psy
#it
hit
fut
lek
emu
syn

Piekło

ILE DZIECKU DO SZCZĘŚCIA POTRZEBA???

Jeśli potrzebujesz sporej dawki pozytywnej energii, ten filmik z pewnością Ci ją zapewni. A wszystko dzięki uroczemu chłopczykowi, który udowadnia, że nawet małe rzeczy mogą sprawić nam ogromną przyjemność!

NIBY DOROSŁY, GROZNY A TAKI NIEPOWAŻNY...

Jeśli spośród wszystkich gatunków zwierząt miałabym wskazać najbardziej poważne, a zarazem stoickie zwierzę, bez dwóch zdań wybrałabym lwa. W końcu jest on królem zwierząt, a jego twarde i dzikie spojrzenie potrafi zmrozić krew w żyłach. Jak się jednak okazuje i w tym przypadku można znaleźć kilka wyjątków. Jednym z nich jest na pewno lew Cameron, który potrafi docenić dobrą zabawę. Choć zwierzak uszkodził swoją ulubioną zabawkę, pracownicy ZOO znaleźli świetne zastępstwo.

EJ TY! NO NIE BĄDŻ ŚWINIA! PODRAP MNIE! OOO TAM!!!

Zwierzęta lubią być w centrum uwagi. Czasami, kiedy brakuje im naszej bliskości, muszą dać nam jakieś wskazówki. Z racji tego, że zwierzaki nie mogą wprost przekazać nam czego chcą, robią masę innych rzeczy. Podobny problem miała bohaterka tego nagrania. Mała klacz, uwielbia kiedy opiekun poświęca jej trochę czasu. Te chwile są niezwykle cenne dla małego zwierzaka, kiedy więc mężczyzna przestaje ją głaskać, źrebię postanawia zwrócić na siebie uwagę. Sposób, w jaki to robi, jest mega zabawny!

- Konstanty, poradź mi......

- Konstanty, poradź mi...
- OK, co tam?
- Jaki płaszczyk mam włożyć: ten zielony, z szarymi wstawkami od Diora czy może ten Burberry - brązowy, dłuższy z kapturkiem? A może tę czerwoną, nieprzemakalną kurteczkę od Dolce Gabana?
- A gdzie ty się Justyna, wybierasz?!
- Śmieci wyrzucić.

Udało mi się stopić spojrzenie...

Udało mi się stopić spojrzeniem lody na patyku!
Co prawdo zajęło mi to trochę czasu, ale liczy się efekt końcowy...

WYPEŁNIONY WORECZEK...

WYPEŁNIONY WORECZEK

Dzisiaj jak zwykle poszedłem z psem do lasu na spacer.
No i się złożyło, że znalazłem pole maślaków. Ani kosy ani reklamówki, do której mógłbym je włożyć.
Ale miałem w kieszeni worek na psie gluty - elegancki, czarny z napisem: "Bądź Poznaniakiem - posprzątaj po mnie, zaoszczędź 500 zł" Urząd Miasta Poznania, Wydział Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej, www.poznan.pl/srodowisko - odpady komunalne (reklama mode off)
Więc wsadziłem do worka ze dwadzieścia maślaków, grzyby wypełniły ten worek w ponad 3/4. Po godzinie wracam i oczywiście wstępuję do znajomego sklepu monopolowego po dębowe. W jednej ręce worek z grzybami, w drugiej smycz psa więc żeby wyciągnąć kasę z kieszeni kładę grzyby na ladzie.
Znajomy sprzedawca patrzy na prawie pełny worek na ladzie i wrzeszczy spanikowany:
- Panie weź mi Pan te gówna z lady! Nie lepiej było je zostawić na zewnątrz?!? Zaraz mi tu Sanepid mandat wpierdzieli!!!

Nie przeszła mi już przez gardło riposta, że je do octu włożę.

Na ulicy facet spotyka...

Na ulicy facet spotyka swoją dawną koleżankę z klasy. Ona:
- Misza! Wcale się nie zmieniłeś! Gdzie teraz pracujesz?
- Jestem dyrektorem w banku.
- Hm... A można jedno pytanie ci zadać?
- Proszę.
- Szalałeś za mną w szkole, co nie?
- No, owszem.
- A teraz?
- No...
- Śmiało!
- Tak.
- 200 baksów za godzinę, dla ciebie 150.

