Zwiedzaj膮cy galeri臋 malarz...

Zwiedzaj膮cy galeri臋 malarz zainteresowa艂 si臋 obrazem przedstawiaj膮cym wielki bank.
- Chcia艂by pan kupi膰 ten obraz? - pyta w艂a艣ciciel galerii.
- Nie, ale ch臋tnie bym go obrobi艂!

P贸藕nym wieczorem policjant...

P贸藕nym wieczorem policjant zatrzymuje blondynk臋 jad膮c膮 na rowerze:
- Je艣li nie 艣wieci pani lampka przy rowerze, to powinna pani zej艣膰 i prowadzi膰 rower.
Blondynka na to:
- Ju偶 pr贸bowa艂am - wtedy te偶 nie 艣wieci...

Dwaj kieszonkowcy rozmawiaj膮...

Dwaj kieszonkowcy rozmawiaj膮 w celi:
- Widzia艂e艣 jaki 艣wietny zegarek mia艂 m贸j adwokat?
- Jeszcze nie. Poka偶.

Do Jasia 艂owi膮cego ryby...

Do Jasia 艂owi膮cego ryby nad rzek膮 podchodzi policjant:
- Ch艂opcze, tu nie wolno 艂owi膰 ryb. B臋dziesz musia艂 zap艂aci膰 mandat.
- Ale偶 ja wcale nie 艂owi臋 ryb! Ja ucz臋 robaka p艂ywa膰!
Policjant zbity z tropu milknie a po chwili nie daj膮c za wygran膮 m贸wi:
- A jednak b臋dziesz musia艂 zap艂aci膰 mandat! Ten robak nie ma stroju k膮pielowego!

Stoi na dyskotece dw贸ch...

Stoi na dyskotece dw贸ch policjant贸w po s艂u偶bie:
- Jak ty podrywasz te wszystkie dziewczyny?
- Zaraz ci poka偶臋.
Podszed艂 do dziewczyny i m贸wi:
- Wybierz liczb臋 od 1 do 10.
- 5!
- Gratuluj臋, wygra艂a艣, a nagrod膮 jest randka ze mn膮.
Drugi ch艂opak widz膮c jak kolega ta艅czy ju偶 z dziewczyn膮 pomy艣la艂:
- Aa, te偶 tak zrobi臋.
Podchodzi do dziewczyny i m贸wi:
- Wybierz liczb臋 od 1 do 10.
- 2!
- Przykro mi, przegra艂a艣!

Policjant zatrzymuje...

Policjant zatrzymuje w krzakach sraj膮cego m臋偶czyzn臋 i m贸wi
- Prosz臋 pana tu nie wolno sra膰, p艂aci pan kar臋 w kwocie 5 z艂
- Ale ja mam tylko 10z艂
- To niech pan idzie rozmieni膰
Ch艂op wychodzi z krzak贸w i krzyczy:
- Eee, Zdzisiek cho膰 si臋 wysra膰 ja stawiam!

W nocy pijak trzyma si臋...

W nocy pijak trzyma si臋 latarni. Podchodzi do niego patrol i policjanci pytaj膮:
- Co tu obywatel robi?
- Odpowiem, jak mi powiecie, czy jest nutka "zy".
My艣l膮... my艣l膮... wreszcie m贸wi膮:
- Nie ma!
- A jest! Czytajcie! - m贸wi pijak pokazuj膮c tabliczk臋 na latarni: "do" - "re" - "mi" - "zy"!

Id膮 sobie dwaj policjanci. ...

Id膮 sobie dwaj policjanci.
Nagle jeden mowi:
P1: Ej stary, co tam lezy na ulicy?
Podchodza do tajemniczego obiektu.
P2: To jest g贸wno.
P1: Nie to nie jest g贸wno.
Zeby rozwiac watpliwosci postanowili zbadac obiekt poprzez dotyk.
P2: Tak, to z pewno艣ci膮 g贸wno.
P1: Ja jednak s膮dze, 偶e to nie jest g贸wno.
P2: W takim razie pow膮chajmy to.
W膮chaja...
P2: M贸wie Ci, to jest g贸wno, poznaje po zapachu!
P1: Nadal my艣le, 偶e to nie jest g贸wno!
W ko艅cu postanowili posmakowa膰 domniemane g贸wno.
P1: Hmm. Masz racj臋 to jest g贸wno.
P2: Tak, dobrze 偶e w nie nie wdepn臋li艣my.

S臋dzia pyta oskar偶onego:...

S臋dzia pyta oskar偶onego:
- Dlaczego oskar偶ony, lekarz ginekolog, kt贸ry powinien pomaga膰 kobietom, pobi艂 t膮 oto 25 letni膮 dziewczyn臋?
Oskar偶ony odpowiada:
- Wysoki S膮dzie, Mia艂em sw贸j 8 godzinny dy偶ur i kolejny za koleg臋, odebra艂em w tym czasie 5 porod贸w, zrobi艂em 3 zszywki, przebada艂em 17 pacjentek. Wychodz臋 z pracy, a na parkingu ta oto kobieta m贸wi:
- Jak dasz 2 dychy to Ci poka偶臋 c*pk臋!!!

Policjant do kierowcy...

Policjant do kierowcy podczas kontroli drogowej.
- A gdzie s膮 wycieraczki?
- Wymontowa艂em je, bo zbyt cz臋sto zak艂adano mi za nie mandaty.