Do Kowalskiego przychodzi kolega: - Zastałem Staszka? - Tak, ale jest zajęty. - A co robi? - Maluje jajka na Wielkanoc. - Phi, ale elegant!
Kowalski skarży się koledze: - Wiesz, moja żona zupełnie mnie nie rozumie. A Twoja? - Nie wiem. Nie rozmawiam z nią o tobie.
Jak jest po japońsku "złodziej artykułów biurowych"? - Kosi Mazaki.