Pod numer sextelefonu dzwoni facet i słyszy: - Zrobię co zechcesz. Spełnię każde Twoje życzenie. - Każde? - pyta. - Tak, każde. Na to facet: - To oddzwoń do mnie.
Pewnego razu pijany wędkarz wyłowił z jeziora rusałkę. Następnego dnia okazało się, że to był sum i do kaca doszedł jeszcze wstyd...
W sklepie: - Poproszę papier toaletowy. - Jaki kolor? - Wszystko jedno, byle nie biały, bo za szybko się brudzi.