Każda gospodyni domowa...

Każda gospodyni domowa ma swoje małe sekrety.
Na przykład pani Janina Wiluś ze Szczecinka dodaje oregano do rosołu, a pani Cecylia Puciak z Włocławka w sobotę udusiła męża.

OPTYMALNA OPTYMALIZACJA...

OPTYMALNA OPTYMALIZACJA

"Optymalizacja" zawsze kojarzy mi się z pewna historią z czasów pracy nad grą na przenośne urządzanie zasilane (co ważne) zwykłymi bateriami.
Jednym z ograniczeń hardware był limit liczby kolorów wyświetlanych na ekranie. Dało się to obejść kombinując trochę tu i tam, ale sprzęt "żarł" wtedy baterie kilka razy szybciej niż normalnie.
Gra poszła do testów. Wszyscy zadowoleni z ładnej grafiki.
Następnego dnia jednak alarm - trzeba poprawić "energożerność". Tłumaczenie co, jak, jakim kosztem i dlaczego. Niestety względy ekonomiczne wzięły górę nad estetycznymi i skończyło się na tym by zmienić grafikę na mniej bateriożerną.
Kilka dni później nowa wersja gotowa - znacznie gorsza grafika, ale za to pobór prądu w normie. Ponownie wszyscy zadowoleni.
Dzień następny - nowe zadanie: "zoptymalizujcie tak, by wyglądało jak w pierwszej wersji, a prądu pobierało jak w drugiej".

Żydówka daje koszyczek...

Żydówka daje koszyczek z pierożkami Czerwonemu Kapturkowi i daje jej zalecenie na odchodnym:
- Słuchaj uważnie. Kiedy przyjdziesz do babci, ona od razu zacznie ci się żalić, że, aj waj, zima za pasem, okna nieszczelne i wicher duje, kran przecieka, dach dziurawy, pieniędzy na nic nie ma. Ale ty przecież znasz życie. Dlatego nie ulegaj, twardo obstawiaj przy swoim. Pierogi z kapustą po 5 rubli, a z mięsem - po 8.

Moja żona zasugerowała,...

Moja żona zasugerowała, że powinniśmy urozmaicić nasz seks zabawą w doktora. No to położyłem ją do łóżka i wystawiłem na korytarz na dwa dni.

SAMOZAPARCIE...

SAMOZAPARCIE

Opowiedział mi to szwagier.
Jeszcze za 'nieboszczki komuny' jego zakład poszukiwał nocnego palacza do kotłowni. Podczas śniadania przyszedł kandydat z fioletowym nosem.
Kierownik siedział przy sąsiednim stoliku (w kantynie) konsumując kawę. Kandydat nie zwlekając zaczyna rozmowę, wynosząc siebie pod niebiosa. Po jakimś czasie kierownik:
- A jak u Pana wygląda sprawa z piciem alkoholu?
Odpowiedź:
- Panie Kierowniku. Ja, jak się uprę, to mogę nawet... nawet... (tutaj gest ręką jakby zdjął czapkę z głowy i rzucił nią o ziemię)... PRZEZ TYDZIEŃ mogę nie pić!!!

Pensja szepce: "Chodź...

Pensja szepce: "Chodź pójdziemy do klubu. Albo pubu. Albo restauracji... Chodź".
A ja jej mówię" "Nie, nigdzie nie idziemy! Zostajemy w domu. Jesteś jeszcze za mała!"

MSZA...

MSZA

Śpiący poranek w fabryce. Koleś wstaje od biurka i mówi do kolesia (znaczy chciał powiedzieć coś w tym stylu):
- Maciek. Pan z tobą... już rozmawiał, a teraz się pyta jeszcze coś tam coś tam...
Z tym, że jak zaczął wypowiedź, to zrobił krótką pauzę po "z tobą", takie małe zacięcie w procesie myślowym, na co Maciek nie przerywając porannej prasówki-onetówki wszedł mu w słowo i odparł ze spokojem:
- I z Duchem Twoim!
Na co cała sala nie odrywając się od monitorów (ja też):
- AAAAAMEEEEENNN!!!

Czy to nie dziwne, że...

Czy to nie dziwne, że wszystkie ładne, zgrabne, seksowne kobiety prowadzą takie małe auta? Jak już o autach mowa to muszę pamiętać, żeby zamówić przegląd techniczny TIR-a mojej żony.