#it
emu
hit
psy
syn

Jeremy z Top Gear i kupowanie banan贸w

Idzie dw贸ch facet贸w przez...

Idzie dw贸ch facet贸w przez pustynie jeden niesie okno a drugi drzwi
Nagle odzywa si臋 jeden facet i m贸wi:
- Gor膮co mi.
A drugi:
- Mam pomys艂, ty otworzysz okno ja drzwi i zrobimy przeci膮g.

R贸wno zaczesane w艂osy,...

R贸wno zaczesane w艂osy, wypolerowane, zawi膮zane na kokardk臋 buty, za kr贸tkie spodnie, wyprasowana koszula i oczywi艣cie okulary. Typowy kujon. Pewnego dnia w艂a艣nie taki facet stwierdzi艂, 偶e nie mo偶e czeka膰 d艂u偶ej na mi艂o艣膰 swojego 偶ycia, bo to wstyd mie膰 prawie 30 lat, a nie mie膰 za sob膮 pierwszego razu... Postanowi艂 wi臋c uda膰 si臋 do burdelu. Ale o niczym co z seksem zwi膮zane nie mia艂 poj臋cia. Przychodzi i m贸wi do burdel mamy:
-Dzie艅 dobry.! Prosz臋 pani, bo ja bym chcia艂 jak膮艣 dziewczyn臋....
-Ale jak膮.? Niech pan to sprecyzuje.
-Nooo.... nie wiem.....
-No to chocia偶 niech mi pan powie, jak pan lubi.!
-Nie wiem, prosz臋 pani...
-To tak to se pan mo偶esz z koniem gada膰, id藕 si臋 pan najpierw w lesie na dziuplach nauczy膰.
I poszed艂. Po p贸艂 roku wraca ten sam go艣ciu, podje偶d偶a motorem pod burdel, ca艂y w sk贸rach, nikt nie mo偶e uwierzy膰, jak bardzo si臋 zmieni艂. Wchodzi i m贸wi burdel mamie:
-Dawaj szybko jak膮艣 panienk臋.!
-Ale jak膮.?
-Byle jak膮.! Mo偶e by膰 ta, co stoi tam pod 艣cian膮...
Przyci膮ga do siebie dziewczyn臋, a ta pyta:
-Ale jak ma by膰.?
-Oboj臋tne, mo偶e by膰 od ty艂u, byle szybko.!
Dziewczyna si臋 obraca, 艣ci膮ga ubranie, a facet robi zamach i kopie j膮 w dup臋. Ona przera偶ona krzyczy:
-Co Ty robisz.?!
-Najpierw sprawdzam, czy nie ma szerszeni...

Bogactwo nie jest ulg膮...

Bogactwo nie jest ulg膮 w k艂opotach - jest tylko zmian膮 k艂opot贸w.

Majster do czeladnika:...

Majster do czeladnika:
- Tu jest zaw贸r. O 20.00 go odkr臋casz, a o 6.00 zakr臋casz, kapujesz?
- Nie.
- Ku藕wa. To zaw贸r. O 20.00 - odkr臋casz, a o 6.00 zakr臋casz, rozumiesz?
- Nie.
- 呕esz w mord臋 kopany... To jest zaw贸r. O 20.00 go odkr臋casz, a o 6.00 zakr臋casz, pojmujesz?
- Panie majster, czy pan jeste艣 debilem?! Trzeci raz m贸wi臋, 偶e NIE ROZUMIEM!

Ka偶dego roku Paul bra艂...

Ka偶dego roku Paul bra艂 udzia艂 w loterii, chc膮c za wygran膮 kupi膰 now膮 ci臋偶ar贸wk臋, lecz niestety zawsze przegrywa艂. Tym razem mia艂o by膰 inaczej. W tym roku Paul by艂 przekonany, 偶e wygra.
- Najwa偶niejsza jest wiara - powiedzia艂 przyjacielowi - wi臋c b臋d臋 wierzy艂, mia艂 oczy szeroko otwarte i jestem przekonany, 偶e B贸g mi ze艣le jaki艣 znak.

Podczas festynu po艂膮czonego z loteri膮, Paul przechadza艂 si臋 tam i tu, ale nie zauwa偶y艂 niczego szczeg贸lnego. 呕adnej inspiracji, 偶adnego znaku od Boga. Dopiero, gdy stara pani Kelleher upu艣ci艂a torebk臋 i schyli艂a si臋 by j膮 podnie艣膰, sta艂o si臋 co艣 niezwyk艂ego. Kobieta nie nosi艂a majtek i Paul nagle zaobserwowa艂, jak z nieba w kierunku ty艂ka staruszki zbli偶a si臋 ognisty palec. Niby na tablicy, wyrysowa艂 na ka偶dym po艣ladku kobiety cyfr臋 7 i znikn膮艂.

Dzi臋kuj膮c Bogu, Paul pobieg艂 do kabiny loterii i zagra艂 na 77.
Kilka minut p贸藕niej wylosowano zwyci臋sk膮 liczb臋.
I znowu, jak zawsze, Paul przegra艂.

Zwyci臋skim numerem okaza艂a si臋 liczba 707.

Rozmowa babci z policj膮

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Dw贸ch kompletnie zalanych...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.