#it
emu
psy
syn

Wszedł facet do kwiaciarni...

Wszed┼é facet do kwiaciarni i m├│wi, ┼╝e chce kupi─ç jakie┼Ť kwiaty.
Ekspedientka:
- Oczywi┼Ťcie, a jakie ma pan na my┼Ťli?
- No sam nie wiem...
- Hmmm... no to pozwoli pan, że pomogę. Co konkretnie pan przeskrobał?

- Ech, mie─ç tak─ů prac─Ö,...

- Ech, mie─ç tak─ů prac─Ö, ┼╝eby ca┼éy dzie┼ä sp─Ödzi─ç w ┼é├│┼╝ku... Ciekawe, czy da si─Ö tak─ů znale┼║─ç?
- Jak jeste┼Ť kobiet─ů...

Pewnego wieczoru lord...

Pewnego wieczoru lord John wpada na herbatk─Ö do lorda Toma. Siedz─ů i pij─ů w milczeniu, a┼╝ John pyta:
- A gdzie lady Mary?
- Lady Mary le┼╝y na g├│rze - odpowiada lord Tom.
- W takim razie wpadn─Ö do niej na chwil─Ö - m├│wi, wstaj─ůc lord John.
Wchodzi po schodach i znika w jednym z pokoi. Po d┼éu┼╝szej chwili wraca, dyskretnie poprawia garderob─Ö i siada w milczeniu naprzeciw lorda Toma. Rozmowa nie klei si─Ö, wi─Öc unosi fili┼╝ank─Ö do ust i ┼éyka odrobin─Ö herbaty. Po czym, wykrzywiaj─ůc si─Ö z niesmakiem, m├│wi:
- Zimna jaka┼Ť!
Na to lord Tom odpowiada z flegm─ů:
- No c├│┼╝, nic dziwnego, ju┼╝ trzy dni jak nie ┼╝yje...

Policjant wraca z pracy...

Policjant wraca z pracy i już od progu woła:
- Kochanie, dostałem bilety i wieczorem idziemy na "Jezioro łabędzie".
Po obiedzie widzi, ze ┼╝ona starannie zmiata okruszki chleba i pakuje w torebk─Ö.
- Po co to?
- No jak to, idziemy na "Jezioro łabędzie", to dla ptaków.
- Oj ty g┼éupia, to taki balet, tancerki znaczy si─Ö ta┼äcz─ů.
- Patrzcie go, jaki m─ůdry si─Ö znalaz┼é. A jak szlimy na "Wesele" Wyspia┼äskiego, to kto wzi─ů┼é p├│┼é litra?

Ma┼é┼╝e┼ästwo ogl─ůda film...

Ma┼é┼╝e┼ästwo ogl─ůda film przyrodniczy.
┼╗ona pyta m─Ö┼╝a:
- Kochanie czy p┼éazy, maj─ů rozum?
- Nie ┼╝abciu...

CHYBA GO TROCH─ś POFALOWA┼üO...

Gor─ůcy dzie┼ä, basen i ┼Ťwietny pomys┼é ojca, jak uprzyjemni─ç zabaw─Ö dzieciakom.

Mały przykład na to jak...

Mały przykład na to jak sobie można samemu pokomplikować życie...
O┼╝eni┼éem si─Ö z trzydziestoczteroletni─ů ┼éadn─ů i m┼éod─ů wd├│wk─ů, kt├│ra mia┼éa r├│wnie ┼éadn─ů szesnastoletni─ů c├│rk─Ö. M├│j ojciec o┼╝eni┼é si─Ö z moja pasierbic─ů. Od tej pory wszyscy potracili┼Ťmy orientacje w rodzinnych stosunkach:
Moja ┼╝ona, czyli synowa mojego ojca jest r├│wnie┼╝ jego te┼Ťciow─ů. Moja pasierbica zosta┼éa moj─ů macoch─ů, a m├│j ojciec moim zi─Öciem. Nie koniec na tym... Niedawno urodzi┼é mi si─Ö syn, a p├│l roku p├│┼║niej jego stryj, czyli syn mojego ojca. Moja macocha czyli c├│rka mojej ┼╝ony zosta┼éa w ten spos├│b siostr─ů swojego wnuka, b─Öd─ůc r├│wnocze┼Ťnie babk─ů swojego brata. Jej syn jest moim bratem, a ja jego dziadkiem. M├│j ojciec jest szwagrem swojego wnuka, kt├│ry jest bratankiem jego syna. Moja ┼╝ona, te┼Ťciowa i synowa mojego ojca jest babk─ů mojego brata. W ten spos├│b zosta┼éem swoim w┼éasnym dziadkiem...

Kowalski pyta koleg─Ö:...

Kowalski pyta koleg─Ö:
- Czy twoja ┼╝ona jest brunetk─ů, czy blondynk─ů?
- Trudno powiedzieć. Dwie godziny temu poszła do fryzjera i jeszcze nie
wróciła.

DEKALOG BURDELMAMY...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.