#it
emu
psy
syn

Fajne o┼Ťwiadczyny

Hans goni ┼╗yd├│w. Ci ostatni...

Hans goni ┼╗yd├│w. Ci ostatni ukrywaj─ů si─Ö w studni. Hans przystaje przy niej i duma:
- A mo┼╝e pobiegli do lasu.
Echo ze studni:
- A mo┼╝e pobiegi do lasu, lasu..
Hans:
- A mo┼╝e s─ů w studni.
Echo:
- A mo┼╝e s─ů w studni, studni..
Hans:
- A mo┼╝e wrzuc─Ö tam granat.
Echo:
- A mo┼╝e pobiegli do lasu, lasu..

Pewien Zyd byl bardzo...

Pewien Zyd byl bardzo bogaty. Ale byl samotny. Wiec pewnego dnia Rabin mu poradzil:
- Icek, Ty taki bogaty, Ty wez sobie zone.
- Ale Rabi, ja sie Ciebie pytam - a po co mnie zona? Ja jestem szczesliwy.
- Ale Ty pomysl Icek, Ty jestes sam, jak Ty bedziesz umierac i lezec na lozu smierci - kto Cie poda szklanka wody?
Icek przemyslal to i postanowil sie ozenic. Jednak mimo tego, ze byl bogaty nie mogl znalezc odpowiedniej kandydatki. W koncu kiedy znalazl okazalo sie, ze jego zona ma naprawde okropny charakter, a w tych innych sprawach zupelnie do niczego. Wiec cierpial ale pocieszala go zlota mysl Rabina.
I w koncu zdarzylo sie ze Icek zachorowal. Lezac na lozu smierci jego ostatnia mysla bylo:
- Nie jestem spragniony.

- Natalia, znasz jak─ů┼Ť...

- Natalia, znasz jak─ů┼Ť skuteczn─ů wym├│wk─Ö, gdy nie masz ochoty kocha─ç si─Ö z m─Ö┼╝em?
- Tak. "Kochany, przepraszam, ale ja ju┼╝ dzi┼Ť uprawia┼éam seks."

Czemu Święty Mikołaj...

Czemu Święty Mikołaj jest co roku taki zadowolony?

Odp. Bo wie gdzie mieszkaj─ů niegrzeczne dziewczynki

MANDARINKI - đÜđÉđÖđĄđúđ«

Tre┼Ť─ç tylko dla doros┼éych. Zaloguj si─Ö lub zarejestruj aby potwierdzi─ç sw├│j wiek.

Wczesny ranek, do drzwi...

Wczesny ranek, do drzwi pewnego mieszkania kto┼Ť ostro si─Ö dobija.
Zaspany w┼éa┼Ťciciel mieszkania zrywa si─Ö na r├│wne nogi, biegnie do ┼éazienki, zak┼éada cokolwiek i czem pr─Ödzej do drzwi.
Otwiera, przeciera zaspane oczy, a tam... listonosz.
Ten zmierzy┼é wzrokiem wp├│┼é przytomnego go┼Ťcia i pada na ziemie ┼Ťmiej─ůc si─Ö do ┼éez.
W┼éa┼Ťciciel na niego patrzy ze zdziwieniem i m├│wi:
- Panie co┼Ť pan, rano mnie budzisz a teraz jak idiota si─Ö ┼Ťmiejesz! O co chodzi?
Listonosz nadal na ziemi, ze ┼Ťmiechu oddechu nie mo┼╝e z┼éapa─ç.
Wk..ny facet nie wytrzymał:
- Panie o co chodzi, bo zaraz strace cieprliwo┼Ť─ç!
Listonosz wstaje i ze łzami w oczach:
- Jeszcze nigdy nie widzia┼éem, ┼╝eby kto┼Ť zapi─ů┼é szlafrok na dwa guziki i jajo!

- Stirlitz! - powiedział...

- Stirlitz! - powiedział Mueller - Czy pan przypadkiem nie jest Żydem!?
- No, tak! Matka - Rosjanka, ojciec - Rosjanin, a ja mia┼ébym by─ç ┼╗ydem!? - rzuci┼é obra┼╝ony Stirlic i pomy┼Ťla┼é: 'Czy ja przypadkiem nic nie paln─ů┼éem?'...