呕ona programisty:...

呕ona programisty:
- Ci膮gle jeste艣 zaj臋ty i siedzisz przy komputerze. 呕ebym cho膰 mia艂a dziecko...
- K艂ad藕 si臋, b臋dziemy instalowa膰...

Najbardziej wkurzaj膮cy u艣miech

Teledysk do piosenki "The Birds and the Bees" Patricka & Eugene z prawid艂owym zako艅czeniem.

- Chcia艂em zam贸wi膰 dla...

- Chcia艂em zam贸wi膰 dla 偶ony tort urodzinowy.
- Ile 艣wieczek?
- 26, jak zwykle.

艢nie偶ka, herkules i cvasimodo...

艢nie偶ka, herkules i cvasimodo id膮 do zwierciade艂ka. Pierwsza od zwierciad艂a wychodzi 艣nie偶ka i krzyczy: hura jestem najpi臋kniejsza na 艣wiecie!!
Drugi wychodzi herkules i krzyczy: hura jestem najsilniejszy!!
Trzeci wychodzi cvasimodo jest ca艂y naburmuszony i m贸wi: k***A KTO TO JEST KRZYSZTOF CUGOWSKI???!!!!!

m贸wi celnik do celnika:...

m贸wi celnik do celnika:
- tee, lubisz 艣liwki?
- tak, a co?
- no bo mam dwie w臋gierki na kontroli osobistej.

Po co dresiarze maj膮 g艂ow臋? ...

Po co dresiarze maj膮 g艂ow臋?
呕eby im deszcz do szyi nie nakapa艂!

Na zamku kr贸la 偶y艂 pewien...

Na zamku kr贸la 偶y艂 pewien dworzanin. Od lat ogarni臋ty by艂 obsesj膮 popieszczenia j臋zyczkiem 艣licznych piersi Kr贸lowej. Tylko 艣wiadomo艣膰 kary 艣mierci po艂膮czonej z kastrowaniem powstrzymywa艂a go przed zaspokojeniem swoich 偶膮dz. Pewnego razu dworzanin zdradzi艂 swoje rozterki nadwornemu medykowi. Medyk zaproponowa艂 pewne wyj艣cie z sytuacji, wi臋c panowie zawarli d偶entelme艅ski uk艂ad. Medyk mia艂 u偶y膰 swoich wp艂yw贸w oraz magicznych zi贸艂, aby umo偶liwi膰 spe艂nienie marze艅 dworzanina, za co ten zobowi膮za艂 si臋 zap艂aci膰 tysi膮c dukat贸w w z艂ocie.
Nast臋pnego dnia, medyk jak zwykle przygotowa艂 lecznicz膮 k膮piel dla Kr贸lowej. Korzystaj膮c z chwili kr贸lewskiej nieuwagi, wsypa艂 do staniczka szczypt臋 bia艂ego proszku wywo艂uj膮cego uporczywe sw臋dzenie. Kiedy tylko Kr贸lowa si臋 ubra艂a, proszek natychmiast zacz膮艂 dzia艂a膰. Nie pomaga艂y 偶adne ma艣ci, sw臋dzenie wci膮偶 narasta艂o na sile a ci膮g艂e drapanie si臋 po biu艣cie odbiera艂o Kr贸lowej ca艂y majestat. Kr贸l w ko艅cu pos艂a艂 po medyka. Medyk rzecz obada艂 dok艂adnie, a jak偶e, po czym stwierdzi艂, 偶e tylko specjalny enzym wyst臋puj膮cy w 艣linie, dozowany przez cztery godziny, mo偶e wyleczy膰 uczulenie. Na zamku jest pewien dworzanin, a testy wykaza艂y, 偶e jego 艣lina mo偶e by膰 ca艂kiem dobrym lekarstwem. Kr贸l natychmiast pos艂a艂 po dworzanina... Zobowi膮zany kontraktem medyk, da艂 dworzaninowi gar艣膰 antidotum, kt贸re ten szybko w艂o偶y艂 do ust i uda艂 si臋 do apartament贸w Kr贸lowej. Przez bite cztery godziny dworzanin u偶ywa艂 sobie za wszystkie lata. Kiedy czas min膮艂, dworzanin by艂 kompletnie wyczerpany, a tak偶e wyleczony ze swojej obsesji.
Nast臋pnego dnia medyk spotkawszy dworzanina na zamkowym dziedzi艅cu, zgodnie z umow膮 za偶膮da艂 tysi膮ca z艂otych dukat贸w. Zaspokojony ju偶 dworzanin zacz膮艂 si臋 wykr臋ca膰 od zap艂aty, wymawiaj膮c si臋 niewielkim wysi艂kiem ze strony medyka. Mocno zniesmaczony medyk poszed艂 do swojej komnaty, gdzie przygotowa艂 nast臋pn膮 porcj臋 sw臋dz膮cego proszku.
Rankiem medyk uda艂 si臋 do apartament贸w Kr贸la, gdzie wsypa艂 proszek w 艣wie偶o wyprane kr贸lewskie gacie.
W po艂udnie... Kr贸l pos艂a艂 po dworzanina...

- Gdzie by艂e艣?...

- Gdzie by艂e艣?
- Z dzieciakami w zoo...
- Maj膮 jakie艣 nowe zwierz臋ta ?
- No... tygrys jest. Taki wielki. Podszed艂 do kraty i zrobi艂 g艂o艣no "PFFFFFF!!!"
- Co ty bredzisz??? Tygrysy robi膮 "WROOOAAAAARRRR!!!"
- No paszcz膮 tak. Ale ten podszed艂 ty艂em...

M膮偶 wraca do domu i zastaje...

M膮偶 wraca do domu i zastaje w 艂贸偶ku 偶on臋 z kochankiem. Bez zb臋dnych ceregieli wyrzuca kochanka przez okno z pierwszego pietra. Nast臋pnego dnia to samo.
Kochanek zabanda偶owany, ale w 艂贸偶ku. Tak偶e wyrzuca go przez okno.
Trzeciego dnia wraca i widzi w 艂贸偶ku kochanka 偶e z艂aman膮 r臋k膮. Zbli偶a si臋 do niego aby go wyrzuci膰, a tu kochanek pyta si臋:
- Czego pan ode mnie chce?
- Przesta艅 pan przychodzi膰 do mojej 偶ony!
- Tak trzeba by艂o od razu powiedzie膰, a nie rzuca膰 aluzjami.

呕ona pyta m臋偶a:...

呕ona pyta m臋偶a:
- Czy widzia艂e艣 kiedy艣 pogi臋ty banknot 100 z艂?
M膮偶 na to znudzonym g艂osem:
- Nie.
- To popatrz na to... - m贸wi 偶ona i gniecie banknot 100 z艂.
Po chwili znowu pyta m臋偶a:
- Czy widzia艂e艣 pogi臋ty banknot 200 z艂?
- Nie - ponownie odpowiada znudzonym g艂osem m膮偶.
- To popatrz na to... - m贸wi 偶ona i gniecie banknot 200 z艂.
Nast臋pnie pyta:
- A widzia艂e艣 pogi臋te 100 tys. z艂?
M膮偶 na to zaciekawionym g艂osem odpowiada:
- Nie.
- To sobie zobacz, stoi w gara偶u...