Stare dobre małżeństwo. Mąż mówi do żony: - Stara, weź no rozłóż nogi. Następuje długa cisza. - No i?! - Już możesz złożyć. Popatrzyłem i, dzięki Bogu, ochota mi przeszła.
Żona skarży się mężowi: - Kochanie czuje się jak Kopciuszek z bajki. - Obiecywałem ci, że będzie jak w bajce!