psy
fut
lek
emu
syn
hit
#it

TO SI臉 NAZYWA TRESURA... I DOBRE WUCHOWANIE...

Z pewno艣ci膮 doj艣cie do takiego wytrenowania ps贸w, oraz do zaufania jakim trzeba je obdarzy膰 zajmuje sporo czasu. Jednak nie do ko艅ca jestem przekonany czy to jest najbezpieczniejszy spos贸b wyprowadzenia ps贸w, zw艂aszcza tak du偶ych i b臋d膮cych w wi臋kszej ilo艣ci. M臋偶czyzna na filmie jest zawodowym trenerem ps贸w.

Spotykaj膮 si臋... Mi艣,...

Spotykaj膮 si臋... Mi艣, 艁o艣 i Ry艣:
MI艢 m贸wi:
- ch艂opaki, kolesie mi m贸wili, 偶e Ci co si臋 ko艅cz膮 na 艢 to s膮 gejami, wi臋c od dzi艣 macie mi m贸wi膰 Nied藕wied藕.
艁O艢 m贸wi:
- Ty Ry艣 a co z nami?
RY艢:
- Nie Ry艣 tylko Ryszard.

ROZTA艃CZONY SIER艢膯...

Niekt贸re koty doceniaj膮 muzyk臋 klasyczn膮 i przy typowym wiede艅skim walcu chodz膮 tak.

Przychodzi nied藕wied藕...

Przychodzi nied藕wied藕 do zaj膮czka
- Ej zaj膮c cho膰 na impr臋 zabawimy si臋!
Zaj膮czek m贸wi
- Nieee, bo jak chodz臋 z tob膮 na impry to zawsze p贸藕niej mnie pobijesz!
- Nie, no co ty, naprawd臋 nic ci nie zrobi臋!
Nazajutrz zaj膮czek budzi si臋 ca艂y poobijany i wo艂a
- Nieeed偶wieeeed偶! Mia艂e艣 mnie nie bi膰, no co ja ci zrobi艂em?
Nied藕wied藕 odpowiada:
- Na pocz膮tku zacz膮艂e艣 mnie bluzga膰 - 偶e jestem idiot膮 i kretynem, 偶e gruby jestem i w og贸le... ale stwierdzi艂em 偶e obieca艂em, wi臋c nie pobij臋 ci臋. P贸藕niej jecha艂e艣 po mojej matce i dziewczynie - 偶e dziwki i szmaty, i ju偶 mia艂em cie paln膮膰... ale my艣l臋 - obieca艂em. Ale jak nasra艂e艣 na 艂贸偶ko, powtyka艂e艣 w to g贸wno kredki i powiedzia艂e艣 偶e DZISIAJ 艢PIMY Z JE呕EM -nie wytrzyma艂em!

Nied藕wied藕 z zaj膮czkiem...

Nied藕wied藕 z zaj膮czkiem spotykaj膮 偶ab臋.
呕aba m贸wi:
- Pu艣膰cie mnie wolno a ja spe艂ni臋 wasze 3 偶yczenia.
Nied藕wied藕 m贸wi:
- Ja chc臋, aby wszystkie nied藕wiedzie by艂y nied藕wiedzicami.
I to si臋 spe艂ni艂o.
Zaj膮czek:
- Ja chc臋 motor, taki szybki.
Spe艂ni艂o si臋.
Nied藕wied藕:
- Ja chc臋, aby wszystkie nied藕wiedzie w pa艅stwie by艂y nied藕wiedzicami i to si臋 spe艂ni艂o.
Zaj膮czek:
- Jak mam motor to jeszcze kask.
- Ok masz.
Nied藕wied藕 m贸wi:
- Chc臋 aby wszystkie nied藕wiedzie na ca艂ej kuli ziemskiej by艂y nied藕wiedzicami.
A zaj膮czek m贸wi:
- Ja chc臋 aby ten nied藕wied藕 by艂 GEJEM

Wchodzi facet do baru...

