呕ona programisty:...

呕ona programisty:
- Ci膮gle jeste艣 zaj臋ty i siedzisz przy komputerze. 呕ebym cho膰 mia艂a dziecko...
- K艂ad藕 si臋, b臋dziemy instalowa膰...

Rozmawia dw贸ch wi臋藕ni贸w:...

Rozmawia dw贸ch wi臋藕ni贸w:
- Jak wpad艂e艣? 鈥 pyta jeden.
- Przez przypadek, m贸j syn napisa艂 w szkole wypracowanie na temat: 鈥濩o robi m贸j tato?鈥.

Spotyka si臋 2 arab贸w...

Spotyka si臋 2 arab贸w w Nowym Jorku.
- Siemasz Abdul? No i jak, dosta艂e艣 t臋 prac臋 w radiu?
- Nie...
- Jak to nie?!
- J-ja my艣l臋, Mu-muhamed, 偶e o-oni tam ni-ni-nie lubi膮 a-a-a-arab贸w.

Trwa II Wojna 艢wiatowa....

Trwa II Wojna 艢wiatowa.
Grupa Polak贸w uciekaj膮ca przed Hitlerem schowa艂a si臋 w pustej studni.
Gdy Hitler po chwili dotar艂 do studni nachyli艂 si臋 i powiedzia艂:
- Halo
A grupa uciekinier贸w udaj膮ca echo:
- Halo, Halo
Hitler:
- A mo偶e uciekli do lasu?
Grupa:
- A mo偶e uciekli do lasu, do lasu
Hitler:
- A mo偶e s膮 w studni?
Grupa:
- A mo偶e s膮 w studni, w studni
Hitler:
- A mo偶e wrzuc臋 tam granat.
Grupa:
- A mo偶e uciekli do lasu, do lasu

Na balu u carycy Katarzyny,...

Na balu u carycy Katarzyny, Natasza Rostowa rozkr臋ci艂a si臋, pl膮sy, podskoki, rozkrok - i szpagat. No i muszelka do parkietu si臋 zassa艂a. Na, to zebrali si臋 panowie oficerowie, pr贸buj膮 Natasz臋 od pod艂ogi oderwa膰 - nie wychodzi. Mocno przyssa艂o.
My艣l膮 - co robi膰.
- Trzeba, - m贸wi Piotr Biezuchow, - pi臋tro poni偶ej w suficie dziurk臋 przewierci膰, by powietrze w pochw臋 si臋 dosta艂o.
- Czy Ty g艂upi? - wszyscy zakrzykn臋li przera偶eni, - Nas caryca powiesi za zniszczony parkiet. Remont niedawno zrobili, parkiet z importu.
Porucznik R偶ewski rzek艂 na to:
- To mo偶e Natasz臋 popie艣膰my, podnie膰my - jak si臋 ona podnieci, pojawi si臋 艣luz, wtedy j膮 do kuchni przepchamy, a w kuchni parkiet i tak do wymiany.

Dlaczego facet nie rumieni...

Dlaczego facet nie rumieni si臋 na widok fajnej laski?

Nie starcza mu krwi.

- Tatusiu, czy mama na...

- Tatusiu, czy mama na pewno wraca tym poci膮giem?
- Nie gadaj tyle, tylko rozkr臋caj szybciej szyny.

艢rodek zimy. F膮fara m贸wi...

艢rodek zimy. F膮fara m贸wi do kumpla:
- Wczoraj widzia艂em, jak dwie kobitki k膮pa艂y si臋 w morzu.
- O kurcze, w taki zi膮b? Pewnie to morsy.
- Jedna rzeczywi艣cie, mors. Ale ta druga ca艂kiem, ca艂kiem!

- Janie, czy przy sp艂uczce...

- Janie, czy przy sp艂uczce s膮 dwa sznurki?
- Nie.
- To narobi艂em pod zegarem.

Przychodzi m臋偶czyzna...

Przychodzi m臋偶czyzna do sklepu i m贸wi:
- Poprosz臋 jakie艣 trudne puzzle.
- Pustynia, siedemset cz臋艣ci - proponuje sprzedawca.
- 艁atwizna.
- Morze, cztery tysi膮ce element贸w..
- Bu艂ka z mas艂em.
Sprzedawca zastanawia si臋 przez chwil臋 i w ko艅cu proponuje zirytowany:
- No to niech pan kupi bu艂k臋 tart膮 i z艂o偶y z niej bagietk臋!