#it
emu
psy
syn

Przemy艣lenia Niekrytego Krytyka: Dobranocny Ogr贸d

Facet goli 偶on臋 przed...

Facet goli 偶on臋 przed porodem i w pewnym momencie m贸wi:
- Mie膰ka, zr贸b tak (w tym momencie nale偶y zrobi膰 jedn膮 z wielu min, jakie faceci robi膮 przy goleniu).

Pewien miliarder urz膮dzi艂...

Pewien miliarder urz膮dzi艂 w swojej posiad艂o艣ci imprezk臋. A 偶e by艂o dosy膰 dr臋two to m贸wi:
- To jest basen pe艂en krokodyli. Kto go przep艂ynie i wyjdzie ca艂o dostanie milion dolar贸w!
Cisza, nic si臋 nie dzieje.
- Dobra milion dolar贸w i moj膮 najlepsz膮 limuzyn臋!!
Nadal cisza..
- Milion dolar贸w, moj膮 najlepsz膮 limuzyn臋 i moj膮 najlepsz膮 k***臋!!!
Wtem s艂ycha膰 plusk i z drugiej strony basenu wychodzi ca艂o facet i roztrz臋siony:
- Gdzie ta k***a?!
- Spokojnie najpierw wypisz臋 panu czek na milion dolar贸w.
- Ale gdzie ta k***a??!!
- Spokojnie jeszcze wcze艣niej zadzwoni臋 po limuzyn臋!
- Gdzie ta k***a co mnie popchn臋艂a do basenu??!!!!!!!!!!!!

Spotykaj膮 si臋 dwie nowe...

Spotykaj膮 si臋 dwie nowe 偶ony znanych dziennikarzy:
- M膮偶 u偶ywa teraz pseudonimu... - stwierdza tajemniczo pierwsza
Na to druga:
- Ja tam ju偶 wol膮 zosta膰 przy moich pigu艂kach antykoncepcyjnych...

Millerowi ca艂膮 noc 艣ni艂y...

Millerowi ca艂膮 noc 艣ni艂y si臋 ziemniaki.Rano kaza艂 siebie zawie艣膰 do wr贸偶ki t艂umacz膮cej sny.Wr贸偶ka po wys艂uchaniu premiera zamilk艂a na chwil臋 i odpowiedzia艂a : Panie premierze pana sen o ziemniakach mo偶na dwojako t艂umaczy膰.Albo wykopi膮 pana na jesie艅 , albo posadz膮 na wiosn臋

Szef krzyczy na pracownika:...

Szef krzyczy na pracownika:
- Spa膰 to pan mo偶e u siebie w domu a nie w firmie!
- Dzi臋ki szefie, ju偶 si臋 zbieram.

Prawnik, in偶ynier i matematyk...

Prawnik, in偶ynier i matematyk zdaj膮 test.
Zaczyna in偶ynier, pytaj膮 go:
- Ile jest 2+2?
In偶ynier pomy艣la艂 chwil臋 i powiedzia艂:
- 4.
Potem zawo艂ano matematyka i zadano mu to samo pytanie. Po chwili zastanowienia odpowiedzia艂:
- 4,0.
Nast臋pnie wezwano prawnika i us艂ysza艂 to samo pytanie. Prawnik odpowiedzia艂 szybciej ni偶 matematyk:
- A ile chcecie, 偶eby by艂o?

Stalin przemawia do ludu...

Stalin przemawia do ludu i nagle kto艣 kichn膮艂. Rozjuszony wrzeszczy:
- Kto kichn膮艂!
Nikt si臋 nie odzywa. Stalin na to:
- Rozstrzela膰 pierwszy rz膮d!
I zn贸w wrzeszczy:
- Kto kichn膮艂!
I zn贸w cisza, wi臋c Stalin wnerwiony m贸wi:
- Rozstrzela膰 drugi rz膮d!
I zn贸w krzyczy:
- Kto kichna艂!
Na to jaki艣 staruszek podnosi r臋k臋 i m贸wi:
- Ja.
A Stalin na to:
- A to na zdrowie, na zdrowie...