Sex-shop. Przed półką ze sztucznymi waginami stoi facet. Patrzy, patrzy, patrzy i wreszcie pyta sprzedawcę: - A macie może przejściówki na 3/4 cala?
- Marcel, a może wezmę do buzi? - Lucyna, to Polska, a nie zgniły Zachód. Wkładaj termometr pod pachę!
Dzwonię do centrum fitness i pytam: - Jak wysoki powinien być mężczyzna ważący sto dziesięć kilo? Pani mi mówi: - Około dwóch metrów. Mówię do żony: - Widzisz, głupia? Mówiłem ci, niski jestem, nie gruby...