Żona odwiedziła w więzieniu męża. - Jak się czuje nasz Jasio? - pyta więzień. - Jasio czuje się świetnie. Jest tylko zdziwiony, że ta droga, którą budujesz w Afryce, jest taka strasznie długa.
Do kuchni wpada niewidomy facet dotyka rękami różne przedmioty. Nagle bierze do rąk tarkę i po chwili mówi: - Takich głupot to jeszcze nie czytałem!
Szczyt wojskowej głupoty? Włożyć hełm na lewą stronę.
Na targu: - Po ile te jajka? - Po 30 groszy, a te nadbite po 25 groszy. - To proszę mi nadbić do słoika dwadzieścia jajek.