie偶a膰 drog臋 dojazdowa - sku******

25 grudnia
Weso艂ych, je****ch 艢wi膮t!!! Jeszcze wi臋cej napada艂o tego bia艂ego, g贸wnianego 艣niegu. Jak kiedy艣 wpadnie mi w r臋ce ten sku***** od p艂ugu 艣nie偶nego przysi臋gam - zabij臋 ch**a. Nie rozumiem, dlaczego nie posypuj膮 drogi sol膮 jak w mie艣cie, 偶eby rozpu艣ci艂a to zmarzni臋te, 艣liskie g贸wno.

27 grudnia
Znowu to bia艂e kurestwo spad艂o w nocy. Przez trzy dni nie wytkn膮艂em nosa z domu, oczywi艣cie z wyj膮tkiem od艣nie偶ania tej *****ej drogi dojazdowej za ka偶dym razem kiedy przejecha艂 p艂ug. Nigdzie nie mog臋 dojecha膰. Samoch贸d jest pogrzebany pod wielk膮 g贸r膮 bia艂ego g贸wna. Na dodatek meteorolog w telewizji zapowiedzia艂 dwadzie艣cia pi臋膰 centymetr贸w dalszych opad贸w tej nocy. Mo偶ecie sobie wyobrazi膰 ile to jest 艂opat pe艂nych 艣niegu.

28 grudnia
Jeb***y meteorolog si臋 pomyli艂!!! Napada艂o osiemdziesi膮t pi臋膰 centymetr贸w tego bia艂ego kurestwa. Ja pi*****l臋 - teraz to nie stopnieje nawet do lipca. P艂ug 艣nie偶ny na szcz臋艣cie ugrz膮z艂 w zaspie, a ten ch** przylaz艂 do mnie po偶yczy膰 艂opaty. My艣la艂em 偶e go od razu zabij臋, ale najpierw mu powiedzia艂em, 偶e ju偶 sze艣膰 艂opat po艂ama艂em przy od艣nie偶aniu, a si贸dm膮 i ostatni膮 roz*****oli艂em o jego zakuty, g贸ralski 艂eb.

4 stycznia
Wreszcie jako艣 wydosta艂em si臋 z domu. Pojecha艂em do sklepu kupi膰 cos do jedzenia i picia. Kiedy wraca艂em, pod samoch贸d wskoczy艂 mi jele艅. Ten po*****y zwierz z rogami - narobi艂 mi szk贸d na trzy tysi膮ce. Przez chwil臋 przebieg艂o mi przez my艣l, 偶e jest on chyba w zmowie z tym ch**em od p艂ugu 艣nie偶nego. Powinni powystrzela膰 te sk***ysy艅skie jelenie. 呕e te偶 my艣liwi nie rozwalili wszystkich w sezonie.

3 maja
Dopiero dzisiaj mog艂em zawie藕膰 samoch贸d do warsztatu w mie艣cie. Nie uwierzycie jak zardzewia艂 od tej *****ej soli, kt贸r膮 jednak sypali drog臋. Na podje藕dzie sta艂 zaparkowany, umyty i b艂yszcz膮cy p艂ug 艣nie偶ny z nowym kierowc膮. Tamten podobno jeszcze leczy roz*****y 艂eb. Na szcz臋艣cie od uderzenia straci艂 pami臋膰, bo jeszcze poszed艂bym za ch**a siedzie膰.

18 maja
Sprzeda艂em t膮 zgni艂膮 ruder臋 w Beskidach jakiemu艣 wypacykowanemu inteligentowi z miasta. Powiedzia艂, 偶e ca艂e 偶ycie o tym marzy艂 i zbiera艂 kas臋, aby na emeryturze odpocz膮膰. A to si臋 g艂upi **** zdziwi jak przyjdzie zima i ten drugi **** wyjdzie ze szpitala. Ja przeprowadzi艂em si臋 z powrotem do mojego ukochanego i urokliwego miasta. Nie mog臋 sobie wyobrazi膰 jak kto艣 maj膮cy chocia偶 troszeczk臋 rozumu i zdrowego rozs膮dku. Mo偶e mieszka膰 na jakim艣 zasypanym i zmarzni臋tym zadupiu w Beskidzie...

Syn milicjanta dosta艂...

Syn milicjanta dosta艂 dw贸j臋 z geografii, bo nie wiedzia艂, gdzie le偶y Afryka.
Po powrocie do domu spyta艂 ojca.
Ten zbi艂 syna za z艂a ocen臋 i powiedzia艂, 偶e odpowie jutro.
Na drugi dzie艅 pyta o to swojego prze艂o偶onego.
Ten drapie si臋 po g艂owie i m贸wi:
- Musi by膰 gdzie艣 niedaleko, bo u nas na warsztatach pracuje Murzyn i doje偶d偶a do roboty rowerem.

