Jakiś nerwowy...
- Wiesz, jestem zaproszony na wesele - mówi królik do swojego znajomego królika. - Jako gość, czy jako pasztet?
Zając dowiedział się że jego synowi ktoś w knajpie wybił wszystkie zęby. Wchodzi do knajpy i mówi: - Kto mojemu synowi wybił wszystkie żeby? Wstaje niedźwiedź: - Ja, bo co? - Ano, chciałem się spytać gdzie można znaleźć dobrego dentystę.
Idzie żółw bez skorupy. - Co się stało? - pytają koledzy. - Wyprowadziłem się z domu.
Może i dobry... Ja jednak nie ufałbym mu... Ten pies to chyba z hodowli pod szafą...