#it
emu
psy
syn

Zaskoczona ma艂pa

W艁BR艁ELPP艁EP艁E艁E

Nasz ulubiony pies w艂br艂elpp艂ep艂e艂e ma aktualnie wolne. M艂ode rzesze fanek i fan贸w zaczynaj膮 go na艣ladowa膰. Czy偶by pies w艂br艂elpp艂ep艂e艂e stworzy艂 nowy psi j臋zyk?!

NIGDZIE NIE ID臉! DOBRZE MI TU!

Nagranie jest niezwykle urocze. Widoczna na nim pani zaznacza jednak, 偶e tak naprawd臋 jest to forma zabawy z psem. Gdy ka偶e mu si臋 zej艣膰 z 艂贸偶ka nieco ostrzejszym tonem, ten natychmiast wykonuje rozkaz.

Piesek odkry艂 nowego, 艣miertelnego wroga. Jak sobie z nim poradzi?

Niestety, niezbyt sprawnie - wrogi odbojnik do drzwi jest przykr臋cony do framugi. Ale sama walka wygl膮da uroczo!

KOTY ZAWSZE LUBI艁Y KARTONY... I CHYBA IM TAK ZOSTANIE...

Czy pude艂ka maj膮 jakie艣 magiczne w艂a艣ciwo艣ci, kt贸rymi zwabiaj膮 do siebie koty? Mo偶e to koty (nie) s膮 zbyt bystre? Nierozwi膮zywalna zagadka ludzko艣ci.

Trzy 偶贸艂wie nios膮 arbuza...

Trzy 偶贸艂wie nios膮 arbuza przez pustyni臋. Zrobi艂y sobie post贸j i jeden m贸wi:
-Jestem g艂odny, zjedzmy tego arbuza.
-Ale nie mamy wody.
-Zaczekajcie, ja p贸jd臋 po wod臋, ale nie jedzcie beze mnie!
呕贸艂wie czeka艂y i czeka艂y... Min臋艂y trzy lata. W ko艅cu jeden m贸wi do drugiego:
-Zjedzmy sami tego arbuza, on ju偶 chyba nie wr贸ci.
Wtedy zza krzak贸w s艂ycha膰 g艂os:
-Oj, ch艂opaki, bo nigdzie nie p贸jd臋!

Ch艂op mia艂 200 kur i...

Ch艂op mia艂 200 kur i ani jednego koguta. Poszed艂 do s膮siada, kupi膰 tak ze trzy na pocz膮tek.
A s膮siad na to:
- Ale po co trzy? S艂uchaj stary - ja ci sprzedam Kazia. Kazio to jest taki kogut, 偶e ci te wszystkie 200 kur spoko obs艂u偶y.
OK, po trzeciej w贸dce dobili targu, ch艂op wr贸ci艂 z Kaziem do gospodarstwa, wypu艣ci艂 go z klatki i m贸wi:
- S艂uchaj Kaziu - to jest teraz twoje gospodarstwo, 200 kur na ciebie czeka, wyluzuj si臋, jeste艣 tu jedynym kogutem, nie ma co si臋 spieszy膰, tylko mi si臋 nie zmarnuj - kup臋 kasy za Ciebie da艂em.
Ledwo sko艅czy艂 m贸wi膰, SRU! Kaziu wpad艂 do kurnika. Przelecia艂 wszystkie kury kilka razy, tylko pierze lecia艂o. SRU! Polecia艂 do budynku obok gdzie by艂y kaczki - to samo. Ch艂op krzyczy, pr贸buje go hamowa膰. Ale gdzie tam! SRU! Poszed艂 Kazio za stadem g臋si i znikn膮艂 w oddali. Rano ch艂op wstaje, patrzy - le偶y Kaziu na podw贸rku, kompletna padlina. Nad nim kr膮偶膮 s臋py. Podbiega i krzyczy:
- A widzisz Kaziu, m贸wi艂em Ci, daj spok贸j, tyle kasy w b艂oto...
A Kaziu otwiera jedno oko i syczy przez zaci艣ni臋ty dzi贸b:
- C艣艣艣, spie*dalaj, bo mi s臋py sp艂oszysz!!!

Pewien facet kupi艂 sobie...

Pewien facet kupi艂 sobie koguta.
Przynosi go do domu i wrzuca do kurnika.
Po tygodniu kury nie nad膮偶aj膮 z produkcj膮 jajek, a od kurczak贸w facet dostaje 偶贸艂taczki.
Postanawia wi臋c koguta uspokoi膰 i wrzuca go do stajni.
Po miesi膮cu zaczynaj膮 lata膰 pegazy.
Facet postanawia pozby膰 si臋 koguta
I wyrzuca go na pustyni.
Wracaj膮c do domu my艣li:
- Cholera, mog艂em sobie z niego chocia偶 ros贸艂 ugotowa膰.
No i wraca po koguta na pustyni臋.
Patrzy, a kogut le偶y sztywno jak k艂oda na grzbiecie i ma j臋zyk wywalony z dzioba.
Facet pochyla si臋 nad nim, 偶eby go zabra膰, a kogut:
- sp****alaj, bo mi s臋py p艂oszysz!

NO! MY TE呕 OD RAZU NIE UMIELI艢MY M脫WI膯...

Lwi膮tko uczy si臋 rycze膰. I prawie mu si臋 udaje
Ludzie potrafi膮 by膰 naprawd臋 okrutni dla zwierz膮t. Opiekunowie tego lwi膮tka nie do艣膰, 偶e wy艣miali jego ambitne pr贸by wydania pierwszego ryku, to jeszcze nagrali wszystko i wrzucili na Youtube. Miejmy nadziej臋, 偶e lew nie oka偶e si臋 by膰 pami臋tliwy i nie zem艣ci si臋 po latach.