Wchodzi facet do baru z krokodylem. Barman:
- Prosz臋 wyj艣膰! On jest niebezpieczny!
- On jest bardzo mi艂y i nikomu nie zrobi krzywdy, mog臋 to udowodni膰.
- Dobrze, je偶eli wszyscy go艣cie uznaj膮, 偶e nie ma zagro偶enia, to mo偶e pan zosta膰.
Facet prowadzi krokodyla na 艣rodek, wali pi臋艣ci膮 trzy razy w jego 艂eb i m贸wi:
- Otw贸rz g臋b臋!
Krokodyl otwiera, a facet zdejmuje gacie i wk艂ada przyrodzenie do 艣rodka, nast臋pnie wali znowu trzy razy i m贸wi:
- Zamknij g臋b臋!
Krokodyl zamyka i wszyscy widz膮, jak z臋by krokodyla zatrzymuj膮 si臋 o centymetry od wa偶nych organ贸w. Facet chowa interes i m贸wi:
- Mo偶e kto艣 chce spr贸bowa膰?
Odzywa si臋 kobiecy g艂os:
- Ja, ale niech pan nie bije mnie tak mocno w g艂ow臋.

Przychodzi zaj膮czek do...

Przychodzi zaj膮czek do sklepu nied藕wiedzia i pyta:
-Czy s膮 zgni艂e marchewki?
-Nie ma-odpowiada nied藕wied藕.
Nast臋pnego dnia...
-Dzie艅 dobry,czy s膮 zgni艂e marchewki?
Sytuacja powtarza si臋 kilkana艣cie razy...W ko艅cu kt贸rego艣 dnia nied藕wied藕 postanawia za艂atwi膰 dla zaj膮czka zgni艂e marchewki...
-Dzie艅 dobry,czy s膮 zgni艂e marchewki?
-S膮!-odpowiada nied藕wied藕.
-SANEPID!!!

Wpada niemiecka mysz...

Wpada niemiecka mysz do baru siada na sto艂ku i si臋 wydziera do barmana:
- Kufel Heinekena prosz臋!!!
- Mog臋 ci nala膰, ale pod barem 艣pi kot - rzecze barman poleruj膮c kieliszki...
- To poprosz臋 p贸l kufelka i znikam - wyszepta艂a wystraszona mysz.
Wpada francuska mysz do baru siada na sto艂ku i si臋 wydziera do barmana:
- Lampk臋 Chatou prosz臋!!!
- Mog臋 ci nala膰, ale pod barem 艣pi kot - rzecze barman poleruj膮c kieliszki...
- To poprosz臋 p贸l lampeczki i znikam - wyszepta艂a wystraszona mysz.
Wpada polska mysz do baru siada na sto艂ku i si臋 wydziera do barmana:
- Setk臋 w贸dki prosz臋!!!
- Mog臋 ci nala膰, ale pod barem 艣pi kot - rzecze barman poleruj膮c kieliszki...
- Hmm... to jeszcze 2 sety i budzi膰 Skur.....la!!!

Id膮 dwa psy i jeden nagle...

Id膮 dwa psy i jeden nagle merda ogonem:
-O pacz latarnia!!!
-Musimy to obla膰!!!

Antek kupuje na targu konia....

Antek kupuje na targu konia.
- Ile pan chce za niego?
- Tysi膮c z艂otych.
- Przecie偶 on jest 艣lepy.
- Co?! Przejed藕 si臋 pan nim, to zobaczysz, czy jest 艣lepy.
Antek wsiada na konia i zaczyna galopowa膰. Ko艅 p臋dzi przed siebie na
o艣lep, prosto na mur z cegie艂 i po chwili wpada na niego, ko艅cz膮c w ten
spos贸b 偶ycie. Antek wy艂azi spod konia i m贸wi:
- M贸wi艂em, 偶e jest 艣lepy?
- Mo偶e i 艣lepy, ale jaki odwa偶ny.