WY艁A殴 Z WODY BO SI臉 UTOPISZ!

Dobrymi ch臋ciami piek艂o jest wybrukowane. Ten pies zawsze marzy艂 o tym, 偶eby zosta膰 bohaterem. I postanowi艂 za wszelk膮 cen臋 to marzenie zrealizowa膰, mimo 偶e ch艂opiec wcale nie potrzebowa艂 jego pomocy.

O JA NIESZCZ臉艢LIWA!!!!

Ta historia zacz臋艂a si臋 rok temu. Gdy by艂a jeszcze szczeniaczkiem, Alice - suczka buldoga francuskiego, bardzo chcia艂a dosta膰 si臋 na 艂贸偶ko swojego w艂a艣ciciela, jednak by艂a zbyt ma艂a, 偶eby mog艂o jej si臋 to uda膰. Zirytowana niepowodzeniem, zacz臋艂a do艣膰 g艂o艣no u偶ala膰 si臋 nad swoim losem. Wygl膮da艂o to tak:

Do baru wchodzi niepozorny...

Do baru wchodzi niepozorny m臋偶czyzna
- Przepraszam... czyj by艂 ten rottweiler przed barem...
- M贸j! - podnosi si臋 pot臋偶ny brodacz - Ale jak to "by艂"?
- Bo m贸j jamnik go zabi艂...
- Co ty gadasz!? Jamnik mojego rottweilera? Jak!!?
- No... W gardle mu stan膮艂...

Lec膮 dwa pingwiny....

Lec膮 dwa pingwiny.
- Jak ci si臋 uda艂o wzlecie膰? Niski, grubiutki, kr贸tkie skrzyde艂ka...
- Na siebie spojrzyj, debilu.

Wchodzi facet do sklepu...

Wchodzi facet do sklepu zoologicznego i m贸wi:
- Chcia艂bym kupi膰 tego 偶贸艂wia z wystawy, kt贸ry stepuje.
- Stepuj膮cy 偶贸艂w?! O ku**a! Zapomnia艂em wy艂膮czy膰 grza艂ki do piasku!

Spotykaj膮 si臋 dwie pch艂y....

Spotykaj膮 si臋 dwie pch艂y. Jedna z nich trz臋sie si臋 i jest strasznie przemarzni臋ta.
- A czemu si臋 tak trz臋siesz?
- A bo przyjecha艂am tu w w膮sach motocyklisty i strasznie mnie przewia艂o. - To na drugi raz zr贸b tak jak ja: Skacz臋 sobie na lotnisko, upatruj臋 jak膮艣 stewardess臋, wskakuj臋 jej pod sp贸dniczk臋, wchodz臋 pod majteczki i ca艂膮 podr贸偶 艣pi臋 w przytulnym i ciep艂ym "lasku".
- OK tak zrobi臋 nast臋pnym razem.
Spotykaj膮 si臋 na drugi rok i sytuacja si臋 powtarza, tamt膮 pch艂臋 trzepie zn贸w z zimna.
- I co nie skorzysta艂a艣 z moich rad?
- Zrobi艂am dok艂adnie tak jak m贸wi艂a艣, poskaka艂am na lotnisko, upatrzy艂am stewardess臋, wskoczy艂am jej pod sp贸dniczk臋 pod majteczki znalaz艂am ciep艂y przytulny lasek i zasn臋艂am. A jak si臋 obudzi艂am by艂am w w膮sach motocyklisty.