W małym sklepie na wsi sprzedawczyni mówi zdenerwowana do klientów: -Koniec, nie będę już sprzedawała wina na zeszyt! -Jadźka, daj spokój, przecież ty tego wszystkiego nie spamiętasz! - odpowiada jej jeden ze stałych bywalców.
Pan bóg stworzył mężczyznę,popatrzył i mówi: - Nie do końca tak jak chciałem ale może być.
Potem stworzył kobietę. Długo się jej przygląda i mówi: - A ty się będziesz musiała malować.
W parku na ławeczce chłopak z dziewczyną. Dziewczyna: - Zdejmij okulary - porozdzierasz mi rajstopy! Po chwili zrezygnowana: - Załóż - liżesz ławkę.
- Kazimierz, chciałabym trochę uatrakcyjnić nasze życie seksualne. - OK, Brygida. Jak? - Wyobraź sobie, że jestem dziewczyną z agencji. - Hmmm… a można koleżanki obejrzeć?