#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Zakonnica przyszła do...

Zakonnica przyszła do ginekologa na badanie kontrolne. Ginekolog postanowił zrobić jej kawał i powiedział jej, że jest w ciąży. Zakonnica przerażona wypiera się:
-Ale panie doktorze, to nie możliwe! Przecież ja z nikim nie współżyłam!
Ginekolog na to:
-Zapewniam panią, że to prawda, ale jakby chciała się pani upewnić, dam pani adres do świetnego lekarza ginekologa, znam go osobiście i ręczę, że jest kompetentny. Kiedy zakonnica wyszła, ginekolog szybko dzwoni do znajomego:
- Stary, przyjdzie do ciebie zakonnica, powiedz jej, że jest w ciąży.
Kiedy zakonnica przyszła do poleconego ginekologa, ten potwierdził, że jest w ciąży. Zakonnica załamana wychodzi z gabinetu i mówi do siebie: 'Cholera jasna, z czego teraz te świeczki robią?!'

Przychodzi blondynka...

Przychodzi blondynka z synem do lekarza i mówi:
- Mój syn połknął długopis.
- Niech pisze ołówkiem - odpowiada lekarz.

Przychodzi ksiądz do...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Dwóch pedałów leci samolotem!...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

• Chuck Norris jak każdy...

• Chuck Norris jak każdy człowiek ma 32 zęby. W dolnej szczęce też.

Okulista zasiadający...

Okulista zasiadający w komisji wojskowej pyta poborowego:
- Czy widzicie tam jakieś litery?
- Nie widzę.
- A widzicie w ogóle tablicę?
- Nie widzę.
- I bardzo dobrze, bo tam nic nie ma! Zdolny!

Rozmawiaja ze sobą dwie...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Rżewski przyszedł do...

Rżewski przyszedł do laryngologa. A tam młoda pani doktor. Porucznik wyciąga przyrodzenie - okrutnie podrapane, pocięte nawet... - i kładzie na stół.
- Oszalał pan?! Z tym to do urologa!
- Chwilunia... Otóż co sobotę chodzę z kolegami do sauny. Pijemy sporo, jakieś dziewczynki...
- To nie do mnie - do wenerologa paszoł won!
- Chwilunia.... Jak już dużo się napijem, Wasia Sokołów bierze tasak. Wszyscy kładą przyrodzenia na stół. On wywija tasakiem nad głową i robi takie: "Uchuchachchaaaaa". Po czym tasakiem wali w stół - kto nie zdąży... Może sobie pani wyobrazić...
- Do psychiatry, a nie do laryngologa!
- Do pani, do pani... Problem bowiem w tym, że bardzo często nie słyszę tego "Uchuchachchaaaaa".

Jasiu, co ty przyniosłeś...

Jasiu, co ty przyniosłeś w tym futerale? - dziwi się nauczycielka.
- Przecież to pistolet maszynowy!!!
- Ale heca, ojciec poszedł robić skok na bank ze skrzypcami.

Wypijemy jedno piwko!

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.