Pochyła deska, grawitacja i kulka, której toczyć się nie chce.
Tygrys syberyjski udał się na przechadzkę po jednym z rosyjskich parków. Okazało się, że tuż za nim znajdowała się odważna koza. Zgadnijcie, kto kogo wystraszył?
Skoro już opili koszenie trawnika to teraz postanowili pobawić się w piłkarzy. I się udało.
To może i wygląda niebezpiecznie i groźnie, ale pierwsze wrażenie bywa często mylne. Świetna zabawa! NOWE, ŚWIEŻE SPOJRZENIE NA KRĘGLE... SUPER!!!
Tej zimy pewnie takie przygody się nie zdarzały... Ale ciekawe ile osób miało taką niespodziankę jak koleś z filmu...