WPADKA POLICJANTA...

WPADKA POLICJANTA

Tak mi si臋 przypomnia艂a historia znajomego policjanta.

Sta艂 sobie policjant od rana na skrzy偶owaniu, z艂y, bo zimno, nudno i nogi bol膮. Gwizdn膮艂, obr贸ci艂 si臋 i macha babie za kierownic膮, 偶eby jecha艂a. Baba stoi. Macha dalej, baba nic. W ko艅cu z艂y powiedzia艂 cicho w przestrze艅:
- No jed藕, ty g艂upia k***o!
Baba jak na zawo艂anie pojecha艂a. Za chwil臋 przychodzi do niego na piechot臋 i wr臋cza mu karteczk臋. A na karteczce napisane:
- Jestem osob膮 g艂uchoniem膮, czytam z ruchu warg. Dlaczego nazwa艂 mnie pan g艂upi膮 k***膮?

Jedzie facio szos膮 i...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Policjant z innego miasta...

Policjant z innego miasta przyjecha艂 do krakowskiej Filharmonii, ale d艂ugo nie m贸g艂 jej znale藕膰 i kluczy艂 po ca艂ym mie艣cie. Na skrzy偶owaniu otworzy艂 okno i zapyta艂 lekko wstawionego przechodnia:
- Przepraszam bardzo, jak dosta膰 si臋 do Filharmonii?
- 膯wiczy膰, 膰wiczy膰, 膰wiczy膰...

RZECZY WA呕NE I WA呕NIEJSZE...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Blondynka zdaje prawo...

Blondynka zdaje prawo jazdy.
Komisja zadaje pytanie:
- Prosz臋 mi powiedzie膰 czy dzia艂a kierunkowskaz?
- Dzia艂a, nie dzia艂a, dzia艂a, nie dzia艂a.

Bra艂am dzisiaj d艂ug膮...

Bra艂am dzisiaj d艂ug膮 relaksuj膮c膮 k膮piel. M贸j kot siedzia艂 na brzegu wanny co nie jest dla niego niczym niezwyk艂ym, ale dzisiaj si臋 po艣lizgn膮艂 i wpad艂 do wody. Nawet nie potraficie sobie wyobrazi膰 jak bolesne s膮 kocie zadrapania tam na dole. YAFUD

Dwaj kieszonkowcy rozmawiaj膮...

Dwaj kieszonkowcy rozmawiaj膮 w celi:
- Widzia艂e艣 jaki 艣wietny zegarek mia艂 m贸j adwokat?
- Jeszcze nie. Poka偶.

Dzisiaj m贸j m膮偶 odkry艂,...

Dzisiaj m贸j m膮偶 odkry艂, 偶e cokolwiek szepnie mi do ucha, podnieci mnie. Gdy by艂am ju偶 troch臋 podniecona, szepn膮艂 mi do ucha "Cheeseburger", a ja j臋kn臋艂am. Teraz 艣miej膮 si臋 ze mnie ze wsp贸艂lokatorem w drugim pokoju. YAFUD

CZU膯 SI臉 JAK NASTOLATKA...

CZU膯 SI臉 JAK NASTOLATKA

Stoj臋 se wczoraj do kasy w jednym z hipermarket贸w. Koszyk tylko r臋czny, bo susza szaleje i r贸wnie偶 jedyne 藕r贸d艂o 偶ywej got贸wki wysch艂o ju偶 ko艂o pi臋tnastego... Przede mn膮, dzielnie zmagaj膮c si臋 z przeciwno艣ciami losu i ci臋偶arem d贸br w koszu jaka艣 [B]abcia z (na oko) szesnastoletni膮, koszmarnie znudzon膮 [W]nuczk膮.
Kasjerka wije si臋 jak w ukropie, my czekamy. Cisza, pe艂ne skupienie i celebracja chwili. Po chwili babcia wymierza sobie otwart膮 prawic膮 cios w czo艂o (znaczy si臋 - ju偶 wie!). Wywi膮zuje si臋 dialog z wnuczk膮:
[B] - Skocz no serde艅ko po jaki艣 likierek, bo panie z k贸艂ka r贸偶a艅cowego dzi艣 wieczorem przyjd膮.
[W] - Ale ja dowodu jeszcze nie mam - przypomnia艂a z irytacj膮 dziewoja
[B] -A to poczekaj tu chwil臋, ja zaraz wr贸c臋! Si臋 pan - to do mnie - przypadkiem w kolejk臋 nie wpycha!
Skromnie uskoczy艂em w bok i czekam na powr贸t kobity. Chwil臋 p贸藕niej, ju偶 jest i z wyrzutem naskakuje na wnusi臋:
- Jasne, jak zwykle masz tysi膮c wym贸wek, 偶eby nie pomaga膰! Mog艂a艣 i艣膰 - ode mnie dowodu nie wymagali...

POMIARY...

POMIARY

Sytuacja z biura. Kole偶anka biega艂a po firmie i szuka艂a miarki, bo musi si臋 zmierzy膰, bo znalaz艂a fajn膮 bluzk臋 a nie wie ile ma pod biustem. No i tak lata, szuka tej miarki, znalaz艂a 20cm linijk臋 i zaczyna mierzy膰. Zlitowa艂em si臋, da艂em jej kawa艂ek skr臋tki (UTP kat. 5e) 偶eby si臋 owin臋艂a a potem zmierzy艂a skr臋tk臋... Troch臋 pro艣ciej ni偶 mierzy膰 sobie obwody tego i owego 20cm linijk膮... W momencie jak si臋 owin臋艂a ju偶 tym kabelkiem wchodzi kolega, patrzy i pyta:
- No i jak, ile tam masz?
Na co kole偶anka bez zastanowienia:
- Dwa!