#it
emu
psy
syn

DOBRZE POMYŚLANE...

Sprawa od┼Ťnie┼╝ania jest teraz bardzo aktualna i interesuj─ůca. Oto pomys┼é z zagranicy jak od┼Ťnie┼╝a─ç niskie dachy.
Trzeba przyznać, że sprytnie to sobie wykombinował ten Fińczyk jeden

Młody żyd przychodzi...

Młody żyd przychodzi po radę do ojca rabina:
-Tato nadal mam dylemat co do mojego o┼╝enku, bo nie wiem kt├│r─ů wybra─ç? ┼üadn─ů - ale ona pewnie mnie b─Ödzie zdradza─ç i ka┼╝dy j─ů b─Ödzie mia┼é, a ja b─Öd─Ö rogacz. Albo brzydk─ů, i tu ┼╝aden facet jej nie zechce...
Rabin my┼Ťli chwile po czym m├│wi:
-Lepiej tort wpierdziela─ç ze wszystkimi, jak g├│wno samemu.

Dyrektor wi─Özienia podczas...

Dyrektor wi─Özienia podczas inspekcji pokazuje cel─Ö, w kt├│rej przebywa jeden z wi─Ö┼║ni├│w i m├│wi:
- A tutaj mamy naszego najzdolniejszego wi─Ö┼║nia!
- Dlaczego pan s─ůdzi, ┼╝e jest najzdolniejszy?
- Kiedy trzy lata temu siedzia┼é tu za w┼éamanie nie umia┼é czyta─ç ani pisa─ç. Nauczyli┼Ťmy go i teraz odsiaduje wyrok za fa┼észowanie dokument├│w!

A pami─Ötam, jak w pi─ůtej...

A pami─Ötam, jak w pi─ůtej klasie, podczas k┼é├│tni "Dlaczego lepiej by─ç kobiet─ů?", wykrzycza┼éam "Bo nie trzeba si─Ö goli─ç!".
O naiwna, naiwna...

- ┼╗ycie przecieka mi...

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Pomidor u Szwagra

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Majster pyta robotnika:...

Majster pyta robotnika:
- Dlaczego ty nosisz po jednej desce, a Tw├│j kolega po dwie?
- Bo to menda jest - nie chce mu si─Ö dwa razy chodzi─ç!

Urodziny killera. Zebrali...

Urodziny killera. Zebrali si─Ö koledzy z bran┼╝y, siedz─ů, pij─ů, jedz─ů ciasteczka, wymieniaj─ů do┼Ťwiadczenia zawodowe. Przysz┼éa pora wr─Öczania prezent├│w. Wstaje najlepszy kumpel solenizanta i powiada:
- Mowa moja b─Ödzie kr├│tka, super z ciebie go┼Ť─ç, my┼Ťmy si─Ö z kolegami z┼éo┼╝yli - i podaje solenizantowi pi─Ökny sk├│rzany futera┼é.
Solenizant otwiera, w ┼Ťrodku najnowszy krzyk mody w dziedzinie karabin├│w snajperskich - z lazernym celownikiem, cynglem-sznellerem, ┼éadowark─ů i wygrawerowan─ů dedykacj─ů.
- Nooo, chłopaki! - wzruszył się solenizant.
- Poczekaj, to jeszcze nie wszystko - musisz go wypr├│bowa─ç - tu wr─Öczaj─ů mu kontrakt na kropni─Öcie klienta za milion zielonych.
- Takiego prezentu jak żyję nie dostałem - rozczula się solenizant.
- Poczekaj, to jeszcze nie wszystko!
Prowadz─ů go do ogrodu, a tam do drzewa przywi─ůzany facet z workiem na g┼éowie.
- To jest ten klient, co go masz kropn─ů─ç!
Killer rozklejony zupe┼énie, ┼ézy wzruszenia mu si─Ö do oczu cisn─ů, tymczasem jeden z go┼Ťci podchodzi do klienta z workiem na g┼éowie, ┼Ťci─ůga worek, a facio dr┼╝─ůcym g┼éosem zaczyna ┼Ťpiewa─ç:
"Happy birthday to you, happy birthday to you!...."