I nic sobie z tego nie robi że Kobie i Arctic mogłyby pożreć go na jeden raz... Poprostu ma je gdziś!
Widać nie da się oszukać... Ma zadatki na hazardzistę...
I wcale nie chodzi tu o garderobę...
- Kto cię tak pogryzł? - Mój pies. - Jak to się stało? - Wróciłem do domu trzeźwy i mnie nie poznał.