psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

"Zdejm mie te skarpety"

Nie dziwi mnie obrzydzenie z jakim się porusza ten pies: nie dość, że kurteczka to jeszcze skarpetki.

Był sobie słoń Adam i...

Był sobie słoń Adam i wielbłąd Jaś.
-Dlaczego masz cycki na plecach.?-pyta Adam Jasia!
-Fajny komplement od kogoś kto ma wielkiego ch**a na czole!

zając mówi do niedźwiedzia:...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Nad rzeką siedzi krowa...

Nad rzeką siedzi krowa i pali trawkę.
Zadowolona, klimat i te sprawy.
Podpływa do niej bóbr, wychodzi na brzeg i pyta:
- Te, krowa, co robisz?
- Aaaa, widzisz bóbr, jaram i jest OK.
- Daj trochę, jeszcze nigdy nie kurzyłem.
- Jasne! Ciągnij macha bracie i poczuj się cool!
Bóbr wciągnął dym i od razu go wypuścił.
Na to krowa:
- Stary, nie taaak! Patrz: ciągniesz macha i trzymasz go w płucach dłuższą chwilę. Zresztą - wiesz co? W tym czasie jak wciągniesz, przepłyń się kawałek pod wodą w dół rzeki, wróć tu i wtedy wypuść powietrze. I mówię ci będzie OK.
Jak uradzili tak zrobili.
Bóbr się zaciągnął, płynie pod wodą, ale już po kilku chwilach zrobiło mu się happy.
Wyszedł na brzeg po drugiej stronie rzeki, walnął się na trawę i orbituje.
Podchodzi do niego hipopotam i pyta:
- Te bóbr, co robisz?
- Aaaa, widzisz hipciu, fazuję sobie trochę.
- Daj trochę stuffu, ja też chcę.
- Podpłyń na przeciwko do krowy. Ona ci da.
Hipopotam wychodzi na brzeg, a krowa wywaliła gały i krzyczy:
- Bóbr, k****, WYPUŚĆ POWIETRZE!

KOCIE FIGLE... KILKA POMYSŁÓW NA ZABAWĘ...

Niby kotom wystarczy tylko kartonowe pudełko, ale jak ktoś cierpi na nadmiar wolnego czasu i chce zapewnić swojemu pupilowi nieco bardziej wyrafinowaną rozrywkę to może wykorzystać któryś z tych pomysłów.

Jak poznać, czy pasztet...

Jak poznać, czy pasztet zajęczy jest rzeczywiście z zająca?
- Dać komuś do spróbowania. Jak zajęczy, to nie zajęczy, a jak nie zajęczy, to zajęczy.

Wraca kura z imprezy...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Idzie słoń przez most...

Idzie słoń przez most z mrówką na grzbiecie.Nagle most się zawala,a słoń na to:
- A mówiłem,żebyśmy szli osobno!.