#it
emu
psy
syn

Wychodz─ůc z domu z torbami...

Wychodz─ůc z domu z torbami stan─ů┼éem w progu, odwr├│ci┼éem si─Ö i spojrza┼éem ┼╝onie prosto w oczy.
- Czy jeste┼Ť pewna, ┼╝e to konieczne?
- Tak, cholernie pewna! Jeste┼Ť leniwym gnojem, nadszed┼é najwy┼╝szy czas!
- A co z dzie─çmi?
- S─ů zaj─Öte ogl─ůdaniem telewizji. A teraz nie dramatyzuj tylko wyrzu─ç te pieprzone ┼Ťmieci.

Przychodzi ┼╝ona do domu...

Przychodzi ┼╝ona do domu i widzi m─Ö┼╝a le┼╝─ůcego w kuchni na stole, zupe┼énie nagiego, obsypanego m─ůk─ů...
- Co się stało??? Pyta mocno zaniepokojona
- Przecie┼╝ kaza┼éa┼Ť mi ukr─Öci─ç ciasto na jajach...

Hotel, recepcjonista...

Hotel, recepcjonista zagaja do nowo przybyłej pary:
- Urlop?
- Tak...
- A dzieci pa┼ästwo posiadaj─ů?
- Posiadaj─ů...
- A to tym razem państwo nie zabrali?
- Nie zabrali...
- Tylko we dwoje? Romantyczny wypad!
- Tak...
- A kto został z dziećmi?
- ┼╗ona.

Facet odkrył nowe prezerwatywy...

Facet odkrył nowe prezerwatywy: Olimpijskie. Kupił zestaw i pokazuje go w domu żonie.
- Dlaczego te kondomy nazywaj─ů si─Ö Olimpijskie?- pyta si─Ö ┼╝ona.
- S─ů w trzech kolorach, jak medale: z┼éoty, srebrny i br─ůzowy- wyja┼Ťnia m─ů┼╝.
- A jaki dzi┼Ť za┼éo┼╝ysz?- zalotnie pyta ┼╝ona.
- Jasne, że złoty- pręży się facet.
- Tak, my┼Ťla┼éam. Za┼éo┼╝y┼éby┼Ť srebrny i cho─ç raz doszed┼éby┼Ť drugi, co?

Młoda żona ma romans...

M┼éoda ┼╝ona ma romans z kochankiem. S┼éysz─ůc kroki m─Ö┼╝a, bez zastanowienia wpycha kochanka na balkon, ubiera si─Ö i wita m─Ö┼╝a. Po kr├│tkim czasie m─ů┼╝, aby och┼éon─ů─ç po ca┼éym dniu wychodzi na balkon... Patrzy, a tu go┼éy facet!
- Panie, co pan tutaj robi? - pyta zdziwiony.
- Eh, ludzie z g├│ry chcieli mnie zabi─ç zrzucaj─ůc z balkonu, ale spad┼éem na wasz.
- Chod┼║, dam Ci ubranie... My, m─Ö┼╝czy┼║ni powinni┼Ťmy sobie pomaga─ç!
Dał mu ubranie, poczęstował kieliszkiem i pożegnał.
W nocy le┼╝─ůc z ┼╝on─ů w ┼é├│┼╝ku m├│wi.
- Mary┼Ťka... Albo ty jeste┼Ť k***a i mnie zdradzasz albo nam pi─Ötro dobudowali!

- Kinga, przy┼Ťni┼éa┼Ť mi...

- Kinga, przy┼Ťni┼éa┼Ť mi si─Ö dzi┼Ť w nocy...
- Nie martw, si─Ö, to si─Ö spierze!

Ch┼éop z bab─ů zwo┼╝─ů siano. ...

Ch┼éop z bab─ů zwo┼╝─ů siano.
Nagle rozpętała się straszna burza.
Chłop mówi do baby:
- Wiesz co stara, taka burza, może my już do domu nie dojedziemy, bo nas piorun zabije po drodze. Wyznajmy sobie ile razy kto kogo zdradził.
Baba się zgodziła.
Zaczęła opowiadać, jak to zdradziła chłopa dwa razy, raz z Józkiem i raz z Mietkiem.
Opowiedziała o szczegółach, dziadek wysłuchał.
Na koniec baba m├│wi:
- No stary, teraz twoja kolej.
- Wiesz co stara, chyba si─Ö przeja┼Ťnia.

Pięknego, słonecznego...

Pi─Öknego, s┼éonecznego dnia go┼Ťc wybra┼é si─Ö z ┼╝on─ů do Zoo. ┼╗ona, bardzo atrakcyjna kobieta - makija┼╝, letnia, r├│┼╝owa, kusa sukieneczka, spi─Öta paseczkiem, rajstopki samono┼Ťne...
Gdy szli pomi─Ödzy klatkami ma┼ép, zobaczyli goryla, kt├│ry na ich widok jakby oszala┼é, zacz─ů┼é skaka─ç po kratach, chrz─ůka─ç, zwisa─ç na jednej ┼éapie, drug─ů wal─ůc si─Ö w czaszk─Ö, najwyra┼║niej niesamowicie podniecony. M─ů┼╝, zauwa┼╝ywszy to podniecenie ma┼épy, zaproponowa┼é ┼╝onie, ┼╝eby podra┼╝ni─ç zwierz─Ö jeszcze bardziej i zacz─ů┼é podsuwa─ç jej pomys┼éy : obli┼╝ usta... , zakr─Ö─ç ty┼éeczkiem ... ┼╗ona wykonywa┼éa jego instrukcje, a goryl zacz─ů┼é wydawa─ç takie d┼║wi─Öki, ┼╝e chyba by zmar┼éego obudzi┼é. "Rozepnij pasek..." (goryl niema rozgina┼é kraty z napi─Öcia), "Unie┼Ť sukienk─Ö nad rajstopy" (goryl kompletnie oszala┼é).
Nagle facet za┼éapa┼é ┼╝on─Ö za w┼éosy, otworzy┼é drzwi klatki, wrzuci┼é ┼╝on─Ö do ┼Ťrodka, zatrzasn─ů┼é drzwi i krzykn─ů┼é z wyrzutem:
- A teraz mu wytłumacz, że boli cię głowa !!!

M─ů┼╝ do ┼╝ony:...

M─ů┼╝ do ┼╝ony:
- Pomy┼Ťl, moja droga... Gdybym w dniu naszego ┼Ťlubu zosta┼é skazany na 25 lat wi─Özienia, jutro by┼ébym ju┼╝ wolnym cz┼éowiekiem.

Podczas nocy po┼Ťlubnej...

Podczas nocy po┼Ťlubnej m┼éody ma┼é┼╝onek po wej┼Ťciu do ┼é├│┼╝ka odwr├│ci┼é si─Ö ty┼éem do ┼╝ony i u┼éo┼╝y┼é do snu.
- Wiesz - m├│wi ┼╝ona - a moja mama to mnie zawsze przed snem troch─Ö popie┼Ťci┼éa...
- No, przecie┼╝ nie b─Öd─Ö w ┼Ťrodku nocy po twoja mam─Ö lecia┼é...