psy
emu
#it
hit
fut
syn
lek

WPADKA POLICJANTA...

WPADKA POLICJANTA

Tak mi si臋 przypomnia艂a historia znajomego policjanta.

Sta艂 sobie policjant od rana na skrzy偶owaniu, z艂y, bo zimno, nudno i nogi bol膮. Gwizdn膮艂, obr贸ci艂 si臋 i macha babie za kierownic膮, 偶eby jecha艂a. Baba stoi. Macha dalej, baba nic. W ko艅cu z艂y powiedzia艂 cicho w przestrze艅:
- No jed藕, ty g艂upia k***o!
Baba jak na zawo艂anie pojecha艂a. Za chwil臋 przychodzi do niego na piechot臋 i wr臋cza mu karteczk臋. A na karteczce napisane:
- Jestem osob膮 g艂uchoniem膮, czytam z ruchu warg. Dlaczego nazwa艂 mnie pan g艂upi膮 k***膮?

Spotyka si臋 dw贸ch kumpli:...

Spotyka si臋 dw贸ch kumpli:
- Ty, czemu pomalowa艂e艣 tak idiotycznie swoje auto? z przodu zielony, z lewej czerwony, z prawej niebieski a z ty艂u 偶贸艂ty??
- Ehehe jest kupa 艣miechu jak mam wypadek i 艣wiadkowie zaczynaj膮 si臋 sprzecza膰...

Moja 偶ona, b臋d膮c niezadowolon膮...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

SKUTKI PALENIA GUMY...

SKUTKI PALENIA GUMY

Na zlocie tuningowym by艂y zawody w paleniu gumy, no wiec jeden szaleje na placu wszyscy si臋 przygl膮daj膮 a go艣膰 nawija przez g艂o艣niki:
- Chcia艂em zauwa偶y膰, 偶e ten zawodnik ma 偶on臋 i tr贸jk臋 dzieci [po chwil namys艂u] i 偶ona pozwala mu pali膰 gum臋...
A go艣膰, kt贸ry sta艂 obok mnie: I dlatego ma tr贸jk臋...

Dawno, dawno temu, w...

Dawno, dawno temu, w pewnej wiosce w Indiach pewien m臋偶czyzna obwie艣ci艂, 偶e b臋dzie kupowa艂 ma艂py, p艂ac膮c po 10 dolar贸w za sztuk臋. Wie艣niacy widz膮c, 偶e ma艂p jest pod dostatkiem, wyruszyli do lasu, aby je 艂apa膰. M臋偶czyzna kupi艂 tysi膮ce ma艂p po 10 dolar贸w, ale kiedy ich populacja zacz臋艂a si臋 zmniejsza膰, wie艣niacy zaprzestali stara艅. M臋偶czyzna zatem og艂osi艂, 偶e zap艂aci za ma艂p臋 po 20 dolar贸w. To sprawi艂o, 偶e wie艣niacy wzmogli starania i znowu zacz臋li 艂apa膰 ma艂py. Jednak wkr贸tce populacja spad艂a jeszcze bardziej i ludzie zacz臋li wraca膰 do swych gospodarstw. Stawka zosta艂a podniesiona do 25 dolar贸w, ale ma艂p zrobi艂o si臋 tak ma艂o, 偶e problemem by艂o w og贸le zobaczy膰 jak膮艣 ma艂p臋, a co dopiero j膮 z艂apa膰. M臋偶czyzna zatem og艂osi艂, 偶e kupi ma艂py po 50 dolar贸w za sztuk臋!
Poniewa偶 jednak musia艂 uda膰 si臋 do miasta w wa偶nych interesach, jego asystent pozosta艂 w wiosce, aby prowadzi膰 skup w jego imieniu.
Pod jego nieobecno艣膰 asystent zaproponowa艂 wie艣niakom:
- Popatrzcie na t臋 ogromn膮 klatk臋 i te wszystkie ma艂py, kt贸re skupi艂. Sprzedam je wam po 25 dolar贸w, a gdy m臋偶czyzna wr贸ci z miasta, odsprzedacie mu je po 50 dolar贸w.
Wie艣niacy wydobyli swoje oszcz臋dno艣ci i wykupili wszystkie ma艂py. I nigdy wi臋cej nie zobaczyli ju偶 ani owego m臋偶czyzny, ani jego asystenta - tylko same ma艂py.
Jaki z tego wniosek?
Witajcie na Wall Street!!!

A MAM臉 ZJEDZ膭?...

A MAM臉 ZJEDZ膭?

