#it
emu
hit
psy
syn

NO I OTWORZY艁...

Pocz膮tkuj膮cy budowlaniec bawi si臋 siekier膮 i piank膮 monta偶ow膮. Wida膰 偶e jeszcze ma艂o do艣wiadczony. Takich efekt贸w si臋 nie spodziewa艂...

Pewien Zyd byl bardzo...

Pewien Zyd byl bardzo bogaty. Ale byl samotny. Wiec pewnego dnia Rabin mu poradzil:
- Icek, Ty taki bogaty, Ty wez sobie zone.
- Ale Rabi, ja sie Ciebie pytam - a po co mnie zona? Ja jestem szczesliwy.
- Ale Ty pomysl Icek, Ty jestes sam, jak Ty bedziesz umierac i lezec na lozu smierci - kto Cie poda szklanka wody?
Icek przemyslal to i postanowil sie ozenic. Jednak mimo tego, ze byl bogaty nie mogl znalezc odpowiedniej kandydatki. W koncu kiedy znalazl okazalo sie, ze jego zona ma naprawde okropny charakter, a w tych innych sprawach zupelnie do niczego. Wiec cierpial ale pocieszala go zlota mysl Rabina.
I w koncu zdarzylo sie ze Icek zachorowal. Lezac na lozu smierci jego ostatnia mysla bylo:
- Nie jestem spragniony.

- Dlaczego Ma艂ysz tak...

- Dlaczego Ma艂ysz tak d艂ugo szybuje w powietrzu?
- Bo jego sponsorzy zastrzegli sobie w kontraktach, 偶e ma lecie膰 tak d艂ugo, a偶 ka偶dy przeczyta na nim wszystkie napisy reklamowe.

Facet dosta艂 si臋 do nieba...

Facet dosta艂 si臋 do nieba i po paru dniach, mocno rozczarowany idzie do 艣w.Piotra na skarg臋:
- Czy to ju偶 wszystko, co ma mnie spotka膰 po uczciwym 偶yciu?
Czy nic wiecej nie b臋dzie si臋 dzialo, tylko te pienia anielskie? I nudy na budy?
- No nie, m贸wi 艣w.Piotr. Co jaki艣 czas mamy wycieczki. Najbli偶sza b臋dzie w przysz艂膮 sobot臋, do piek艂a.
Facet nie m贸g艂 si臋 doczeka膰 soboty, zapisal si臋 i pojecha艂.
W piekle nie wierzyl w艂asnym oczom:
Jak w Monte Carlo - ruletka si臋 kr臋ci, panienki pi臋kne.
Trunki si臋 lej膮, a na scenie "jazz" przygrywa...
Wr贸ci艂 napalony i m贸wi do 艣w.Piotra, 偶e postanowi艂 przenie艣膰 si臋 na sta艂e.
- Owszem, jest to mo偶liwe, odrzekl mu Piotr, ale tylko raz.
Jesli podejmiesz tak膮 decyzj臋, to nie ma ju偶 powrotu.
- Nie ma sprawy, m贸wi facet, jestem zdecydowany na 100%.
Odtransportowali go do piekla, wchodzi i c贸偶 widzi? - kot艂y, smo艂a, j臋ki, 艂a艅cuchy...
Leci zdenerwowany do Lucyfera, opisuje co widzial na wycieczce, a co zastal teraz...
A diabel mu na to:
- Widzisz kochany, Bo co innego TURYSTYKA, a co innego EMIGRACJA...!

Pracownik prosi o kilka...

Pracownik prosi o kilka dni urlopu.
- Wy, Nowak, lubicie ciep艂膮 w贸dk臋? - pyta szef.
- Nie, panie dyrektorze.
- A spocone baby? - pada kolejne pytanie.
- Te偶 nie.
- To dobrze, dostali艣cie urlop w listopadzie.

Wiem ju偶, sk膮d si臋 bior膮...

Wiem ju偶, sk膮d si臋 bior膮 dzieci. Ale nie wiem, gdzie je podzia膰.