Wieczorem mąż wchodzi do domu i zastaje żonę z kochankiem w łóżku. No więc wyjmuje rewolwer i BANG! Zabija delikwenta. Na co żona pretensjonalnym głosem odpowiada: - Widzisz, widzisz co ty robisz?! A potem się dziwisz, że nie mamy przyjaciół.
Mąż z żoną jedzą zupę, nagle żona oblała sobie bluzkę i mówi: - No nie! Wyglądam jak świnia. A mąż na to: - No. I jeszcze zupą się oblałaś.