Jak pewnie cz臋艣膰 z was wie, jestem masa偶ystk膮. Pewnego pi臋knego dnia, za starych dobrych czas贸w, kiedy to jeszcze do zawodu si臋 szkoli艂am, mia艂am praktyki w KSOSie (dla niewtajemniczonych - Krakowski Szkolny O艣rodek Sportowy - m艂ode cia艂ka do masowania). Rodzice zwykle czekaj膮 na dzieciaki przed gabinetem, co troskliwsze babcie wol膮 si臋 przygl膮da膰 jak masa偶y艣ci maltretuj膮 im wnuki. Przyszed艂 do mnie na masa偶 ch艂opczyk w pi臋knym wieku lat siedmiu. By艂 to jego pierwszy zabieg u mnie. Po sko艅czonym masa偶u dzieci臋 opuszcza gabinet, a ja przez niedomkni臋te jeszcze drzwi s艂ysz臋:
- I co? Zadowolony z masa偶u?
- Taaaato! Ale gorrr膮ca dziewczyna! We藕miemy j膮 do domu? Prosz臋!

Podobno autentyczna historia....

Podobno autentyczna historia. Nie wiem czemu mam wra偶enie, 偶e dzieci na ca艂ym 艣wiecie s膮 podobne... Mam nadziej臋, 偶e moja c贸rka zachowa艂a by si臋 inaczej...

Podczas wojny w Zatoce Perskiej zosta艂em wys艂any do Arabii Saudyjskiej. 呕egnaj膮c si臋 z rodzin膮 mia艂em 艂zy w oczach gdy m贸j trzyletni syn uczepiony mojej nogi 艂ka艂 wo艂aj膮c:
- Nie jed藕 tatusiu, nie jed藕, prosz臋...
Moja 偶ona widz膮c, 偶e ma艂y powoli wpada w histeri臋, chcia艂 za wszelk膮 cen臋 go uspokoi膰 i powiedzia艂a:
- Pu艣膰 tatusia, to zabior臋 ci臋 na pizz臋...
Synek momentalnie pu艣ci艂 moj膮 nog臋, zrobi艂 kilka krok贸w i ca艂kiem spokojnie powiedzia艂:
- Pa, tatusiu, musisz ju偶 jecha膰...

ZOMO z艂apa艂o na ulicy...

ZOMO z艂apa艂o na ulicy m艂odego cz艂owieka:
- Student?
- Nie, chuligan.
- A, to przepraszamy bardzo.

UROKI MOTORYZACJI...

UROKI MOTORYZACJI

By艂em ci ja wczoraj opony wymieni膰 na zimowe. Zak艂ad wulkanizacyjny mie艣ci si臋 na s膮siedniej ulicy, w sumie i szef, i monterzy, i wi臋kszo艣膰 klient贸w to moi s膮siedzi i znajomi. Ca艂o艣膰 dzieje si臋 na 艢l膮sku.
Przede mn膮 na podno艣nik wjecha艂 szef Rady Dzielnicy swoj膮 wypa艣n膮 do b贸lu, czarn膮 Toyot膮 RAV4. W baga偶niku mia艂 komplet opon i jeszcze par臋 rzeczy, w tym oko艂o metrowy kawa艂 czego艣, co przypomina艂o grub膮 na trzy palce stalow膮 rur臋 w kolorze czerwonym, a czego istoty niestety nie pozna艂em.
Monter wyj膮艂 z baga偶nika opony oraz wzmiankowan膮 rur臋 plus jeszcze par臋 艣mieci, wymieni艂 co mia艂 wymieni膰, letnie gumy popakowa艂 w worki i zabra艂 si臋 do umieszczania ich w baga偶niku. W mi臋dzyczasie w艂a艣ciciel Toyoty rozmawia艂 z szefem warsztatu i do艣膰 by艂 zaaferowany, chyba si臋 targowa艂 o cen臋, bo nie zwraca艂 wi臋kszej uwagi na montera i to, co robi艂. Ten natomiast z艂apa艂 w r臋k臋 rzeczon膮 rur臋, wywin膮艂 ni膮 m艂ynka i wrzeszczy:
- Panie Alojz! A co jo z tym mom zrobi膰?! Kaj mom ta ru艂a wciepa膰?!
Na to w艂a艣ciciel Toyoty, wci膮偶 zaj臋ty rozmow膮 z szefem:
- A zapakuj mi j膮 do zadku...
Co prawda mia艂 na my艣li umieszczenie rury w baga偶niku, ale siako艣 tak si臋 fartownie wstrzeli艂 z tym tekstem, 偶e monter najpierw zamar艂, a p贸藕niej wraz z ca艂ym warsztatem, szefem i ni偶ej podpisanym kula艂 si臋 ze 艣miechu po pod艂odze...

Nie mia艂em stroju na...

Nie mia艂em stroju na WF, wi臋c poprosi艂em koleg臋 偶eby napisa艂 mi zwolnienie (ma dobre pismo). Nie zwr贸ci艂em uwagi na pow贸d zwolnienia, jaki wpisa艂 kolega. Nauczyciel zwr贸ci艂 na to uwag臋, przy ca艂ej klasie. Powodem by艂 b贸l pr膮cia. YAFUD