Dlaczego faceci najcz臋艣ciej...

Dlaczego faceci najcz臋艣ciej wybieraj膮 mark臋 samochodow膮 BMW?
Bo to jedyna nazwa, kt贸r膮 umiej膮 przeliterowa膰!

W pracy podszed艂 do mnie...

W pracy podszed艂 do mnie niezwykle przystojny, nowy kolega i w ramach zagajenia powiedzia艂, 偶e bardzo mu si臋 podoba moja koszulka. Przyznam si臋, 偶e troch臋 spanikowa艂am i koniecznie chc膮c mu si臋 odwdzi臋czy膰 jakim艣 komplementem wypali艂am... 偶e podobaj膮 mi si臋 jego sznur贸wki. YAFUD

I TAKIE W艁A艢NIE PRACUJ膭...

I TAKIE W艁A艢NIE PRACUJ膭 NA 0-700...

Wydzwania艂a ostatnio do nas taka kontrahentka, kt贸ra ma tak fantastyczny g艂os przez telefon, 偶e powinna pracowa膰 na czerwonej linii... No i na kumpla pad艂 zaszczyt, 偶e pojecha艂 z ni膮 na spotkanie...
Po powrocie zagl膮da do mego gabinetu. Pytam:
- No jak tam stary? Fajna babeczka? Uroda r贸wna g艂osikowi?
- Staaaary, jaaaaaka poracha! Stare, wypacykowane pud艂o po 50-tce! PO PROSTU NAJWI臉KSZY KOSZMAR PEDOFILA!

Rutynowa kontrola drogowa....

Rutynowa kontrola drogowa. Policjant do kieruj膮cej pojazdem:
- Maska si臋 pani pogi臋艂a.
- Odezwa艂 si臋... przystojniak.

Na 艂awce w londy艅skim...

Na 艂awce w londy艅skim parku siedzi dystyngowana, dobrze ubrana i zadbana kobieta, czytaj膮c z zainteresowaniem jak膮艣 ksi膮偶k臋. W pewnym momencie dosiada si臋 brudny, zapuszczony kloszard i z zat艂uszczonej gazety zaczyna wyci膮ga膰 nadgryzion膮 kanapk臋.
- Mo偶e si臋 pani pocz臋stuje? - pyta
- Nie, dzi臋kuj臋 - odpowiada zniesmaczona kobieta
Po skonsumowaniu kanapki, kloszard grzebie w pobliskim 艣mietniku i wyci膮ga z niego batonik czekoladowy, lekko ju偶 zazielenia艂y.
- A mo偶e co艣 s艂odkiego? - pyta
- Nie, dzi臋kuj臋! - ostrym g艂osem odpowiada kobieta
- Mniemam, i偶 na laseczk臋 te偶 nie mog臋 liczy膰 - zagaduje kloszard

Pewnego dnia, gdy by艂am...

Pewnego dnia, gdy by艂am dzieciakiem, jechali艣my z rodzicami samochodem, tras膮 zbudowan膮 w pobli偶u lasu. W pewnym momencie dostrzeg艂am pani膮 w wyzywaj膮cych ubraniach, kt贸ra sta艂a i czeka艂a na klienta. Zapyta艂am wi臋c, kim jest ta pani. Tata odpowiedzia艂, 偶e ta pani do prostytutka. Nie znaj膮c wcze艣niej tego s艂owa, zapyta艂am, co taka prostytutka robi. Dowiedzia艂am si臋, 偶e jest to taka pani, kt贸ra pije z panami wino i dostaje za to pieni膮dze. W dzieci臋cej wyobra藕ni pojawi艂a si臋 natychmiast wizja typowa dla komedii romantycznych - jaka艣 pi臋kna kolacja przy 艣wiecach, zakochany m臋偶czyzna, kt贸ry wznosi toast kieliszkiem drogiego wina. S艂owem - chwila jak ze snu. A ta pani jeszcze dostawa艂a za to pieni膮dze!
Kilka dni p贸藕niej przysz艂a do nas moja ciocia i zapyta艂a, kim chc臋 by膰 w przysz艂o艣ci. Odpowiedzia艂am niemal natychmiast - prostytutk膮. YAFUD g艂贸wnie dla mojego taty, kt贸ry musia艂 wszystko oburzonej cioci wyja艣nia膰 i troch臋 mi sprecyzowa膰, kim naprawd臋 jest prostytutka. YAFUD