Ta艅cz膮cy pies

Antek kupuje na targu konia....

Antek kupuje na targu konia.
- Ile pan chce za niego?
- Tysi膮c z艂otych.
- Przecie偶 on jest 艣lepy.
- Co?! Przejed藕 si臋 pan nim, to zobaczysz, czy jest 艣lepy.
Antek wsiada na konia i zaczyna galopowa膰. Ko艅 p臋dzi przed siebie na
o艣lep, prosto na mur z cegie艂 i po chwili wpada na niego, ko艅cz膮c w ten
spos贸b 偶ycie. Antek wy艂azi spod konia i m贸wi:
- M贸wi艂em, 偶e jest 艣lepy?
- Mo偶e i 艣lepy, ale jaki odwa偶ny.

Poszed艂 my艣liwy do lasu....

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Przychodzi zaj膮czek do...

Przychodzi zaj膮czek do nowo otwartego sklepu misia i m贸wi:
- Misiu, poprosz臋 p贸l kilo soli.
- Wiesz zaj膮czku, nie mam jeszcze wagi, nasypie ci na oko.
- Do dupy se nasyp debilu!

Jecha艂 misiu i kr贸liczek...

Tre艣膰 tylko dla doros艂ych. Zaloguj si臋 lub zarejestruj aby potwierdzi膰 sw贸j wiek.

Ma艂y ptaszek lecia艂 do...

Ma艂y ptaszek lecia艂 do Afryki ale by艂o ju偶 bardzo zimno i ptaszek zamarz艂. Spad艂 na 艂膮k臋 i nasra艂a na niego krowa. Ptaszkowi zrobi艂o si臋 ciep艂o, wi臋c zacz膮艂 艣piewa膰. Us艂ysza艂 to kot, wyj膮艂 go z kupy i po偶ar艂. Jaki z tego mora艂?
1. Nie ka偶dy kto na Ciebie narobi jest twoim wrogiem.
2. Nie ka偶dy kto Ci臋 wyjmie z g贸wna jest twoim przyjacielem.
3. Jak siedzisz w g贸wnie po uszy to sied藕 cicho.

Przychodzi m艂ody kotek...

Przychodzi m艂ody kotek do starszego dachowca i m贸wi:
-No mam do ciebie takie pytanie, tak膮 spraw臋... prosz臋 powiedz mi, jak si臋 dupcy?
Na to starszy kot m贸wi:
- Nie ma sprawy, chod藕, poka偶臋 ci!
Id膮 sobie, nagle patrz膮, a na s膮siednim dachu 艣liczna kotka siedzi. Na to starszy m贸wi:
- Patrz dok艂adnie i na艣laduj....
Biegnie w stron臋 kotki, jeden sus, drugi i nagle si臋 potkn膮艂, zahaczy艂 o rynn臋, prawie spad艂, ale jakim艣 cudem zawis艂 na drucie telegraficznym...
No to m艂ody, te偶 biegnie, jeden sus, drugi skacze i zawis艂 ko艂o tego drugiego. Wisz膮 tak w milczeniu, stary kocur zawstydzony po p贸艂 godzinie m贸wi:
-No kiepsko wysz艂o, ja si臋 ju偶 b臋d臋 spuszcza艂..
Na co m艂ody: -A to ja sobie jeszcze troch臋 podupc臋!

Go艂膮b spotyka go艂臋bia...

Go艂膮b spotyka go艂臋bia i jeden m贸wi:
- Stary, zapraszam ci臋 na parapet贸wk臋.
- A co tam b臋dziemy robi膰?
- No jak to co, g贸wno.