Wypracowanie na temat...

Wypracowanie na temat ''Jak sp臋dzi艂em lato'', autorstwa Wowaczki, zaczyna艂o si臋 nast臋puj膮co:
''Na wakacje wyjecha艂em do babci na wie艣. Tam by艂y dwie gimnazjalistki: Wiera i Julia, 艣wie偶o owdowia艂a ciotka Klara, owieczka Ma艅ka i g臋艣. Pani profesor, jak pani chce, to niech czyta pani dalej, ale 偶eby nie by艂o, 偶e nie uprzedza艂em.''.

W Nowym Roku, tu偶 po balu,...

W Nowym Roku, tu偶 po balu,
opr贸cz szcz臋艣cia, zdrowia szmalu,
pro艣 niebiosa by Ci da艂y
du偶o seksu i gorza艂y.
Do Siego Roku!

Ma艂ego Abramka wywalili...

Ma艂ego Abramka wywalili ze szko艂y - 偶ydowskiej oczywi艣cie - za brak post臋p贸w w nauce i niepos艂usze艅stwo. Przenie艣li do go innej szko艂y - te偶 偶ydowskiej. Po kilku miesi膮cach i z tej wylecia艂 z tych samych powod贸w. Do kolejnej - to samo. Po jakim艣 czasie w mie艣cie nie zosta艂o ani jednej 偶ydowskiej szko艂y, w kt贸rej by ju偶 Abramka nie znali, zosta艂 wi臋c umieszczony w katolickiej.
Po tygodniu dyrektor szko艂y wzywa tat臋 Abramka i oznajmia mu, jakim wspania艂ym ch艂opcem jest Abramek - grzecznym, bystrym i w og贸le najlepszym uczniem w szkole.
Tata po powrocie do domu pyta zbarania艂y Abramka:
- Abramek, co si臋 z tob膮 sta艂o? M贸wi膮 mi, 偶e jeste艣 najlepszym uczniem, nie chuliganisz, no wz贸r cn贸t. CO ONI Z TOB膭 ZROBILI?
- Rozumiesz tato, pierwszego dnia taki pan w czarnym ubraniu zaprowadzi艂 mnie do ciemnego pokoju, w kt贸rym wisia艂 jaki艣 pan przybity do krzy偶a i powiedzia艂:
"Abramek, to jest Jezus Chrystus. On te偶 by艂 呕ydem".
I wtedy zrozumia艂em, 偶e to nie przelewki!

- Ile razy w tygodniu...

- Ile razy w tygodniu uprawia pan seks?
- B臋dzie z 10.
- Nie藕le, to dwa razy wi臋cej, ni偶 pa艅ski s膮siad.
- Bo to w ko艅cu moja 偶ona.

Profesor na wyk艂adzie:...

Profesor na wyk艂adzie:
- Gdyby ci z ty艂u byli tak cicho, jak ci na 艣rodku, kt贸rzy rozwi膮zuj膮 krzy偶贸wki, to ci z przodu mogliby spokojnie spa膰.

Nauczycielka poleci艂a...

Nauczycielka poleci艂a dzieciom skonstruowa膰 pu艂apk臋 na myszy. Na drugi dzie艅 sprawdza prace.
Podchodzi do Jasia. Ja艣 przyni贸s艂 deseczk臋, w ni膮 wbity gw贸藕d藕 i na tym gwo藕dziu serek. Pani pyta jak to dzia艂a, no to on na to, 偶e myszka podchodzi, je serek, a偶 nagle jej gardzio艂ko nabija si臋 na gw贸藕d藕.
- Ale to makabryczne! Wymy艣l co艣 innego - m贸wi do Jasia.
Na drugi dzie艅 Jasio przynosi inn膮 deseczk臋 i na niej w dw贸ch miejscach przymocowany serek, a miedzy tymi serkami 偶yletka.
- Jak to dzia艂a? - pyta nauczycielka.
- Myszka podchodzi i zaczyna si臋 zastanawia膰 kt贸ry serek zje艣膰, patrz膮c to raz na jeden serek, to dwa na drugi. No i tak d艂ugo zastanawia si臋, i kr臋ci g艂贸wk膮, a偶 szyjka przer偶nie si臋 na tej 偶yletce.
- Ale makabryczne! - krzywi si臋 nauczycielka. - Wymy艣l co艣 innego.
Na trzeci dzie艅 przynosi Jasio sw贸j wynalazek. Pani ogl膮da pu艂apk臋 i pyta:
- Jasiu, dlaczego tw贸j projekt to tylko ma艂a deseczka?
- To jest moja pu艂apka na myszy.
- Wi臋c powiedz, jak dzia艂a.
- Myszka podchodzi do deseczki, chwyta j膮 w 艂apki, wali si臋 ni膮 po g艂owie i krzyczy: "Nie ma serka, nie ma serka!!!"

呕ART DROG脫WKI....

Gdyby policjanci robili sobie 偶arty z zatrzymywanych? Oj, od razu by艂oby weselnej.