#it
emu
fut
hit
lek
psy
syn

Patrycja Markowska - Alter Ego

Inne

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Zenon Kupalonka z Sokółki...

Zenon Kupalonka z Sokółki wybrał się na polowanie i przez pomyłkę wziął papierosy syna.
Do śniadania ustrzelił trzy żyrafy i kangura.

Ależ miałem wczoraj szczęście!...

Ależ miałem wczoraj szczęście!
Idę sobie ulicą, a tu afisz: "ZAPASY W KIŚLU! OSTATNIE BILETY! CENA SPECJALNA: TYLKO 2 DOLARY!" Wow! Czytam dalej, a tam że: "Walczą dwie 19-latki! Gwarantowane zdarcie staników w trzeciej rundzie! Gwarantowane zdarcie majteczek w piątej!!" Wooooow! Lecę do kasy, pytam czy są jeszcze te bilety po dwa dolce. Jest. Jeden! Szukam po kieszeniach forsy, w międzyczasie czytam jeszcze, że >walczą Amerykanka i Niemka<... Ja pie*dolę, ale mam szczęście.
O mały włos wtopiłbym dwa dolce.

Przychodzi facet na wizytę...

Przychodzi facet na wizytę do lekarza:
- Panie doktorze. Mam jedno jądro sine.
Lekarz przeprowadził badanie i rzecze:
- To rak jądra! Trzeba amputować.
Sprawnie przeprowadził zabieg i pożegnał się z pacjentem.
Krótko po tym znowu zjawia się ten sam pacjent.
- Panie doktorze, to znowu ja. Teraz mam drugie jądro całe sine.
- To na pewno przerzut raka! Bardzo mi przykro, ale znowu trzeba ciąć.
Ponownie wykonał operację, a facet wrócił do domu.
Nazajutrz kolejny raz ten sam mężczyzna pojawia w gabinecie.
- Jestem zrozpaczony!!! Niestety, kochany doktorze, Przeniosło się na mój interes!!!
Lekarz jest bardzo zdziwiony, przeprowadza dokładne badania, w pewnym momencie przerywa i z zakłopotaniem mówi do pacjenta:
- Wie pan, panu to tylko spodnie farbują...

"Ej, Ty" - uniwersalne...

"Ej, Ty" - uniwersalne imię dla wszystkich.; D.

Wieczorem Adam wraca...

Treść tylko dla dorosłych. Zaloguj się lub zarejestruj aby potwierdzić swój wiek.

Dzwoni telefon w biurze...

Dzwoni telefon w biurze podróży:
- Organizujecie pobyty w Egipcie?
- Oczywiście, proszę pana. A jaki ośrodek pana interesuje?
- A jakie są?
- Taba, Hurgada, Nuwejba...
- Stop! Nuwejba, to mi pasuje!
- Kiedy chce pan jechać?
- A nie, nie, ja tylko rozwiązuję krzyżówkę...