Kot hazardzista

Zwierz臋ta mia艂y w lesie...

Zwierz臋ta mia艂y w lesie zebranie. Przysz艂y wszystkie z wyj膮tkiem stonogi. Czekano na ni膮 kwadrans po czym rozpocz臋to zebranie. Ju偶 w trakcie trwania wchodzi stonoga.
- Ty mi lepiej powiedz co za cymba艂 wywiesi艂 na drzwiach kartk臋:
" Przed wej艣ciem na sal臋 prosz臋 dok艂adnie wytrze膰 nogi"

Spotykaj膮 si臋 dwaj rosyjscy...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Gospodarz jecha艂 wozem...

Gospodarz jecha艂 wozem i uderzy艂 konia batem.
Ko艅 si臋 odwraca i m贸wi:
- Jak mnie jeszcze raz uderzysz, to tak Ci臋 kopn臋, 偶e d艂ugo popami臋tasz!
Ch艂op zdziwiony:
- Pierwszy raz w 偶yciu s艂ysz臋 mow臋 konia!
- Ja te偶 - przytakn膮艂 siedz膮cy obok pies.

Lew ustali艂 sobie list臋...

Lew ustali艂 sobie list臋 zwierz膮tek jakie b臋dzie zjada艂 na obiad. Idzie pierwszego dnia i widzi sarn臋.
- No niestety sarno jeste艣 na mojej li艣cie, wi臋c musz臋 ci臋 zje艣膰.
- Prosz臋, zlituj si臋 nade mn膮, mam rodzin臋, daj mi chocia偶 jeden dzie艅 abym mog艂a si臋 z ni膮 po偶egna膰.
Lew si臋 zgadza.
Nast臋pnego dnia spotyka dzika i m贸wi:
- Niestety mam ci臋 na swojej li艣cie i musz臋 ci臋 zje艣膰.
- Prosz臋 zlituj si臋 nade mn膮, mam liczn膮 rodzin臋, daj mi chocia偶 jeden dzie艅 abym m贸g艂 si臋 z ni膮 po偶egna膰.
Lew znowu idzie na r臋k臋 i puszcza dzika na jeden dzie艅.
Trzeciego dnia spotyka zaj膮czka i m贸wi:
- Zaj膮czku niestety mam ci臋 na swojej li艣cie i musz臋 cie zje艣膰.
- Lewku kochany nie m贸g艂by艣 mnie skre艣li膰 z tej swojej listy?
Lew my艣li, my艣li i w ko艅cu m贸wi:
- Nie ma sprawy!

Posz艂a kobieta na rynek,...

Posz艂a kobieta na rynek, a tam s艂yszy jak jeden z go艣ci krzyczy:
- Komary, komary, unikalne komary, jedyne 5 z艂otych sztuka!
Zdziwiona podchodzi i pyta:
- Panie, co pan tu za oszustwo ludziom wciska?! Komary po 5 z艂otych! Oszala艂e艣 pan czy co?
Facet na to:
- Ale偶 prosz臋 pani, to s膮 specjalne, tresowane komary. Jak pani kupi takiego jednego, we藕mie do domu, po艂o偶y si臋 i wypu艣ci komara - to on zrobi pani tak dobrze, jak pani jeszcze przedtem nie mia艂a...
- Panie, 偶arty pan sobie robisz, tresowany komar tez co艣!
- Mowie pani, ze to szczera prawda, 偶aden kit. Zreszt膮 jak si臋 pani nie spodoba, to za komara zwracam pieni膮dze.
My艣li kobieta, a co tam 5 z艂otych nie maj膮tek, zobaczymy. Facet zapakowa艂 jej komara do s艂oika.
Posz艂a kobieta do domu, rozebra艂a si臋 wypu艣ci艂a komara a ten uciek艂 i siad艂 na 偶yrandolu. Kobieta, cala napalona czeka, a tu nic!
Wkurzona dzwoni do sprzedawcy.
- Panie, co za kit! Mia艂o by膰 dobrze, a tu komar siedzi na 偶yrandolu i nic. Co to za tresowanie!
- Niemo偶liwe, co艣 musia艂a pani zrobi膰 nie tak, za 5 minut do pani przyjad臋.
Facet przyje偶d偶a i patrzy, faktycznie - kobieta le偶y na 艂贸偶ku rozebrana, komar siedzi na 偶yrandolu...
Go艣膰 zrezygnowany, zaczyna rozpina膰 spodnie i m贸wi gro藕nie do komara:
- Ostatni raz ci pokazuje...

