Idzie ślepy drogą. W tym samym czasie przelatuje gołąb. Ptak sra- ślepy robi uniki. Idzie dalej. Tym razem lecą dwa gołębie. One srają- ślepy robi uniki. Idzie dalej. Teraz leci pięćdziesiąt gołębi. Ptaki srają- ślepy robi uniki.
Jaki z tego morał?
Odp. Ślepy gówno widzi!
Baba odbiera telefon.
- Dzień dobry, dzwonię z apteki. Kupował pani u nas wczoraj tymianek?
- Tak, a bo co?.
- Nastąpiła pomyłka. Sprzedaliśmy pani cyjanek!
- A jaka to różnica jest?
- 4,50 zł. Musi pani dopłacić...