psy
#it
hit
fut
lek
syn
emu

Kot Simona - Wyprany kocur

Co to jest okr膮g艂e i...

Co to jest okr膮g艂e i bia艂e gorace przelatuje przez to?
-Diurka od klucza podczas andrzejek...

Rozmawia dw贸ch dyrektor贸w:...

Rozmawia dw贸ch dyrektor贸w:
- Podobno masz now膮 sekretark臋?
- Owszem.
- I jeste艣 z niej zadowolony?
- Po pierwszym dniu trudno powiedzie膰...
- M艂oda, 艂adna?
- Taka sobie...
- A jak si臋 ubiera?
- Bardzo szybko.

- Mam dla pa艅stwa dwa...

- Mam dla pa艅stwa dwa komunikaty w sprawie wyp艂aty wynagrodzenia w tym miesi膮cu. Jeden jest dobry, a drugi z艂y - powiedzia艂 szef. - Zaczn臋 od z艂ego: z powodu przej艣ciowych trudno艣ci pensja w bie偶膮cym miesi膮cu b臋dzie niestety ni偶sza ni偶 w ubieg艂ym...
Po sali przebieg艂 szmer dezaprobaty.
- ... ale za to, i to jest ta dobra wiadomo艣膰 - kontynuowa艂 szef - b臋dzie wy偶sza ni偶 w miesi膮cu przysz艂ym!

A mojego ojca, jak zmywa艂...

A mojego ojca, jak zmywa艂 naczynia, to wessa艂o w odp艂yw. Kr膮偶y艂 tak po rurach i wyp艂yn膮艂 u s膮siadki w wannie, akurat jak bra艂a k膮piel. No, przynajmniej on tak matce powiedzia艂...

Jedzie pasa偶er taks贸wk膮...

Jedzie pasa偶er taks贸wk膮 i chwyta taks贸wkarza za rami臋 偶eby powiedzie膰 mu gdzie ma si臋 zatrzyma膰. Nagle ten wpada w po艣lizg, ledwo wyhamowa艂, a pasa偶er go pyta:
- Panie co pan taki nerwowy?
- Bo ja robi臋 jako taks贸wkarz dopiero pierwszy dzie艅... wcze艣niej pracowa艂em w zak艂adzie pogrzebowym jako kierowca karawanu.

呕ona zaprosi艂a sobie...

呕ona zaprosi艂a sobie kochanka na wiecz贸r. Niespodziewanie rozlega si臋 dzwonek u drzwi - oczywi艣cie m膮偶. Spanikowany facet, go艂y, chowa si臋 do szafy. Mija godzina, dwie, trzy - go艣ciu doczeka艂 do nocy... Cichutko uchyla szaf臋 - ok, wszyscy 艣pi膮 - mo偶na spada膰. A 偶e by艂 na golasa ubra艂 si臋 w futro kochanki. Niestety - m膮偶 dopiero przysypia艂 i us艂ysza艂 jaki艣 szmer, otwiera oko i widzi w 艣wietle ulicznych latarni posta膰 wy艂a偶膮c膮 z szafy:
- Kto ty jeste艣 ??????
- Mol
- A futro ?????
- Zjem w domu...

Syn pracuj膮cy u ojca...

Syn pracuj膮cy u ojca - 呕yda w sklepie pyta go:
- Tate, a co to jest etyka?
- Widzisz synu jakby ci to wyt艂umaczy膰. Wyobra藕 sobie, 偶e do sklepu przychodzi klient kupuje towar za 100 rubli, p艂aci banknotem 200 rublowym i przez przypadek zapomina zabra膰 wydan膮 mu reszt臋. Wtedy wchodzi w gr臋 etyka: czy zabra膰 te pieni膮dze, czy podzieli膰 si臋 nimi ze wsp贸lnikiem.

S膮siad spotyka s膮siadk臋...

S膮siad spotyka s膮siadk臋 w ogr贸dku przed domem.
- Jak pan, panie s膮siedzie to robi, 偶e te pa艅skie pomidorki takie du偶e, 艂adne i czerwone? - pyta s膮siadka.
- Bo ja mam na nie taki w艂asny patent: wychodz臋 wcze艣nie rano do ogrodu w szlafroku, kiedy wszyscy 艣pi膮, zrzucam ten szlafrok, przechadzam si臋 mi臋dzy grz膮dkami, no i te pomidorki tak si臋 do mnie pi臋knie rumieni膮. To wszystko.
S膮siadka zrobi艂a tak samo, przez miesi膮c przechadza艂a si臋 nago po ogrodzie. Pewnego dnia spotyka si臋 z s膮siadem:
- I co? Dzia艂a m贸j patent? - pyta s膮siad.
- Wie pan... Pomidorki jakie by艂y, takie s膮... Ale og贸ry to taaaakie!