Jedzie dyli偶ans przez...

Jedzie dyli偶ans przez preri臋, zatrzymuje si臋 co p贸艂 godziny, wo藕nica schodzi z koz艂a i trzaska drzwiami mimo, 偶e nikt nie wsiada i nie wysiada. Po kt贸rym艣 razie pasa偶erowie w dyli偶ansie pytaj膮 go o pow贸d takiego
post臋powania.
- A to widzicie, ze wzgl臋du na konie. Jak si臋 zatrzymamy i trzasn臋 drzwiami,
to konie my艣l膮 "O, kto艣 wysiad艂, b臋dzie l偶ej" i szybciej id膮 dalej! Jad膮 wi臋c, wo藕nica co p贸艂 godziny zatrzymuje dyli偶ans i trzaska drzwiami, a偶 za kt贸rym艣 razem jeden ko艅 m贸wi o drugiego:
- Ja ju偶 dalej nie id臋! Co chwila kto艣 wsiada!

Id膮 3 mr贸wki przez pustyni臋....

Id膮 3 mr贸wki przez pustyni臋.
Nagle zachcia艂o im si臋 pi膰.
Zobaczy艂y 3 藕r贸d艂a.
Pierwsza napi艂a si臋 z pierwszego i m贸wi艂a ca艂y czas my, my.
Druga napi艂a si臋 z drugiego i m贸wi艂a pa艂k膮 w 艂eb, pa艂k膮 w 艂eb.
Trzecia z trzeciego i 艣piewa艂a sto lat, sto lat.
Id膮 dalej i spotykaj膮 policjanta a przy nim martw膮 kobiet臋.
Policjant si臋 pyta:
- Kto zbi艂 t膮 kobiet臋 a pierwsza mr贸wka:
- My, my
- A czym j膮 zabili艣cie?
- Pa艂k膮 w 艂eb, pa艂k膮 w 艂eb.
- A ile chcecie siedzie膰?
- Sto lat, sto lat.

Lew z rana postanowi艂...

Lew z rana postanowi艂 si臋 dowarto艣ciowa膰. Z艂apa艂 wi臋c Zaj膮ca i pyta:
- Kto jest kr贸lem d偶ungli?
- Ty,Ty kr贸lu - m贸wi wystrachany zaj膮c. Lew pu艣ci艂 go i z艂apa艂 zebr臋
- Kto jest kr贸lem zwierz膮t?
- Ty Lwie. Ty jeste艣 kr贸lem.
- Ok. - Lew pu艣ci艂 zebr臋. Lew dorwa艂 nied藕wiedzia. Powali艂 go i pyta:
- M贸w kto jest kr贸lem zwierz膮t. Mi艣 by艂 nie w sosie wi臋c m贸wi:
- No dobra, ty jeste艣 kr贸lem zwierz膮t. Lew dumny jak paw podchodzi do s艂onia i pyta:
- Ty s艂o艅, kto jest kr贸lem zwierz膮t? S艂o艅 spojrza艂 i nagle z艂apa艂 lwa tr膮b膮 i rzuci艂 nim o ska艂y. Wybi艂 mu z臋by i pogruchota艂 ko艣ci. Lew otrz膮sn膮艂 si臋 i m贸wi:
- Kufa, son jak nie wies to sie nie denerfuj.

Woz z zaprzegiem ciagnie...

Woz z zaprzegiem ciagnie wegiel, podje偶d偶aj膮 pod jaki艣 dom, furman zeskakuje i wo艂a:
- Przywioz艂em panu w臋giel.
A ko艅 si臋 patrzy do ty艂u i m贸wi:
- Taaa, ty przywioz艂e艣