emu
psy
syn

Szopy

Spotyka si─Ö dw├│ch ┼╝uli,...

Spotyka si─Ö dw├│ch ┼╝uli, jeden si─Ö uskar┼╝a:
- Ju┼╝ ca┼ékiem ze┼Ťwirowa┼éem... Nawet na urlopie my┼Ťl─Ö o pracy!
- Jak to?
- Poszedłem na grzyby i nazbierałem dwie torby butelek.

Przychodzi facet do restauracj...

Przychodzi facet do restauracji i m├│wi :
- Poprosz─Ö co┼Ť wykwintnego.
- Mo┼╝e kawior ? - pyta kelner.
- A co to jest ?
- Jaja jesiotra, prosz─Ö pana.
- Poprosz─Ö dwa na twardo.

Do pubu, w kt├│rym siedzi...

Do pubu, w kt├│rym siedzi Irlandczyk, wchodzi trzech Angoli. Zamawiaj─ů po kuflu piwa i zaczynaj─ů si─Ö zastanawia─ç, jak tu wkurzy─ç nieznajomego. Pierwszy z nich wstaje, podchodzi i m├│wi:
- Ty, wiesz, ┼╝e ┼Ťwi─Öty Patryk by┼é peda┼éem?
- No i co z tego?
Pierwszy Angol niepocieszony wrócił do stolika. Drugi wstaje, mówi "teraz ja spróbuję" i podchodzi do Irlandczyka::
- Ty, a wiesz, ┼╝e ┼Ťwi─Öty Patryk by┼é peda┼éem i w dodatku transwestyt─ů?
- No i co z tego?
Ten także wrócił niepocieszony do stolika. W końcu trzeci próbuje:
- Ty, a wiesz, ┼╝e ┼Ťwi─Öty Patryk by┼é Angolem?
- Taa...Twoi kumple ju┼╝ mi m├│wili.

Platformie zaczynaj─ů...

Platformie zaczynaj─ů drastycznie spada─ç sonda┼╝e, w zwi─ůzku z tym Tusk postanawia chwyci─ç si─Ö ostatniej deski ratunku - pomocy z g├│ry. Modli si─Ö wi─Öc:
- Panie Bo┼╝e, wiem, mia┼éem nie kl─Öka─ç przed ksi─Ödzem, ale je┼╝eli przegram wybory i ludzie odkryj─ů ile ukradli┼Ťmy, to mnie zabij─ů. Prosz─Ö, pom├│┼╝ mi...
Nieoczekiwanie odzywa si─Ö B├│g:
...- Donek, nigdy ci─Ö za bardzo nie lubi┼éem, ale niech ci b─Ödzie. Uradowany premier zwo┼éuje konferencj─Ö prasow─ů nad jeziorem i m├│wi:
- Jestem prawdziwym cudotw├│rc─ů i zaraz to udowodni─Ö. Zobaczycie, b─Ödzie wam si─Ö ┼╝y┼éo lepiej!
Podchodzi do jeziora i zaczyna chodzi─ç po wodzie. Czeka na aplauz, zamiast tego leci kamie┼ä. Drugi, trzeci, w ko┼äcu ca┼éa lawina. Donald wpatruje si─Ö zdziwiony, a ludzie krzycz─ů: I to ma by─ç premier? Nawet p┼éywa─ç nie umie!